Zbierający podpisy ws. odwołania Jacka Sutryka skarżą się na policję. "Legitymują nas po kilka razy, bez podania przyczyny"
Członkowie inicjatywy SOS Wrocław skarżą się na policję, która ma bez konkretnego powodu legitymować osoby zbierające podpisy za zawołaniem referendum ws. odwołania prezydenta Jacka Sutryka. Według grupy policja w ciągu doby miała czterokrotnie odwiedzać członków komitetu, w tym trzy razy w jednym miejscu.
Przypomnijmy, że we Wrocławiu zawiązał się komitet referendalny, który zbiera podpisy pod odwołaniem prezydenta Jacka Sutryka. Pierwszym etapem jest zbiórka podpisów – komitet musi uzbierać minimum 46,7 tys. podpisów mieszkańców Wrocławia, by PKW mogła zarządzić referendum, w którym wrocławianie będą odpowiadać na pytanie czy chcą odwołać obecnego włodarza. Komitet SOS Wrocław sięgnął po demokratyczne narzędzie, jakim jest referendum ws. odwołania Prezydenta Wrocławia, bo twierdzi, że Jacek Sutryk nie wywiązuje się z wyborczych obietnic m.in. związanych z transparentnością i sposobem zarządzania miastem, a także wypominają mu udział w aferze Collegium Humanum.
Zbiórka podpisów trawa od drugiej połowy stycznia. Zbierający podpisy w ubiegł weekend poinformowali w swoich mediach społecznościowych, że wolontariusze inicjatywy mają być regularnie legitymowani przez policję. Sami zainteresowani mają wątpliwości, czy chodzi tu o bezpieczeństwo, czy jest to próba ingerenci policji w proces polityczny.
– W ciągu 24 godzin czterokrotnie byliśmy legitymowani bądź sprawdzani przez Policję. Nie chcemy robić z tego afery i szanujemy pracę funkcjonariuszy, ale zaczyna to wyglądać nieciekawie. To działania, które mają na celu zakłócanie naszej pracy i utrudnianie korzystania z naszych praw konstytucyjnych, a tym jest aktywny udział w procesie wyborczym, który wymaga zebranie określonej liczby podpisów. Ze zdziwieniem przyjmujemy fakt, że policja aktywnie działa przeciwko wolontariuszom zbierającym podpisy. Chciałbym przypomnieć, że działania wolontariuszy są chronione prawem a zakłócanie przebiegu wyborów narusza Art. 249. Kodeksu Karnego – powiedział podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Paweł Nogal z inicjatywy SOS Wrocław.
Według działaczy komitetu SOS Wrocław, tylko oni mają być obiektem zainteresowania policji. – Parę metrów dalej zbierano podpisy pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego, ale w stosunku do tamtych wolontariuszy nie podejmowano interwencji – twierdzi Sylwia Samstyko, która w niedzielę zbierała podpisy przy Dworcu Świebodzkim.
Jeden z liderów akcji, rady miejski Piotr Uhle zastanawia się czy interwencje policji nie mają tła politycznego. – Nie jest tajemnicą, że dobrze się znają i często spotykają ze sobą Jacek Sutryk oraz minister Tomasz Siemoniak, któremu podlega Policja. Gdyby taka ingerencja miała miejsce, byłby to absolutny skandal – ocenia polityk, który ma także wątpliwości co do samej procedury legitymowania. – W ciągu 24 godzin mieliśmy cztery interwencje policji, w tym trzy w jednym punkcie w zaledwie półtorej godziny. Mamy wątpliwości, czy te interwencje zostały przeprowadzone poprawnie, ponieważ policjanci nie posiadali imienników (identyfikatorów), nie przedstawiono nam podstawy prawnej – mówi Piotr Uhle.
W poniedziałek rano przesłaliśmy do biura prasowego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu zapytanie m.in. o przyczyny legitymowania oraz o to, czy czynności realizowane wobec wolontariuszy były rejestrowane przez kamery na mundurach policjantów, co mogłoby obalić zarzuty członków inicjatywy o niepoprawne przeprowadzenie interwencji. Niestety do momentu publikacji artykułu odpowiedzi nie otrzymaliśmy. Na łamach innych lokalnych mediów policjanci tłumaczą, że były to rutynowe czynności wykonywane po zgłoszeniach mieszkańców i straży miejskiej.
Najpopularniejsze teraz
-
Pociągi znów kursują między Wielkopolską a Dolnym Śląskiem. Zakończono modernizację linii za 180 mln zł
-
Centrum Technologiczne ESA jednak w Warszawie
-
Pisarz wyklęty przez PRL patronem tramwaju. Tramwaj Marka Hłaski wyruszył w miasto
-
Wrocław: Od 1 stycznia podwyżka opłat dodatkowych za parkowanie w SPP
-
Na Maślicach powstanie nowa ścieżka pieszo-rowerowa
-
Wrocław: Złodziej na hulajnodze zrywa kobietom łańcuszki. Grasuje na Krzykach i Fabrycznej [ZDJĘCIA]
-
Kolejny tysiąc mieszkań komunalnych na sprzedaż. Można je kupić za 60% ceny rynkowej
-
Nowe lodowisko we Wrocławiu otwarte! Zobacz zdjęcia z pierwszych dni [GALERIA]
-
Kolejny rekord odwiedzin Aquaparku Wrocław! 2,5-milionowy gość przyjechał z Kołobrzegu
-
Coraz więcej rannych w wypadkach z udziałem hulajnóg. W dwa lata wzrost o 181%
-
Ed Sheeran dotrzymał słowa. Zaśpiewał swoją piosenkę po polsku [WIDEO]
-
Pożar ciężarówki na Autostradzie A4. Policjanci gasili go samochodowymi gaśnicami [WIDEO]
-
Wrocław: Kierowca pędził przez Wrocław 121 km/h. Na pokładzie miał rodzącą kobietę [WIDEO]
-
Po Wrocławiu będzie jeździł świąteczny tramwaj z choinką na „przyczepce”. Pasażerów zawiezie na imprezę mikołajkową
-
Na co zwrócić uwagę przy wyborze maszynki do włosów?
Najpopularniejsze
Centrum Technologiczne ESA jednak w Warszawie
Polski rząd i Europejska Agencja Kosmiczna ogłosiły dzisiaj, że Centrum Technologiczne ESA, o które starało się kilka polskich miast – w tym Wrocław, powstanie w Warszawie.
Pisarz wyklęty przez PRL patronem tramwaju. Tramwaj Marka Hłaski wyruszył w miasto
Marek Hłasko – związany z Wrocławiem pisarz, wykręty w czasach PRL, został w piątek patronem wrocławskiego tramwaju nr 3306.


