Wrocławski szpital wprowadza nową metodę leczenia. Pierwszy taki zabieg na Dolnym Śląsku
W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu przeprowadzono pierwszy na Dolnym Śląsku zabieg implantacji podmostkowego kardiowertera-defibrylatora. To metoda leczenia pacjentów zagrożonych nagłym zgonem sercowym.
Pierwszy na Dolny Śląsku zabieg implantacji podmostkowego kardiowertera-defibrylatora przeprowadził zespół pod kierownictwem dr. Krzysztofa Nowaka. Urządzenia te kierowane są do pacjentów zagrożonych nagłym zgonem sercowym z przyczyn arytmicznych. Co ważne dotyczy to zarówno osób z zaawansowaną niewydolnością serca, jak i młodych pacjentów z genetycznymi predyspozycjami do zaburzeń rytmu serca, na przykład z kardiomiopatią przerostową.
Lekarze przyrównują wspomniany system do prywatnego strażnika serca. Wszczepione pacjentowi urządzenie monitoruje pracę serca przez całą dobę i automatycznie reaguje na groźne arytmie. Historia kardiowerterów-defibrylatorów sięga lat 90. XX wieku, kiedy to wprowadzono pierwsze urządzenia przezżylne. Mimo że technologia ta uratowała życie już tysiącom pacjentów, wiązała się z pewnymi ograniczeniami i ryzykiem powikłań.
– Długotrwała obecność elektrod w układzie sercowo-naczyniowym może prowadzić do uszkodzenia zastawek czy naczyń – wyjaśnia dr Krzysztof Nowak, koordynator Obszaru Zaburzeń Rytmu Serca w Klinice Kardiologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego. - Szczególnie problematyczna może być konieczność wymiany elektrod, gdy stają się one niefunkcjonalne. Ten sam problem dotyczy stymulatorów serca, dlatego w naszym ośrodku od kilku lat wszczepiamy bezelektrodowe stymulatory serca – dodaje.
Wprowadzona innowacja w istotny sposób redukuje ryzyko powikłań związanych z elektroterapią.
– Nowoczesne rozwiązania w kardiologii staramy się stosować na co dzień, dlatego pierwszy w regionie zabieg implantacji podmostkowego kardiowertera-defibrylatora stanowi technologiczny krok naprzód, pozwalając na długotrwałe monitorowanie pracy serca oraz minimalizując ryzyko powikłań związanych z tradycyjnymi rozwiązaniami przezżylnymi. Dzięki tym osiągnięciom wydłużamy życie pacjentów, ale także dajemy im szansę na dalszą aktywność, co jest kluczowe w prowadzeniu efektywnej terapii w kardiologii. Tak to rozumiemy w Instytucie Chorób Serca – mówi prof. dr hab. Piotr Ponikowski, dyrektor Instytutu Chorób Serca USK i rektor Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.
Wdrożenie nowej metody leczenia, otwiera nową erę w tej dziedzinie na Dolny Śląsku.
- Od kilku lat stosujemy w naszym ośrodku podskórne kardiowertery-defibrylatory, które były pierwszym krokiem w kierunku minimalizacji inwazyjności zabiegu. Co prawda implantowaliśmy je poza sercem, ale kosztem krótszego o połowę czasu pracy baterii (około 6 lat) oraz braku możliwości stymulacji. Nowo wprowadzone urządzenia podmostkowe oferują znaczące korzyści - tłumaczy dr Stanisław Tubek z Pracowni Elektrofizjologii Inwazyjnej USK, przedstawiając ewolucję metod leczenia. - W naszym ośrodku po raz pierwszy wszczepiliśmy urządzenie podmostkowe, tzn. takie, którego elektrodę wszczepiamy bezpośrednio w okolicę serca. Układy takie, choć technicznie trudniejsze do implantacji niż układy podskórne, mają niezaprzeczalne zalety w postaci długiego czasu pracy na baterii (około 10 lat), a także możliwości stymulacji antyarytmicznej.
Podmostkowe kardiowertery-defibrylatory reprezentują najnowszą generację urządzeń wszczepialnych. Ich lokalizacja zapewnia optymalne parametry działania, przy jednoczesnym zmniejszeniu ryzyka powikłań długoterminowych. Dobór urządzenia poprzedzony jest szczegółową analizą i dobierany indywidualnie do konkretnego pacjenta. Proces kwalifikacji obejmuje również szereg badań diagnostycznych, konsultacji specjalistycznych i analizę historii choroby. Pozwala to dobrać urządzenie odpowiednie dla potrzeb pacjenta tak, żeby osiągnąć jak największe korzyści przy jak najmniejszym ryzyku.
Najpopularniejsze teraz
-
19 września w Porcie Węglowym koncert żegnający lato
-
Opel Corsa – miejski samochód, który oferuje znacznie więcej
-
Wielkie Wrocławskie Saunowanie. Tym razem w klimacie Polskiej Biesiady!
-
18 artystów wyda płyty z pomocą miasta
-
Warzywnik na kilku metrach. Ile jedzenia da się wyhodować na balkonie we Wrocławiu?
-
Ryanair - rekordowy zimowy rozkład lotów. Dwa zbazowane samoloty więcej i cztery nowe trasy.
-
"Woosfera” we Wrocławiu. Wystawa zabiera nas do świata algorytmów, memów i teorii spiskowych
-
Panthers Wrocław ogłaszają otwarty nabór do sekcji seniorskiej
-
Opłaty za parkowanie na ul. Zielińskiego, Gwiaździstej, Szczęśliwej, Wielkiej i pl. Hirszfelda
-
12 kamienic odzyska blask. Kolejne ulice i kwartały Wrocławia stają się coraz bardziej przyjazne
-
Cisza też jest potrzebna. Wrocławskie szkoły tworzą miejsca do wyciszenia
-
Sezon na grzyby 2025. Gdzie na grzyby we Wrocławiu? [GRZYBOBRANIE 2025]
-
Orbita po liftingu. Nowe światło, dźwięk i system bezpieczeństwa
-
Dojrzałość w dobrym stylu: Przed nami Dni Seniora we Wrocławiu
-
Niebawem startuje AutoStopRace 2026 - największy studencki wyścig autostopowy na świecie
Najpopularniejsze
Opel Corsa – miejski samochód, który oferuje znacznie więcej
Opel Corsa od lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych modeli w segmencie samochodów miejskich. Najnowsza generacja łączy kompaktowe wymiary, nowoczesny wygląd, bogate wyposażenie oraz możliwość wyboru pomiędzy napędem benzynowym, hybrydowym i w pełni elektrycznym. To samochód, który świetnie sprawdza się zarówno podczas codziennych dojazdów do pracy, jazdy po mieście, jak i podczas dalszych podróży.
Wielkie Wrocławskie Saunowanie. Tym razem w klimacie Polskiej Biesiady!
Relaks, rozgrzanie organizmu i chwila oddechu od codzienności – sauna może pomóc w odprężeniu, rozluźnieniu mięśni i poprawie samopoczucia. Dla wielu osób to także sposób na regenerację po aktywnym dniu. Jeśli do tego dorzucimy dobrą atmosferę i wyjątkowe ceremonie saunowe, mamy przepis na jesienny weekend we Wrocławiu.


