Jedziemy do pracy później, wracamy szybciej. Tak we Wrocławiu zmieniły się godziny szczytu
We Wrocławiu doszło do zmiany godzin szczytu – tak wynika z przeprowadzonych w tym roku Kompleksowych Badań Ruchu. Co ciekawe teraz szczyt komunikacyjny w mieście zaczyna się później, a kończy wcześniej niż jeszcze 6 lat temu.
W 2018 roku poranny szczyt komunikacyjny występował we Wrocławiu między 7:00 a 8:00. Później ulice luzowały się na mniej więcej 8 godzin i znów korkowały w godz. 16:00 – 17:00.
Z najnowszego Kompleksowego Badania Ruchu przeprowadzonego w tym roku na zlecenie wrocławskiego magistratu, wynika że po 6 latach godziny szczytu w mieście się zmieniły. Obecnie największy ruch rano występuje w godz. 7:15 – 8:15, co oznacza że do pracy wychodzimy średnio o 15 minut później niż kilka lat temu.
Ciekawie robi się w przypadku szczytu popołudniowego, który mimo że choć teoretycznie wychodzimy do pracy później, teraz występuje wcześniej, bo już w godzinach: 15:15 – 16:15.
W ramach tegorocznego badania policzono też, że osoby jeżdżące do pracy, średnio jednego dnia tracą na do jazdy ok. 56 minut, z czego 26 minut trwa średni dojazd do miejsca praca, a powrót wydłuża się już do 30 minut.
Z wyliczeń na zlecenie wrocławskiego magistratu wynika, że z samochodu korzysta aż 56,6% osób pracujących stacjonarnie oraz 42,5% pracujących hybrydowo lub w pełni zdalnie. Wśród pracujących stacjonarnie popularna jest też komunikacja miejska. Korzysta z niej na co dzień 22,8% pracowników dojeżdżających do firmy.
Co ciekawe osoby pracujące zdalnie lub hybrydowo najczęściej przemieszczają się po mieście pieszo (46,4%). Robią to nawet częściej od podróży (np. do sklepów czy innych punktów usługowych) samochodem (42,5%).
Najpopularniejsze teraz
-
Polanica-Zdrój, czyli sztuka kurortowego umiaru
-
Nad Odrę nie tylko na spacer. W Marinie Kleczków można spędzić także muzyczny wieczór
-
MPK kończy współpracę z firmą Michalczewski
-
NSA rozstrzygnął: Budynek ZETO jest zabytkiem!
-
Michał Kosiński: co lajki mówią o naszej osobowości? [Re_Mind]
-
MPWiK Wrocław wzmacnia cyfrowe bezpieczeństwo wodociągów
-
Serwery Politechniki będą ogrzewać miasto
-
Średniowieczny epos i słowiański świt. Wyjątkowy weekend w Leśniczówce Kamionna
-
Rozmawialiśmy z Turkami o Dembélé. „Bardzo wartościowe ogniwo zespołu”
-
Chińska platforma zakupowa otwiera centrum dystrybucyjne pod Wrocławiem
-
Świetlna enklawa w sercu Wrocławia. Przed nami Święto Podwórka Ruska 46
-
Mieszkania bez marży deweloperskiej. SM „Jedynka” rozpoczyna Aleję Platanową 2 we Wrocławiu
-
To ostatni moment na złożenie wniosku o 800+. Kto się spóźni, może stracić pieniądze
-
Wieża Quorum ma już 137 metrów. Inwestycja zbliża się do finału [ZOBACZ ZDJĘCIA]
-
Niemcy z Berlina odprawieni z kwitkiem [ZOBACZ ZDJĘCIA]
Najpopularniejsze
Polanica-Zdrój, czyli sztuka kurortowego umiaru
Umówmy się: Polanica-Zdrój to nie Sopot, nie ma tu rozmachu Krynicy, a widoki nie zapierają tchu w piersiach tak jak w Karkonoszach. I bardzo dobrze. Ta leżąca u stóp Gór Stołowych i Bystrzyckich miejscowość wygrywa właśnie tym, że nie próbuje nikogo oszołomić. W niewymuszony sposób jest kameralna, czysta i spokojna. Bywalcy, którzy zaglądają tu regularnie, doskonale wiedzą, że choć w Polsce znajdziemy miejsca bardziej spektakularne, to Polanica ma w sobie nonszalancję i grację, których trudno szukać gdzie indziej.
Nad Odrę nie tylko na spacer. W Marinie Kleczków można spędzić także muzyczny wieczór
Od kilku lat widzimy ponowną tendencję do powrotu miasta nad rzekę. Nadodrzańskie wały to nie tylko miejsce do spacerów i przejażdżek rowerowych, ale to też przestrzenie, które popołudniami zaczynają tętnić życiem. Niezobowiązująca atmosfera, gwar i muzyka pozwalają oderwać się od codzienności. Marina Kleczków również zaprasza na ciekawe wydarzenia kulturalne i rozrywkowe.
MPK kończy współpracę z firmą Michalczewski
Przez ponad 10 lat firma Michalczewski była częścią codziennych podróży mieszkańców Wrocławia. Współpraca rozpoczęła się na mocy umowy zawartej na dekadę, a w 2025 roku — w ramach ugody mediacyjnej — została częściowo przedłużona o kolejnych 12 miesięcy.

