Naukowcy z Wrocławia zbadają czy glony wulkaniczne będą mogły wyprodukować tlen w kosmosie
Projekt „Space Volcanic Algae” realizowany we współpracy z naukowcami z Politechniki Wrocławskiej będzie jednym z siedmiu eksperymentów, które mają zostać przeprowadzone na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) przez polskiego astronautę.
Projekt wrocławskiej firmy Extremo Technologies z udziałem naukowców z Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Wrocławskiej zakwalifikował się do grona siedmiu eksperymentów, które zostaną zrealizowane w ramach konkursu ogłoszonego przez Polską Agencję Kosmiczną w ramach misji polskiego astronauty, który zakwalifikował się do lotu w kosmos.
Nad warstwą naukową projektu współpracować mają wrocławscy naukowcy: dr inż. Weronika Urbańska, dr Karol Leluk i dr Janusz Pętkowski.
W ramach eksperymentu zbadana zostanie zdolność ekstremofilnych mikroglonów wulkanicznych do przetrwania i adaptacji w warunkach kosmicznych. Obecnie prowadzone są już badania nad użyciem mikroglonów do odzysku metali krytycznych z różnych odpadów polimetalicznych czy pozyskiwania minerałów z regolitu księżycowego i marsjańskiego.
W praktyce efekty badania mogą przyczynić się do wspomagania systemu wytwarzania niewystępujących w kosmosie substancji odżywczych, a nawet tlenu.
– W naszym projekcie zajmujemy się konkretnie glonami wulkanicznymi. To specyficzne organizmy ekstremofilne występujące w różnych ekstremalnych środowiskach na przykład właśnie przy wulkanach czy gorących gejzerach – mówi Ewa Borowska, założycielka i CTO Extremo Technologies. – Te mikroorganizmy od miliardów lat adaptowały się do trudnych warunków, dzięki temu są bardzo wytrzymałe i szybko przystosowują się do pojawiających się zmian – dodaje.
To właśnie wysoka zdolność do szybkiej adaptacji zwróciła uwagę naukowców, którzy chcą teraz sprawdzić, jak mikroglony poradzą sobie z kolejnym stresorem jakim jest mikrograwitacja. Dzięki kontraktowi z Europejską Agencją Kosmiczną na Międzynarodową Stację Kosmiczną zostaną wysłane dwa różne gatunki glonów, które wcześniej nie były badane w takich warunkach. Cały eksperyment musi się zmieścić w tzw. Cube o wymiarach ok. 20x20x10 (2Ux2U). W środku będą próbki glonów, miniaturowe pompki, sprzęt pomiarowy oraz komunikacyjny. Jednym z kluczowych urządzeń w całym eksperymencie jest np. miniaturowy czujnik tlenu opracowany przez zespół inżynierów z Uniwersytetu w Tartu (Estonia). Pozwala on m.in. na oszacowanie intensywności fotosyntezy w mikrograwitacji.
– Miniaturyzacja to jedno z największych wyzwań, z którymi musimy się zmierzyć w trakcie przygotowań. Do tej pory wydawało nam się, że pracując w laboratoriach, prowadzimy eksperymenty w mikroskali, ale przy tego typu projektach okazuje się, że jest to raczej skala makro – przyznaje dr inż. Weronika Urbańska z Wydziału Inżynierii Środowiska. – Ważne są również materiały, z których wykonane są nasze urządzenia. Na ISS nie może trafić nic łatwopalnego, a probówki, w których znajdą się glony, nie mogą z kolei odbijać światła. Takich wyzwań jest naprawdę sporo – dodaje.
Rola polskiego astronauty w eksperymencie ogranicza się jedynie do dostarczenia systemu na ISS oraz podłączenie go do działającej na stacji instalacji. Następnie eksperyment będzie odbywał się w sposób w pełni zautomatyzowany. Choć oczekiwania wobec technologii są duże, badacze przyznają, że w tak nowatorskich eksperymentach każdy wynik, będzie sukcesem.
– Tylko badania na ISS pozwalają nam sprawdzić, czy coś zadziała w kosmosie, nasze doświadczenia na Ziemi zawsze będą tylko symulacją. Nawet jeśli nasze glony nie przeżyją wystarczającą długo lub nie wyprodukują tlenu, to dla nas będzie to bardzo ważny rezultat i sygnał, żeby zmodyfikować założenia eksperymentu, jednymi słowy, każdy wynik dostarcza nam cennym informacji – tłumaczy Ewa Borowska.
Termin startu nie został jeszcze wyznaczony, ale naukowcy mają już szczegółowy harmonogram przygotowań.
Najpopularniejsze teraz
-
Zmiany w komunikacji aglomeracyjnej
-
Śląsk Wrocław - Widzew Łódź 3:3. Wypowiedzi po meczu
-
GALERIA ZDJĘĆ: Śląsk Wrocław wyrwał punkt Widzewowi Łódż przegrywając już dwoma bramkami - ZOBACZ NASZĄ GALERIĘ ZDJĘĆ
-
Co nagle to po diable. Śląsk w końcu doczekał się nowego centra!
-
Nowe modele Citroën - komfort, przestrzeń i atrakcyjna cena.
-
SILVERBUS wraca. Mobilny punkt dla seniorów
-
Nowoczesna mobilność w zasięgu ręki – poznaj samochody Chery i aktualne promocje w Chery MM Cars Wrocław
-
Dlaczego nie warto czekać. Wraca Szkoła Pływania Aquaparku Wrocław!
-
MPK Wrocław uruchamia licznik wykolejeń. Balawejder: „Chcemy się tym chwalić”
-
Szalony mecz we Wrocławiu! Śląsk - Widzew 3-3!
-
Skwer Karaimski na Sępolnie zyska nowe oblicze. Ruszają przygotowania do gruntownej odnowy
-
Co dzieje się z biurami we Wrocławiu? Jak miasto wypada na tle Krakowa, Poznania i Warszawy?
-
Arystokratyczny spokój i cztery uzdrawiające źródła. Odkryj Szczawno-Zdrój
-
Awaria wodociągowa w centrum Wrocławia. Nocne prace i zmiany w kursowaniu tramwajów
-
Można już zgłaszać kandydatów do tegorocznych „Dolnośląskich Gryfów”
Najpopularniejsze
Śląsk Wrocław - Widzew Łódź 3:3. Wypowiedzi po meczu
Po arcyciekwamym pojedynku na Tarczyński Arenie głos zabrali trener Ante Simundza i zdobywca bramki ustalającej wynik.
GALERIA ZDJĘĆ: Śląsk Wrocław wyrwał punkt Widzewowi Łódż przegrywając już dwoma bramkami - ZOBACZ NASZĄ GALERIĘ ZDJĘĆ
Czerwona kartka już w 7. minucie, dwa gole straty mimo gry w przewadze i dramatyczny pościg zakończony wyrównaniem w końcówce. Śląsk Wrocław zremisował z Widzewem Łódź 3:3.

