Lanie wosku czy lanie wody? Dlaczego powinniśmy (nie)wierzyć we wróżby andrzejkowe?

Bartosz Senderek • 2025-11-27

Imieniny Andrzeja, popularnie zwane Andrzejkami, to dzień, który od zawsze kojarzy się z wróżbami. Lanie wosku często traktujemy jako element tradycji i pretekst do urozmaicenia sobie zabawy, jednak podczas takiej „magicznej praktyki” zapewne niejednemu z nas przyjdzie na myśl: „A co, jeśli wróżba się spełni?”. O to, czy wróżbiarstwo i przewidywanie przyszłości mają jakiekolwiek naukowe uzasadnienie oraz jak wpływa na naszą psychikę, zapytaliśmy specjalistę.

Andrzejki wypadają w nocy z 29 na 30 listopada. W tym roku „święto” to jest o tyle bardziej popularne, że andrzejkowa noc wypada z soboty na niedzielę, co sprzyja spotkaniom towarzyskim do późnych godzin wieczornych.

Nieodłącznym elementem Andrzejek są wróżby takie jak: lanie wosku przez dziurkę w kluczu i odczytywanie powstałych w ten sposób kształtów czy ustawianie butów w rzędzie, by sprawdzić, która z panien pierwsza wyjdzie za mąż. Kiedyś w wywróżoną w ten sposób przyszłość święcie wierzono, a jak jest dziś?

Prof. Tomasz Grzyb

Prof. dr hab. Tomasz Grzyb – psycholog społeczny i dziekan Wydziału Psychologii SWPS we Wrocławiu, specjalizuje się w badaniu wpływu społecznego, zwłaszcza mechanizmów posłuszeństwa i nieposłuszeństwa. Autor cenionych książek i licznych publikacji naukowych, redaktor naczelny „Polish Psychological Bulletin”, związany z wrocławskim środowiskiem akademickim i aktywnie kształcący studentów oraz praktyków w Polsce i za granicą.

Współczesne andrzejki są raczej elementem kultury popularnej niż aktem rzeczywistej wiary w przepowiednie. Większość osób traktuje je jako sympatyczny rytuał, który pozwala oderwać się od codzienności i pobawić symboliką przyszłości – uważa prof. dr hab. Tomasz Grzyb, dziekan Wydziału Psychologii Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu, który dostrzega jednak w kultywowaniu tego typu tradycji ważny aspekt społeczny. – Nawet jeśli robimy to z przymrużeniem oka, to sama formuła wróżby wciąż w pewnym sensie działa – bo daje pretekst do rozmowy o sprawach ważnych: o relacjach, marzeniach, planach, czasami obawach, jakie mamy. Andrzejkowe wróżby są więc mniej „magiczne”, a bardziej „psychologiczne”. To scenariusz, który jest pretekstem pozwalającym ludziom wyrazić to, o czym i tak myślą. W tym sensie nie tyle wierzymy w obrzędy, ile korzystamy z nich jako z bezpiecznego, tradycyjnego narzędzia do opowiadania o sobie – dodaje profesor.

Naukowiec nie ma jednak wątpliwości, że praktykowanie – i choćby nie do końca przekonanie o istnieniu otaczającej nas sfery magicznej, a nawet samo dopuszczanie możliwości jej odziaływania na naszą przyszłość – ma istotny wpływ na sferę psychiczną człowieka.

Wiara w to, co niewytłumaczalne, pomaga ludziom porządkować doświadczenia, które wywołują lęk, niepewność albo poczucie braku kontroli. To mechanizm radzenia sobie: jeśli świat wydaje się chaotyczny, łatwiej jest przyjąć, że istnieje jakaś „ukryta logika” czy dodatkowy wymiar rzeczywistości – tłumaczy prof. dr hab. Tomasz Grzyb.

Badania psychologów potwierdzają, że ludzie do rozumienia świata potrzebują nie tylko suchych, sprawdzonych informacji, ale również narracji, które pomagają zmniejszyć stres, wzmocnić poczucie sensu i dać nam nadzieję w trudniejszych momentach.

Zjawiska nadprzyrodzone są jednym ze sposobów tworzenia takich opowieści o świecie. W tym sensie wiara w nie pełni funkcję „objaśniania świata” – choć daje raczej złudzenia niż prawdę, to te złudzenia ułatwiają części osób życie w rzeczywistości, której mechanizmy nie zawsze łatwo sobie wytłumaczyć – precyzuje naukowiec z Uniwersytetu SWPS.

Choć w XXI wieku coraz więcej osób deklaruje, że w wielu aspektach życia wierzy wyłącznie w dowody potwierdzone naukowo, gabinety różnego rodzaju wróżek i wróżbitów wciąż mają swoich klientów. Ciągłego zainteresowania tego typu usługami specjaliści dopatrują się w coraz bardziej skomplikowanych realiach naszego codziennego życia.

– Im bardziej świat staje się skomplikowany, tym większa jest potrzeba prostych odpowiedzi. Wróżki, horoskopy czy jasnowidze dają to, czego brakuje w racjonalnej codzienności: obietnicę porządku i sensu. Ludzie szukają przewidywalności, a nauka – choć skuteczna w rozwiązywaniu wielu problemów – rzadko udziela odpowiedzi natychmiastowych i jednoznacznych – precyzuje dziekan Wydziału Psychologii. – W tej przestrzeni niepewności rozwija się wiara w „pozanaukowe” źródła wiedzy. Warto pamiętać, że to nie zawsze jest naiwność – często to próba radzenia sobie z lękiem, utratą kontroli czy kryzysem życiowym. Dla części osób kontakt z wróżką jest bardziej formą wsparcia emocjonalnego niż faktycznym przekonaniem o nadprzyrodzonych mocach – dodaje.

Choć w mediach co jakiś czas pojawiają się nagłówki o tym, że jasnowidz przewidział wynik wyborów albo pomógł detektywom namierzyć ciało poszukiwanej od lat osoby, nauka nie zna żadnych dowodów na działanie sił nadprzyrodzonych, które realnie mogą podpowiadać komukolwiek takie rzeczy.

Badania naukowe prowadzone przez dziesięciolecia są w tej sprawie jednoznaczne: nie istnieją żadne dowody, które potwierdzałyby zdolność jasnowidzów do trafnego przewidywania przyszłości czy lokalizowania osób zaginionych. Gdy takie przypadki są opisywane, zazwyczaj okazują się wynikiem przypadku, retrospektywnej interpretacji albo zjawisk psychologicznych, takich jak efekt Barnuma czy cold reading – mówi nam prof. dr hab. Tomasz Grzyb.

Wspomniany cold reading (na polski można przetłumaczyć jako „zimny odczyt”) to zbiór sprytnych, psychologicznych technik, które pozwalają wróżbitom sprawiać wrażenie, że wiedzą o danej osobie więcej, niż jest to możliwe. Metoda ta polega na formułowaniu bardzo ogólnikowych stwierdzeń, które można łatwo wpasować w sytuację życiową osoby przychodzącej po poradę. Specjalista stosujący taką technikę powie nam np. „Widzę chorobę w rodzinie…”, a następnie odczyta naszą reakcję na takie stwierdzenie, na podstawie której zbuduje dalszą historię swojej przepowiedni.

Naukowcy nie mają też dowodów na to, że współpraca jasnowidzów ma jakikolwiek sens w sprawach związanych z zaginięciami.

Policja w większości krajów nie opiera swoich działań na tego typu „pomocy”, choć pojedyncze sytuacje nagłaśniane medialnie mogą sprawiać wrażenie, że jest inaczej – zauważa nasz rozmówca. – Z naukowego punktu widzenia korzystanie z usług jasnowidzów nie ma żadnego uzasadnienia – ani w kryminalistyce, ani w innych dziedzinach wymagających wiarygodnych danych. To, co bywa w tym obszarze skuteczne, to nie „intuicja paranormalna”, lecz analiza psychologiczna, doświadczenie i dobre procedury operacyjne – podsumowuje profesor.

Choć nauka nie ma wątpliwości, że to nie nadprzyrodzone moce kierują naszym losem, andrzejkowe wróżby z najbliższy weekend zapewne zagoszczą w wielu polskich domach. I chyba jasno można powiedzieć, że nie ma w tym nic złego, bo kultywowanie tradycji ludowych i dobra zabawa to coś, co od czasu do czasu przyda się każdemu z nas. A czy coś z wywróżonych rzeczy się spełni, to… pokaże nam czas, który lubi płatać figle.

Najpopularniejsze

Nowe modele Citroën - komfort, przestrzeń i atrakcyjna cena.

Nowy Citroën C3 to model, który wprowadza powiew świeżości do segmentu miejskich samochodów . Już na pierwszy rzut oka wyróżnia się nowoczesnym designem, który łączy dynamiczne linie z charakterystycznymi dla marki detalami stylistycznymi. Samochód został zaprojektowany z myślą o codziennych potrzebach polskich kierowców - jest nie tylko zwrotny i łatwy w prowadzeniu, ale także wyjątkowo przestronny jak na tę klasę pojazdów.
przeczytaj więcej

1600-letnie cmentarzysko pod Żórawiną. Nowe odkrycia wrocławskich naukowców

Skrępowane stopy, nietypowo ułożone ciała i ślad mocnego uderzenia w czaszkę. Badane jest tajemnicze cmentarzysko sprzed około 1600 lat, odkryte w okolicach Żórawiny. Szczątki analizują wspólnie naukowcy Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu i Uniwersytetu Wrocławskiego. Sprawdzają, kim byli pochowani tam ludzie, skąd przybyli, jak żyli i w jakim byli stanie zdrowia.
przeczytaj więcej

To był Super Mecz! AC Milan wygrywa z Manchesterem Utd we Wrocławiu. Sześć goli na Tarczyński Arena [ZOBACZ ZDJĘCIA]

Ponad 40 tysięcy kibiców obejrzało na Tarczyński Arena piłkarskie starcie dwóch europejskich gigantów. AC Milan pokonał Manchester United 4:2 i sięgnął po trofeum Super Meczu.
przeczytaj więcej

Głośna debata wrocławskiego profesora Ziemowita Malechy z Jakubem Wiechem u red. Rymanowskiego. Odnawialne źródła energii w ogniu krytyki. Czy OZE zniszczą polską gospodarkę?

Energia odnawialna pod ostrą krytyką. Prof. Ziemowit Malecha w podcaście Bogdana Rymanowskiego mocno skrytykował kierunki polskiej polityki energetycznej. Jego zdaniem w przypadku Polski stawianie na OZE to niebezpieczna fanaberia, która może prowadzić do nieuzasadnionego wzrostu kosztów energii dla firm i gospodarstw domowych. Rozmowa odbiła się szerokim echem w internecie.
przeczytaj więcej