Alfie w dużym basenie. Zobacz jak sobie radzi najsłodszy kotik we Wrocławiu [ZDJĘCIA]

Wroclife • 2022-10-13

Kotik afrykański Alfie, który przyszedł na świat cztery miesiące temu we wrocławskim zoo, został już wpuszczony do dużego basenu, gdzie pływa z innymi zwierzętami. Nim to się stało maluch musiał nauczyć się pływać, bo przedstawiciele tego gatunku nie rodzą się z taką umiejętnością.

Alfie urodził się dokładnie 13 czerwca. Kotik nie mógł od razu zostać wpuszczony do dużego basenu, bo najpierw musiał nauczyć się pływać. Nauka rozpoczęła się od pluskania w małym baseniku, później zwierzak był przyzwyczajany do coraz większych akwenów. Na początku października został wpuszczony do głównego basenu Afrykarium, który ma aż 3,6 tys. m³ wody.

– Na razie Alfie nie będzie spędzać w dużym basenie całego dnia. Jeszcze zbyt szybko się męczy – tłumaczy Paweł Borecki, inspektor ds. hodowlanych, który we wrocławskim zoo opiekuje się m.in. ssakami uchatkowatymi.

Mały Alfie dobrze zaaklimatyzował się we wrocławskim ogrodzie zoologicznym, chętnie bawi się z o rok starszym Bruno czy Zolą. – Ogólnie rozwija się dobrze, choć rybkami woli się bawić, niż je jeść. Na razie żywi się głównie mlekiem matki, ale za około dwa miesiące powinien jeść już regularnie ryby. Od reszty szczeniaków, różni go to, że jest spokojny, wyluzowany i w ogóle nie interesuje się opiekunami. Traktuje nas jak powietrze – przyznaje opiekun.

Zobacz całą galerię (11 zdjęć)

Od niedawna Alfie ma nową towarzyszkę. Wrocławskie zoo we wrześniu sprowadziło ze Szwecji Nahlę – przedstawicielkę tego samego gatunku. Sprowadzenie samicy ma urozmaicić wrocławskie stado i w przyszłości przełożyć się na możliwość rozmnożenia kotików.

– Z Nahlą jeszcze nie prowadzimy treningów, ponieważ późno zaczęła jeść ryby, ale już niedługo zaczniemy to robić. Wtedy pozna ciekawe komendy i ćwiczenia – mówi Paweł Borecki.

Kotiki afrykańskie w naturze występują w południowo-zachodniej Afryce, głównie w Namibii. W naturalnym środowisku ogromnym zagrożeniem dla tych zwierząt jest człowiek. Celem polowań na kotiki w Afryce są przede wszystkim ich futra. Innym zagrożeniem dla gatunku są sieci rybackie, w które zwierzęta się się zaplątują oraz choroby, którymi mogą się zarazić m.in. od psów i kotów. Szczenięta kotika są też wrażliwe na bardzo wysokie temperatury.

Najpopularniejsze

Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach

Wrocław zrobił kolejny krok w stronę cyfrowego urzędu. Miasto zawarło umowę ze spółką KODA.ai na współpracę przy projekcie Wirtualnego Asystenta Mieszkańca, który firma rozwija wspólnie z Politechniką Wrocławską. Po podpisaniu umowy przedstawiciele miasta, firmy i uczelni spotkali się, by omówić realizację asystenta oraz dalsze możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji w procesach miejskich i samorządowych.
przeczytaj więcej

Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Ponad 64 proc. mieszkańców Dolnego Śląska zrezygnowałoby z usług dealera samochodowego po utracie zaufania, nawet gdyby oferował najkorzystniejsze ceny na rynku. Co więcej, ponad połowa mieszkańców regionu wybrałaby salon z najlepszymi doradcami, a nie ten oferujący najniższe ceny. Dane pokazują też, że kompetencje doradcy są dla klientów ważniejsze niż krótszy czas oczekiwania na samochód czy lokalizacja salonu. To jedne z najważniejszych wniosków z badania opinii przeprowadzonego przez instytut SW Research na zlecenie Duda-Cars, lidera Mercedes-Benz w Polsce.
przeczytaj więcej

K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu

Koreańska muzyka, taniec, kuchnia i tradycyjne stroje hanbok – 10 października Wrocław zaprosi mieszkańców na spotkanie z kulturą Korei. Korea Day 2026 odbędzie się we Wrocławskim Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia oraz na Placu pod Iglicą.
przeczytaj więcej

Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Wrocławianie zdążyli się już chyba oswoić z dziurą przy Stadionie, w której natura osiadła bez zaproszenia, na samej granicy betonu i stali. I trzeba przyznać, że wygląda przy tym zaskakująco dobrze: podmokłe łąki w odcieniach zieleni, złota i rdzawego brązu, poprzecinane oczkami wody, w których połyskuje słońce. Ten sielski krajobraz może być wkrótce zastąpiony halą widowiskowo-sportową.
przeczytaj więcej