„Dzikie w Mieście”. Władze Wrocławia zwracają uwagę na to, jak pomóc dzikim zwierzętom

Wroclife • 2026-04-29

Wrocław zamieszkują nie tylko ludzie, ale też zwierzęta, często dzikie. Urzędnicy postanowili w ramach kampanii „Dzikie w Mieście” zwrócić uwagę na ich obecność i potrzeby.

W ramach nowej kampanii mieszkańcy mają uzyskać informację, jak reagować na obecność dzikich zwierząt w sąsiedztwie osiedli i jak się zachować, gdy dzikie zwierzę potrzebuje pomocy.

Autorzy pomysłu zwracają uwagę na to, że we Wrocławiu żyją przeróżne dzikie zwierzęta, rozpoczynając od ptaków i wiewiórek, poprzez nietoperze i lisy, na dużych ssakach kończąc.

Terenów zielonych, nadrzecznych we Wrocławiu mamy bardzo dużo, dlatego też mamy wiele okazji, by spotkać dzikie zwierzęta. Ich obecność nie jest problemem, problemem jest brak wiedzy, jak reagować. Chcemy tę wiedzę uporządkować i przekazać mieszkańcom w prosty sposób, by to sąsiedztwo było bezpieczne i oparte na wzajemnym szacunku – podkreśla Bartłomiej Świerczewski, zastępca dyrektora Departamentu Strategii i Zrównoważonego Rozwoju.

Co robić, gdy spotkasz dzikie zwierzę w mieście?

  • Potrącenie zwierzęcia przez samochód na terenie Wrocławia najlepiej zgłosić bezpośrednio do Centrum Zarządzania Kryzysowego pod numer 71 770 22 22.

  • Znalazłem małego zajączka, sarenkę, podlota ptaka. Gdzie to zgłosić? Nie ruszaj tego zwierzęcia! Możesz zrobić mu krzywdę. Młode prawdopodobnie w ogóle nie potrzebuje twojej pomocy. Zające są ponadto bardzo płochliwe i reagują stresem na obecność człowieka.

  • Znalazłem zwierzę ranne lub w pułapce. Gdzie to zgłosić? Nie udzielaj pomocy samodzielnie. Od tej zasady jest naprawdę niewiele wyjątków, kiedy możesz zareagować. Nikt nie wymaga od ciebie interwencji. Powiadom odpowiednie służby. Na terenie Wrocławia: pod numerem 71 770 22 22; poza Wrocławiem numer alarmowy 112 lub straż pożarną pod numerem 998.

Jednym z głównych bohaterów kampanii ma być wilk Miłek. To zwierzak, który jakiś czas temu pojawił się w pobliżu zabudowań w poszukiwaniu pożywienia. Dzikie zwierzę najprawdopodobniej było dokarmiane przez ludzi, przez co straciło naturalny lęk i zaczęło funkcjonować w sposób niezgodny z instynktem swojego gatunku. Miłek, mimo prób, nigdy nie wrócił na łono natury – ze względu na przyzwyczajenia nie potrafił się odnaleźć w stadzie. Ostatecznie trafił do zoo. Ten przykład ma nauczyć mieszkańców, że błędnie rozumiana pomoc (np. dokarmianie dzikich zwierząt) może przynieść im więcej problemów niż pożytku.

– Otaczająca nas dzika przyroda wymaga szacunku – nie zawsze potrzebuje pomocy. Mądrze pomagać to także wiedzieć, kiedy zainterweniować, a kiedy zbliżenie się do dzikiego zwierzęcia nie jest potrzebne. Dokarmianie dzikich zwierząt pozbawia je naturalnych instynktów, a każde zbliżenie dla selfie to dla nas kilka lajków, a dla zwierzęcia stres, czasem nawet wyrok. Historia wilka Miłka pokazuje, jak cienka jest granica między ciekawością człowieka a całkowitą zmianą w życiu zwierzęcia. Nie powinniśmy skracać dystansu do dzikiej przyrody, tylko obserwować ją z bezpiecznego dystansu – mówi lek. wet. Tomasz Jóźwik, prezes zarządu ZOO Wrocław.

Jednym z ważniejszych działań akcji jest promocja numeru interwencyjnego 71 770 22 22. To właśnie tam powinni dzwonić wrocławianie, gdy napotkają ranne zwierzę lub sytuację, która budzi ich niepokój.

Liczba interwencji związanych z dzikimi zwierzętami od lat jest na bardzo wysokim poziomie – tylko w ubiegłym roku było ich we Wrocławiu ponad 1200. Dlatego koncentrujemy się na tym, by promować jeden numer telefonu. Jeśli zwierzę jest ranne, zachowuje się nietypowo lub znajduje się w zagrożeniu, wystarczy jeden telefon pod numer interwencyjny, by uruchomić odpowiednie działania. Chcemy, by mieszkańcy mieli pewność, że w takich sytuacjach nie są sami – podkreśla Małgorzata Demianowicz, dyr. Wydziału Środowiska Urzędu Miejskiego Wrocławia.

W ramach kampanii „Dzikie w mieście” planowany jest szereg aktywności, które będą realizowane przez cały rok. W planach są m.in. warsztaty budowania hoteli dla owadów oraz seminarium o nietoperzach. Ważnym elementem jest także edukacja dotycząca odpadów, ponieważ niewłaściwe ich przechowywanie przyciąga dzikie zwierzęta.

Najpopularniejsze

Książulo na dobre zagościł we Wrocławiu. Po spektakularnej wizycie w ZOO tym razem wybrał się do restauracji BABA.

Najpopularniejszy polski bloger kulinarny przestał ograniczać się do fast foodów. Tym razem na widelec wziął jedną z najlepszych wrocławskich restauracji, oznaczoną gwiazdką Michelin Guide 2026. Czy na wejściu tego znanego na świecie znaku pojawiło się Muala?
przeczytaj więcej

Zaczęło się! W lasach pojawiły się pierwsze grzyby. Gdzie wybrać się na grzybobranie w okolicach Wrocławia?

Po ostatnich opadach i ciepłych dniach w dolnośląskich lasach zaczęły pojawiać się pierwsze grzyby. Grzybiarze publikują zdjęcia pełnych koszyków, a wszystko wskazuje na to, że sezon właśnie się rozpoczyna. Jeśli pogoda utrzyma się przez najbliższe tygodnie, wrzesień może okazać się wyjątkowo udany.
przeczytaj więcej

Tajemnica sprzed 5 tysięcy lat. Niezwykłe odkrycie pod Żórawiną

Historia potrafi zaskakiwać i powracać do nas w najmniej oczekiwanym momencie. Gdy wrocławscy badacze kończyli już kolejny sezon prac archeologicznych na znanym cmentarzysku w Żórawinie, ziemia odsłoniła tajemnicę znacznie starszą, niż dotąd przypuszczano. Niezwykłe artefakty, takie jak topór i naszyjnik z zębów zwierząt stały się kluczem do odkrycia zza mroków neolitu, które może rzucić zupełnie nowe światło na dzieje Dolnego Śląska oraz kierunki wędrówek dawnych ludów.
przeczytaj więcej

Grał w „Realu Madryt Afryki”. Teraz będzie strzelał dla Śląska Wrocław

Śląsk Wrocław się wzmacnia. Właśnie sięgnął po napastnika, który w ostatnich latach regularnie zdobywał gole w Szwecji i Norwegii, a jeszcze kilka miesięcy temu reprezentował barwy Al Ahly – najbardziej utytułowanego klubu Afryki. Kim jest Ieltsin Camoes i czego mogą spodziewać się po nim kibice WKS-u?
przeczytaj więcej