Młodzieńcze uniesienia, problemy i rozterki wieku dojrzewania. Wywiad z Anną Purowską z okazji premiery „Angel Wings”.
Młodzieńcza miłość, magiczna piosenka i świąteczny Wrocław! Wrocławska autorka Anna Purowska przygotowała zimową opowieść dla młodzieży, której akcja rozgrywa się w naszym mieście. Jest romantycznie, zimowo i zabawnie.
Kaja to wrażliwa, skryta dziewczyna. Jest zafascynowana życiem popularnych dziewczyn, które bywają w modnych miejscach i spędzają czas na plotkowaniu. Sama woli jednak słuchać muzyki, czytać i pisać w swojej ulubionej kawiarni.
Eryk jest wokalistą w szkolnym zespole. Szuka inspiracji do stworzenia tekstu i trafia na pewien blog. Choć będzie mu trudno się do tego przyznać, zauroczy się tajemniczą poetką. W końcu zdecyduje się wysłać do niej wiadomość. Poznanie autorki bloga przyniesie ze sobą coś więcej niż tylko natchnienie do piosenki…
Paweł J. Sochacki: Młodzieńcze uniesienia. Problemy oraz rozterki wieku dojrzewania. Jak pisało Ci się pierwszą w Twojej karierze powieść dla młodzieży?Anna Purowska: Na początku to było dla mnie wyzwanie. Wróciłam do własnych notatek z czasów, gdy miałam kilkanaście lat, przeczytałam kilka książek z gatunku Young Adult, które aktualnie wiodą prym na rynku wydawniczym. Musiałam się trochę przygotować do tego, by wcielić się w rolę licealistów. Każdego swojego bohatera traktuję jak bratnią duszę, chcę być jak najbliżej i jak najlepiej go rozumieć.
Akcja książki „Angel Wings” rozgrywa się we Wrocławiu. Czy wszystkie wymienione w niej miejsca istnieją naprawdę?
Makieta miasta, po której poruszają się bohaterowie jest rzeczywista. Akcja książki rozgrywa się w grudniu, więc w Rynku znajduje się jarmark bożonarodzeniowy. Kawiarnia, w której bohaterowie spędzają czas również ma swój pierwowzór, jednak jej wnętrze zaplanowałam w trochę inny sposób i nadałam nową nazwę. Jest też IX liceum, do którego uczęszczają Kaja i Eryk oraz ich znajomi.
Jak wyglądała Twoja młodzieńcza podróż? Czy też była związana z Wrocławiem?
Do Wrocławia przyjechałam wraz z rozpoczęciem studiów, w wieku dziewiętnastu lat. Wcześniej mieszkałam w Zgorzelcu. Tam chodziłam do szkoły, miałam swoich przyjaciół, grałam i śpiewałam w orkiestrze. Moja młodzieńcza podroż najbardziej była związana z muzyką i pisaniem. Po szkole zawsze zamykałam się w swoim małym pokoiku, gdzie pisałam i słuchałam muzyki.
Co czytałaś będąc nastolatką?
Czytałam wszystkie lektury. Zależało mi na języku polskim, więc bardzo się starałam. Poza tym, wychowałam się na Jeżycjadzie Małgorzaty Musierowicz. Uwielbiałam rodzinę Borejków i odkrywałam wszystkie tomy serii po kolei, a do tych ulubionych kilkukrotnie powracałam.
Literatura dla młodzieży rządzi się swoimi prawami. Myślisz, że mimo silnej cyfryzacji ma szansę na przetrwanie?
Literatura dla młodzieży obecnie przeżywa swój rozkwit i jestem dumna, że mogę być autorką ksiązki tego gatunku. Patrząc na to, co dzieje się na targach książki w Krakowie, Poznaniu czy Wrocławiu, jestem spokojna o jej przetrwanie. Targi są szturmowane przez młodych ludzi, którzy kupują książki i stoją w gigantycznych kolejkach, by zdobyć podpis ulubionego autora lub autorki. A co jest dodatkowym atutem, po literaturę YA sięgają również dorośli. Sama usłyszałam wzruszające słowa od czytelniczek, które twierdzą, że Angel Wings to książka dla nastolatek oraz ich mam.
Nie możemy pominąć wątku muzycznego, który przewija się przez całą książkę. Dlaczego tło muzyczne odgrywa u Ciebie tak duże znaczenie?
Tak jak wcześniej wspominałam, moje życie od zawsze było związane z muzyką. Uczyłam się w szkole muzycznej w klasie fortepianu, grałam w orkiestrze na instrumentach perkusyjnych, studiowałam muzykologię. Uwielbiam słuchać teksów piosenek, w połączeniu z melodią potrafią mnie mocno poruszyć. Bardzo często muzyka pomaga mi w tworzeniu fabuły oraz w budowaniu wizerunku i charakteru bohatera. W przypadku Angel Wings, Eryka tworzyłam w oparciu o piosenki "Bad Liar" oraz "Demons" zespołu Imagine Dragons.
To Twoja siódma książka. Dzięki „Angel Wings” możesz stać się inspiracją dla wielu młodych pisarzy. Co byś im poradziła na początkach literackiej kariery?
Chciałabym posłużyć się słowami mojego mistrza, Zbigniewa Wodeckiego: "Trzeba robić to, co człowiek ma w sercu i czekać na swój czas". Te słowa towarzyszą mi od kilku lat, dokładnie od momentu, w którym postawiłam wszystko na jedną kartę. Na początku nic nie jest proste, ale jeśli działamy zgodnie ze sobą i z własnymi przekonaniami, jeśli pracujemy i wierzymy w siebie, wszystko jest możliwe.
Dziękuję za rozmowę
Najpopularniejsze teraz
-
Pociągi znów kursują między Wielkopolską a Dolnym Śląskiem. Zakończono modernizację linii za 180 mln zł
-
Centrum Technologiczne ESA jednak w Warszawie
-
Pisarz wyklęty przez PRL patronem tramwaju. Tramwaj Marka Hłaski wyruszył w miasto
-
Wrocław: Od 1 stycznia podwyżka opłat dodatkowych za parkowanie w SPP
-
Na Maślicach powstanie nowa ścieżka pieszo-rowerowa
-
Wrocław: Złodziej na hulajnodze zrywa kobietom łańcuszki. Grasuje na Krzykach i Fabrycznej [ZDJĘCIA]
-
Kolejny tysiąc mieszkań komunalnych na sprzedaż. Można je kupić za 60% ceny rynkowej
-
Coraz więcej rannych w wypadkach z udziałem hulajnóg. W dwa lata wzrost o 181%
-
Brutalny samosąd we Wrocławiu. Pobili i ogolili głowę Ukraińca, wszystko nagrali telefonem
-
Nowe lodowisko we Wrocławiu otwarte! Zobacz zdjęcia z pierwszych dni [GALERIA]
-
Oto najlepsze licea we Wrocławiu. Jedna szkoła w krajowej dziesiątce [RANKING 2026]
-
Kolejny rekord odwiedzin Aquaparku Wrocław! 2,5-milionowy gość przyjechał z Kołobrzegu
-
Wrocław: Kierowca pędził przez Wrocław 121 km/h. Na pokładzie miał rodzącą kobietę [WIDEO]
-
Ed Sheeran dotrzymał słowa. Zaśpiewał swoją piosenkę po polsku [WIDEO]
-
Pożar ciężarówki na Autostradzie A4. Policjanci gasili go samochodowymi gaśnicami [WIDEO]
Najpopularniejsze
Pociągi znów kursują między Wielkopolską a Dolnym Śląskiem. Zakończono modernizację linii za 180 mln zł
Zakończyła się modernizacja linii kolejowej nr 355 między Ostrowem Wielkopolskim a Grabownem Wielkim. Inwestycja warta około 180 mln zł przywróciła ruch pociągów na całej trasie i poprawiła komfort oraz bezpieczeństwo podróży.
Centrum Technologiczne ESA jednak w Warszawie
Polski rząd i Europejska Agencja Kosmiczna ogłosiły dzisiaj, że Centrum Technologiczne ESA, o które starało się kilka polskich miast – w tym Wrocław, powstanie w Warszawie.
Pisarz wyklęty przez PRL patronem tramwaju. Tramwaj Marka Hłaski wyruszył w miasto
Marek Hłasko – związany z Wrocławiem pisarz, wykręty w czasach PRL, został w piątek patronem wrocławskiego tramwaju nr 3306.

