Wrocławski teatr wystawi spektakl o Chopinie. Artyści zapowiadają alternatywną queerową biografię muzyka
We Wrocławskim Teatrze Pantomimy ruszyły przygotowania do premiery spektaklu o roboczym tytule „Chopin”. Widowisko w reżyserii Jędrzeja Piaskowskiego i Huberta Sulimy ma opowiadać o wybitnym polskim kompozytorze z nieco innej strony.
Premiera spektaklu zaplanowana jest na 17 mara w Studio S1 TVP3 Wrocław. Jego autorzy zapowiadają, że przedstawienie ma być alternatywną queerową biografią Chopina. Twórcy chca przedstawić muzyka od strony, która nie mieściła się w kanonach, normach i ideologiach ówczesnej polskiej kultury. Muzyka Chopina ma stać się swoistym portalem do zakamarków rzeczywistości i marginesów wyobraźni, ale też do poszukiwania w niej pocieszenia, otulenia i ucieczki.
– To będzie więc portret wielokrotny, wynikający z relacji, przeglądający się w sobie nawzajem. Spektakl będzie przestrzenią do wyznań o sprawach, które nigdy nie zostały wypowiedziane, ale też do spełniania marzeń, które w sobie tłamsiliśmy i które nigdy nie ujrzały światła dziennego. Mrocznych, pięknych, niebezpiecznych. Szukamy obrazów, które będą dla widzów wyzwalające, zainspirują do przyjrzenia się własnym „piwnicom” i do poszerzania wolności – zapowiada Hubert Sulima, który odpowiada za dramaturgię spektaklu.
Sztuka ma opierać się na mało popularnych faktach z życia kompozytora, m.in. liście miłosnym, który Chopin miał wysłać do Tytusa Woyciechowskiego, przyjaciela z młodości, który miał otwierać często romantyczny zwrot: „Najdroższe życie moje!”, a kończyło pożegnanie: „ściskam Cię serdecznie, w same-usta pozwolisz?”.
Autorzy scenariusza twierdzą, że w historii życia Chopina podobnych, mało popularnych faktów może być więcej, i to właśnie im poświęcona ma być sztuka Wrocławskiego Teatru Pantomimy.
– Potencjał zespołu Pantomimy mam zamiar wykorzystać w sposób totalny. Przynajmniej na dziś mam taki plan i chęć, a co z tego wyniknie - zobaczymy. Na pewno interesują mnie osobowości naszych aktorów i aktorek, nie oczekuję od nich dostosowania się do jakiejś jednej, spójnej i wychoreografowanej co do milimetra estetyki czy poetyki, czy też naśladowanie jakiegoś już istniejącego sposobu na robienie teatr ruchu. Interesuje mnie raczej to jak ich indywidualności zarezonują z tematami jakie dla nich przygotowaliśmy. Z tych zindywidualizowanych rozwibrowań będę starał się skleić całość, w której ich indywidualne potencjały będą się mogły rozwinąć i uzasadnić – mówi reżyser Jędrzej Piaskowski.
Najpopularniejsze teraz
-
Wrocławskie lotnisko zakończyło dużą inwestycję -
Przeskoczył przez płot lotniska i wtargnął na pokład samolotu. Wiemy, co czeka Tunezyjczyka. -
Tak zmieni się ul. Szczytnicka. Będzie więcej zieleni i nowa droga rowerowa -
Sky Tower Run już w ten weekend. Strażacy powalczą o Mistrzostwo Polski -
Stary przystanek Armii Krajowej wraca. Tramwaje zatrzymają się w dwóch miejscach -
W Hydropolis ruszyła wystawa „Woda a moda”. Ile wody kryje się w ubraniach? -
Co robić we Wrocławiu w pierwszy jesienny weekend? Kilka propozycji -
Złudzenie postępu czy chłodny pragmatyzm? O co naprawdę chodzi w naszych wyborach motoryzacyjnych -
Smaki jesieni i ludowa tradycja w barwnym Arboretum Wojsławice. Dołącz do święta „ALE DŻEM!” -
Duże zmiany w komunikacji i spór o kostkę. Co czeka Wrocław od 26 września? -
Na Stabłowicach powstał bulodrom. Otwarcie jesienią -
Na Tarczyński Arenie zagrają legendy futbolu -
Po co jednej sieci kilka różnych sklepów? Wrocław pokazuje, jak zmienia się handel beauty -
Estakady na Sobieskiego przejdą remont. Co się zmieni? -
Sezon na grzyby 2025. Gdzie na grzyby we Wrocławiu? [GRZYBOBRANIE 2025]