Co wydarzyło się w Diablich Lasach? Rozmowa z Anną Kaczanowską autorką książki „Diable”

Paweł J. Sochacki • 2025-05-22

„Diable” to najnowszy kryminał wrocławianki Anny Kaczanowskiej. Akcja książki toczy się w małym, mrocznym miasteczku Diable. Na temat literackiej nowości rozmawiamy z autorką.

Po debiutanckiej powieści „Okaleczona” oraz kontynuacji „Jej sprawa” przyszedł czas na „Diable”. Przyzwyczaiłaś czytelników do trzymających w napięciu oraz poruszających historii z Wrocławiem w tle. Zdradź proszę gdzie zabierzesz nas tym razem?

Po "Okaleczonej" i "Jej sprawie", które wciągnęły Was w mroczne zakamarki Wrocławia, w "Diable" zabieram Was w zupełnie nowe rejony. Tym razem akcja rozgorzeje w Diablach, miasteczku, które w całości zrodziło się w mojej wyobraźni. Chociaż na mapie go nie znajdziecie, to jego klimat i sekrety z pewnością Was pochłoną.

Co ciekawe, Diable leży niedaleko zupełnie prawdziwych Pyrzyc. To umiejscowienie pozwala mi na stworzenie unikalnego miksu realnego krajobrazu z fikcyjną społecznością i jej własnymi, niepokojącymi historiami. Podobnie sprawa ma się z jeziorami otaczającymi Diable – one również są wytworem mojej fantazji, dodając temu miejscu jeszcze więcej tajemniczości.

Mam nadzieję, że ta podróż do Diabla, choć fikcyjna, okaże się równie trzymająca w napięciu i poruszająca, jak te, które wspólnie odbyliśmy we Wrocławiu. Już nie mogę się doczekać, aż odkryjecie sekrety tego nowego miejsca!

Jesteś wierna swojemu gatunkowi literackiemu. Czujesz, że na dobre osiadłaś w kryminalnych opowieściach czy planujesz wyjście poza ramy tego gatunku?

To prawda, kryminalne opowieści stały się moim literackim domem i czuję się w nich bardzo dobrze. Jeszcze do niedawna bez wahania powiedziałabym, że to właśnie w tym gatunku i jego okolicach zamierzam pozostać. Fascynuje mnie budowanie napięcia, tworzenie intrygujących zagadek i odkrywanie mrocznych stron ludzkiej natury.

Jednak od kilku miesięcy pracuję nad powieścią, która okazała się dla mnie prawdziwym wyzwaniem i jednocześnie fascynującą podróżą poza utarte schematy. Ta nowa historia dosłownie zmusiła mnie do wyjścia z mojej strefy komfortu.

Efekt tej pracy wciąż mnie zaskakuje. Odkrywam zupełnie nowe możliwości wyrazu, eksploruję inne emocje i tematy. Przyznam, że świetnie się bawię z tą nową historią i jestem niezwykle ciekawa, jak zostanie przyjęta przez czytelników, którzy przyzwyczaili się do moich kryminalnych zagadek. Nie porzucam oczywiście kryminału, ale ta nowa ścieżka otworzyła przede mną zupełnie nowe perspektywy i kto wie, dokąd mnie jeszcze zaprowadzi.

Ukończyłaś Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu, a z wykształcenia jesteś stomatologiem. Czy wiedza, którą zdobyłaś pomaga ci w pracy na konstrukcją powieści oraz tworzenia motywów zbrodni?

Choć na pierwszy rzut oka te dwie ścieżki zawodowe – pisanie powieści kryminalnych i stomatologia – mogą wydawać się odległe, to wbrew pozorom, studia medyczne wniosły do mojej pracy pisarskiej pewne cenne elementy.

Staram się nie mieszać obu tych światów bezpośrednio, jednak nie mogę zaprzeczyć, że zdobyta wiedza medyczna daje mi pewien unikalny wgląd w medyczny aspekt zbrodni. Anatomia, fizjologia, patologie – to wszystko stanowi fascynujące tło dla mrocznych historii. Podobnie proces diagnostyczny nie różni się tak bardzo od kryminalnego śledztwa, jak mogłoby się wydawać.

Co więcej, moje zainteresowanie tą tematyką sięga czasów studenckich. Przez kilka lat należałam do studenckiego koła medycyny sądowej i to właśnie tam zdobyłam konkretne informacje oraz pewną dozę specyficznego spojrzenia na kwestie związane z przestępstwami. Do dziś korzystam z doświadczeń z okresu studiów, chociażby przy konstruowaniu wiarygodnych opisów sekcji zwłok. Nie chodzi o to, by moje powieści były podręcznikami medycyny sądowej, ale ta wiedza z pewnością dodaje im pewnej głębi i realizmu.

Sam proces pisania jest zawsze interesujący dla wielu czytelników. Opowiedz jak szukasz inspiracji, po jakie książki sięgasz i gdzie pisze ci się najlepiej?

Inspiracja nierzadko znajduje mnie sama. To nie jest tak, że siadam i aktywnie jej poszukuję. Często zaczyna się od obrazu, pojedynczej sceny, a nierzadko – tak jak w przypadku "Diabli" – od konkretnej postaci. W tym przypadku zaczęło się od tria emerytów wpatrzonych w niebo. Później historia toczy się niejako sama, jak kaskada z kostek domino.

Podczas pisania na bieżąco sięgam po książki, które mogą mi pomóc z danym tematem. To nie są konkretne gatunki, ale raczej lektury, które poszerzają moją wiedzę w danym obszarze, inspirują nowymi perspektywami lub pomagają rozwiązać konkretny problem fabularny. Niesamowite jest to, że niekiedy po takiej lekturze całkowicie zmienia się moje spojrzenie na dany temat, a akcja galopuje w stronę, której nawet nie planowałam. To jest dla mnie najwspanialsze uczucie na świecie, kiedy fabuła rozwija się pozornie bez mojego udziału. Czuję wtedy, zupełnie, jakby to postaci opowiadały mi swoją historię.

Jeśli chodzi o dyscyplinę pisania, to staram się pisać codziennie, ale przy innych obowiązkach zawodowych, o czym już wspominałam, bywa to prawdziwym wyzwaniem. Dużo od siebie w tej kwestii wymagałam i dopiero niedawno nauczyłam się pewnej wyrozumiałości. Zdarzają się dni, kiedy doba jest po prostu za krótka, by zmieścić w niej jeszcze pracę nad daną historią.

A co do miejsca, to jestem dość elastyczna. Pisać potrafię absolutnie w każdych okolicznościach. To chyba nawyk z czasów szkolnych, kiedy wiele czasu spędzałam w podróży. Do dziś dobrze pisze mi się na dworcach kolejowych i lotniskach. Ten specyficzny szum i anonimowość działają na moją wyobraźnię. Czasami lubię usiąść gdzieś w kącie kawiarni i na moment skupić się tylko na tekście, obserwując jednocześnie toczące się wokół życie. Najczęściej jednak pracuję przy swoim biurku, tutaj mam pod ręką wszystkie swoje notatki, plany i książki, które bywają nieodzowne dla ruszenia z fabułą we właściwą stronę. To moje centrum dowodzenia, choć inne miejsca też mają swój niepowtarzalny urok i potrafią mnie zainspirować.

Wokół twoich książek dużo się dzieje. Jak wyglądają działania promocyjne i gdzie czytelnicy będą mogli cię spotkać, by zdobyć autograf i porozmawiać o Twojej twórczości?

Rzeczywiście, wokół moich książek sporo się dzieje i bardzo mnie to cieszy. Staramy się, aby informacje o nowych tytułach i spotkaniach docierały do jak najszerszego grona czytelników.

Jeśli chodzi o spotkania na żywo, to uwielbiam tę formę kontaktu z czytelnikami! To wspaniała okazja do rozmowy o książkach, wymiany myśli i oczywiście zdobycia autografu. W najbliższym czasie będziemy mogli się spotkać w Aktywności Lokalnej Księże. Już 24 maja o godzinie 17:00 w ramach Księżańskiego Klubu Książki odbędzie się kolejne spotkanie autorskie. Serdecznie zapraszam wszystkich mieszkańców Wrocławia i okolic! Będzie mi niezmiernie miło Was gościć, porozmawiać o "Diablach" i moich poprzednich powieściach oraz podpisać Wasze egzemplarze. Mam nadzieję, że do zobaczenia!

Dziękuję za rozmowę.

Najpopularniejsze teraz

Najpopularniejsze

Nowe zasady parkowania przy Magnolii. Jak zmienił się parking? [ZOBACZ ZDJĘCIA]

Od 1 czerwca weszły w życie nowe zasady dotyczące korzystania z parkingu przy centrum handlowym Magnolia. To odpowiedź na powracające skargi klientów, którzy przyjeżdżając na zakupy, często musieli długo krążyć po parkingu w poszukiwaniu wolnego miejsca
przeczytaj więcej

Śląsk Wrocław planuje wzmocnić kadrę przynajmniej trzema zawodnikami. Znamy pierwsze nazwisko, które jest wiązane z klubem. To środkowy pomocnik

Pomimo tego, że trener Śląska Wrocław zapewniał na konferencji, że teraz przez drużyną przede wszystkim odpoczynek, trudno przypuszczać, że sztab szkoleniowy spoczął na laurach. Ante Šimundža zapowiada, że do kadry powinno dołączyć przynajmniej trzech piłkarzy, a możliwe, że będzie ich o jednego lub dwóch więcej.
przeczytaj więcej

Woda jako źródło życia: MPWiK i Strażacy razem na rzecz mieszkańców!

Wrocławskie MPWiK łączy siły ze Strażakami. Komenda Miejska PSP we Wrocławiu została właśnie ambasadorem kampanii #PijKranówkę. Działanie to wpisuje się też w miejski program „Bezpieczny Wrocław”, którego celem jest edukacja i poprawa bezpieczeństwa mieszkańców.
przeczytaj więcej

Citroën C5 Aircross – komfortowy SUV już od 999 zł netto miesięcznie z ochroną Citroën We Care do 8 lat – sprawdź aktualne promocje w salonie Citroen MM Cars, Wrocław al. Karkonoska 50

Nowoczesny SUV powinien dziś oferować coś więcej niż tylko atrakcyjny wygląd. Liczy się komfort podróżowania, przestrzeń, technologie oraz poczucie bezpieczeństwa na co dzień. Właśnie taki jest nowy Citroën C5 Aircross – model stworzony z myślą o kierowcach, którzy oczekują wygody i nowoczesnych rozwiązań bez kompromisów.
przeczytaj więcej