Nowy lokator w ZOO Wrocław! Przyjechał niedźwiedź brunatny Artur

Julia Bakalarz • 2026-08-11

Trzyletni Artur, ważący blisko 150 kilogramów niedźwiedź brunatny, przyjechał do ZOO Wrocław ze słowackiego ZOO Košice. Jego przeprowadzka jest elementem europejskiego programu ochrony gatunku.

Niedźwiedź do wrocławskiego zoo trafił ze słowackiego ZOO Košice, gdzie się urodził i dorastał, a jego przeprowadzka to element europejskiego programu ochrony gatunku (EEP).

W skrócie

  • Trzyletni niedźwiedź brunatny Artur przyjechał do ZOO Wrocław ze słowackiego ZOO Košice.
  • Artur waży blisko 150 kilogramów i pokonał ponad 500 kilometrów.
  • Transport zwierzęcia poprzedziły ponad dwa miesiące przygotowań i badań weterynaryjnych.
  • Przeprowadzka Artura jest elementem europejskiego programu ochrony gatunku EEP.
  • Na razie niedźwiedź przechodzi aklimatyzację na zapleczu hodowlanym.

Zorganizowanie takiego transportu to nie lada wyzwanie – i to nie tylko dla samego zwierzęcia, choć dla niego zmiana otoczenia i długa podróż są sporym przeżyciem. To także skomplikowane przedsięwzięcie logistyczne: żeby Artur dotarł na miejsce bezpiecznie i w dobrej kondycji, potrzeba było ponad dwóch miesięcy przygotowań, badań weterynaryjnych oraz bliskiej współpracy słowackich specjalistów z europejskim koordynatorem hodowli niedźwiedzia brunatnego.

Dorastanie w ZOO Košice

Rodzicami Artura są Tatranka i Filip – niedźwiedzie wywodzące się z naturalnego środowiska. Losy jego matki dobrze pokazują, z czym na co dzień mierzą się dzikie niedźwiedzie w Europie: Tatranka trafiła pod opiekę ludzi jako osierocone niedźwiedziątko, po tym jak jej matka zginęła w konflikcie z człowiekiem w rejonie Tatr. Odchowana przez słowackich opiekunów, sama stała się z czasem troskliwą, choć wymagającą matką – to ona nauczyła Artura ostrożności, samodzielności i naturalnych zachowań.

Kiedy Artur skończył dwa lata, przyszedł czas na usamodzielnienie. W naturze to właśnie w tym wieku matki zaczynają odganiać podrośnięte młode, szykując się do kolejnego sezonu rozrodczego. W porozumieniu z koordynatorem gatunku EAZA zapadła decyzja, że nowym domem dla dorastającego samca zostanie właśnie Wrocław.

Jak podkreśla lek. wet. Tomasz Jóźwik, Prezes Zarządu ZOO Wrocław, przewiezienie 150-kilogramowego, młodego niedźwiedzia na dystansie pół tysiąca kilometrów zawsze wiąże się z dużym ryzykiem logistycznym i weterynaryjnym, ale dzięki zaangażowaniu zespołu z Koszyc oraz wrocławskich pracowników i lekarzy cała operacja przebiegła bez żadnych komplikacji. Zaznacza też, że Wrocław ma wieloletnie doświadczenie w opiece nad niedźwiedziami brunatnymi i zrobi wszystko, by Artur jak najszybciej poczuł się tu jak w domu.

Król karpackich lasów

Niedźwiedź brunatny (Ursus arctos) to największy drapieżnik żyjący w Europie. Artur, mimo imponujących 150 kilogramów, to wciąż młody osobnik w fazie wzrostu. Przypomnijmy, że dorosłe samce w ogrodach zoologicznych potrafią osiągać nawet 350–400 kg masy ciała.

Choć zaliczany jest do rzędu drapieżnych, w praktyce niedźwiedź brunatny to niemal wszystkożerca. Roślinny pokarm – owoce, jagody, korzenie i grzyby – stanowi aż 70–80% jego naturalnej diety, a resztę uzupełniają ryby, owady i mięso. Charakterystyczny jest też dla niego wyjątkowo czuły węch, dzięki któremu potrafi wyczuć jedzenie z odległości kilkunastu kilometrów, co oczywiście w naturalnym środowisku bardzo pomaga w gromadzeniu zapasów przed zimowym snem.

Dlaczego to ważne dla gatunku

Populacja niedźwiedzi brunatnych w Europie Środkowej, choć symbolizuje dziką przyrodę, jest w rzeczywistości mocno rozdrobniona i narażona na fragmentację siedlisk, kłusownictwo oraz konflikty z infrastrukturą stworzoną przez człowieka. Nowoczesne ogrody zoologiczne zrzeszone w EAZA odgrywają tu ważną rolę – budują stabilną, bezpieczną populację rezerwową i edukują ludzi na temat ochrony dużych drapieżników. Historia Artura i jego matki dobrze pokazuje, jak cenna jest obecność tych zwierząt w naszych lasach i jak istotne jest budowanie relacji z nimi opartej na szacunku dla ich naturalnego środowiska.

Co dalej z Arturem?

Na razie młody niedźwiedź przechodzi aklimatyzację na zapleczu hodowlanym. Pierwsze dni po podróży to dla niego czas wyciszenia – poznawania nowych zapachów i pomieszczeń oraz budowania relacji z opiekunami.

Dopiero stopniowo, w tempie dopasowanym do samopoczucia Artura, zostanie mu udostępniony zewnętrzny wybieg – najpierw do eksploracji, a później także dla zwiedzających. O tym, kiedy będzie można go zobaczyć, ZOO Wrocław będzie informować na bieżąco na swojej stronie internetowej i w mediach społecznościowych.

Najpopularniejsze

Książulo na dobre zagościł we Wrocławiu. Po spektakularnej wizycie w ZOO tym razem wybrał się do restauracji BABA.

Najpopularniejszy polski bloger kulinarny przestał ograniczać się do fast foodów. Tym razem na widelec wziął jedną z najlepszych wrocławskich restauracji, oznaczoną gwiazdką Michelin Guide 2026. Czy na wejściu tego znanego na świecie znaku pojawiło się Muala?
przeczytaj więcej

Zaczęło się! W lasach pojawiły się pierwsze grzyby. Gdzie wybrać się na grzybobranie w okolicach Wrocławia?

Po ostatnich opadach i ciepłych dniach w dolnośląskich lasach zaczęły pojawiać się pierwsze grzyby. Grzybiarze publikują zdjęcia pełnych koszyków, a wszystko wskazuje na to, że sezon właśnie się rozpoczyna. Jeśli pogoda utrzyma się przez najbliższe tygodnie, wrzesień może okazać się wyjątkowo udany.
przeczytaj więcej

Tajemnica sprzed 5 tysięcy lat. Niezwykłe odkrycie pod Żórawiną

Historia potrafi zaskakiwać i powracać do nas w najmniej oczekiwanym momencie. Gdy wrocławscy badacze kończyli już kolejny sezon prac archeologicznych na znanym cmentarzysku w Żórawinie, ziemia odsłoniła tajemnicę znacznie starszą, niż dotąd przypuszczano. Niezwykłe artefakty, takie jak topór i naszyjnik z zębów zwierząt stały się kluczem do odkrycia zza mroków neolitu, które może rzucić zupełnie nowe światło na dzieje Dolnego Śląska oraz kierunki wędrówek dawnych ludów.
przeczytaj więcej

Grał w „Realu Madryt Afryki”. Teraz będzie strzelał dla Śląska Wrocław

Śląsk Wrocław się wzmacnia. Właśnie sięgnął po napastnika, który w ostatnich latach regularnie zdobywał gole w Szwecji i Norwegii, a jeszcze kilka miesięcy temu reprezentował barwy Al Ahly – najbardziej utytułowanego klubu Afryki. Kim jest Ieltsin Camoes i czego mogą spodziewać się po nim kibice WKS-u?
przeczytaj więcej