Wrocławskie ARCHistorie: Tajemnice osobowickiej puszczy
Niegdyś obowiązkowy cel niedzielnych spacerów, ulubione przez wrocławian miejsce wypoczynku i rekreacji, popularny motyw grafik i pocztówek. Dziś Las Osobowicki odwiedzają głównie biegacze i rowerzyści, a duża część mieszkańców miasta nie była w nim nigdy. Warto to nadrobić, bo to drugie po Parku Szczytnickim założenie parkowe z tak bogatą i skomplikowaną historią.
O dawnej świetności leśnego parku Osobowickiego przypominają dziś właściwie tylko Kaplica na Wzgórzu Kaplicznym i otaczające ją pozostałości XVIII-wiecznej drogi krzyżowej. Na początku ubiegłego stulecia miejsce wyróżniało się ciekawą architekturą, a ścieżka, którą przechadzali się mieszczanie, była starannie zaplanowana. Postarał się o to właściciel majątku w podwrocławskich Osobowicach, Johann Gottlieb Korn, który stworzył w tym miejscu wymarzoną przez siebie rezydencję otoczoną lasem, polami, wzgórzami i łąkami. Korn, wydawca najstarszej i najpopularniejszej w owym czasie śląskiej gazety Schlesische Zeitung, był z pewnością romantykiem. Rozpościerające się wokół dworu i folwarku pola służyły oczywiście uprawom i czerpanym zeń zyskom, jednak już przyległy park i las były wyłącznie miejscem odpoczynku i kontemplacji przyrody. Ale po kolei...
Prywatny park otwarty dla wszystkich
Wieś Osobowice od 1257 roku należała do klasztoru św. Klary, sprowadzonego z Pragi do Wrocławia przez księcia Henryka III. W 1810 roku, w wyniku sekularyzacji dóbr kościelnych, odkupił ją od państwa pruskiego Johann Gottlieb Korn, spadkobierca najważniejszego śląskiego wydawnictwa i jeden z najbardziej zasłużonych dla miasta przedstawicieli wrocławskiej burżuazji. Nieposiadający tytułu szlacheckiego Korn wiedział, że nabycie majątku ziemskiego i uczynienie z niego letniej rezydencji jest dla rodziny Kornów ogromną nobilitacją. Ponadto, jako miłośnik sztuki i literatury, postanowił uczynić z nowej siedziby miejsce poświęcone pięknym przedmiotom – znakomitej kolekcji malarstwa i rzeźby oraz bibliotece zawierającej kilka tysięcy cennych woluminów.
Na liczący kilkaset hektarów majątek – dwór, folwark, park i las – Korn miał od początku swój pomysł. Bezpośrednio po wykupieniu terenu rozpoczął na nim zaawansowane prace porządkowe, a wkrótce potem przystąpił do realizacji głównej koncepcji: zakomponowania w tym miejscu parku krajobrazowego na obrzeżach naturalnego lasu. Parku, który – wzorem Parku Szczytnickiego – miał służyć nie tylko jego właścicielowi, ale wszystkim mieszkańcom Wrocławia.
Projekt wizjonera i romantyka
Swój zamysł Johann Gottlieb Korn rozpoczął od północno-zachodniej części lasu, nazywanej od tej pory Szańcem Szwedzkim. Na szczycie znajdującego się tam wzniesienia utworzono punkt widokowy, z którego można było podziwiać panoramę Wrocławia i wsi Osobowice oraz rozlewisko Odry. Na południowym stoku wzgórza posadzono sad wiśniowy, a przy rosnącym nieopodal borze jodłowym wybudowano drewniany pawilon zwany ermitażem, zaprojektowany w stylu gotyckiej świątyni. Nieco dalej, już u podnóża Szańca, strudzonych spacerowiczów witała gospoda, w której można było napić się piwa z lokalnego browaru oraz zjeść kawałek świeżo upieczonego ciasta. Gospoda dawała możliwość wypoczęcia i posilenia się po długiej wędrówce, a przy okazji zapewniała piękny widok na kwiaty, krzewy i drzewa owocowe.
Szwedzki Szaniec był początkiem głównej drogi spacerowej, łączącej dwa przeciwległe wzgórza. Po wschodniej stronie lasu wznosiła się bowiem Góra Kapliczna, zwana także Świętą Górą. Od 1724 roku na jej szczycie znajdowała się drewniana kaplica z cudownym obrazem Matki Boskiej, a samo miejsce uważane było za ziemię świętą i stanowiło cel pielgrzymek mieszkańców wsi. Johann Gottlieb Korn nie tylko postanowił uszanować tę tradycję, ale ufundował na Górze Kaplicznej nową, tym razem rodową, kaplicę, której projekt stworzył Karl Ferdinand Langhans – jeden z najwybitniejszych niemieckich architektów, twórca m.in. gmachu dawnego Teatru Miejskiego we Wrocławiu – obecnie Opery Wrocławskiej. Dla zamożnego mecenasa Langhans stworzył dwie koncepcje świątyni: neogotycką oraz późniejszą, inspirowaną architekturą antyczną i romańską. Do realizacji wybrano drugi projekt, a budowę kaplicy ukończono w rekordowym czasie: od 1822 do 1824 roku.
W rodowej kaplicy Kornów znalazł się cudowny obraz Matki Boskiej oraz kilka innych dzieł sztuki z rodzinnej kolekcji. Do usytuowanej na szczycie wzgórza budowli wiodły monumentalne schody, a uzupełnieniem koncepcji fundatora była istniejąca już wcześniej wokół wzniesienia droga krzyżowa i barokowe rzeźby świętych. Jako właściciel wsi i troskliwy opiekun lokalnej społeczności, Korn wzniósł też u podnóża Góry Kaplicznej dom opieki dla najuboższych.
Podwrocławskie miejsce łowów
Rozciągający się między dwoma wzniesieniami – Szańcem Szwedzkim a Górą Kapliczną – Las Osobowicki pozostawał w założeniu Korna naturalnym rezerwatem przyrody. Właściciel zaingerował w niego jedynie poprzez wytyczenie i ugruntowanie dwóch dróg: Drogi Kaplicznej, łączącej oba wzgórza, oraz prostopadłej do niej Drogi Łowieckiej. Las i przylegające do niego łąki służyły myśliwskiej pasji rodziny Kornów, a w organizowanych często polowaniach brali również udział przyjaciele i najbardziej prominentni przedstawiciele władz Wrocławia. Aby zapewnić gościom miejsce odpoczynku, nieopodal lasu wzniesiono domek myśliwski, określany też jako „domek krajobrazowy”, oraz cieplarnię przeznaczoną do uprawy kwiatów. Nad tą częścią majątku pieczę sprawował zatrudniony przez Korna leśnik, który opiekował się także ogrodem, sadem i szklarniami.
Umożliwienie korzystania z prywatnego parku mieszkańcom Wrocławia było w owym czasie czymś nowym i zaskakującym. Przed Johannem Gottliebem Kornem na taki gest zdecydował się jedynie książę Friedrich Ludwig von Hohenlohe-Ingelfingen, właściciel parku w podwrocławskich Szczytnikach. Niewątpliwie arystokrata był wzorem dla Korna, a dbałość o komfort spacerowiczów i zachowanie jak najbardziej naturalnego krajobrazu sprawiły, że niedzielne wycieczki do leśnego parku Osobowickiego stały się głównym celem mieszczan. Był to zresztą spacer obfitujący w atrakcje: rozpoczynał się w Lasku przy obecnej ulicy Pomorskiej, następnie zadrzewiona ścieżka wiodła przez dzisiejszy Plac Staszica. Po przekroczeniu Mostu Osobowickiego (nazywanego wtedy Mostem Groszowym) spacerowicze dochodzili do promenady, która biegnąc wzdłuż brzegu Odry, wiodła ich prosto na Szwedzki Szaniec. Zmęczonym służyła droga dla powozów, równoległa do nadrzecznej alei. O tym, jak atrakcyjne dla wrocławian to było miejsce, świadczy również różnorodność drukowanych w tym czasie pocztówek z widokiem parku, kaplicy i gospody.
Nowy rozdział Lasu Osobowickiego
Po śmierci Johanna Gottlieba Korna majątek przeszedł w ręce jego spadkobierców, którzy nie podzielali jednak pasji przodka i wkrótce zdecydowali się sprzedać całość założenia parkowego miastu. W ten sposób, w 1878 roku, Osobowice zostały włączone w obręb Wrocławia, a dla parku krajobrazowego i lasu rozpoczął się nowy, na szczęście równie świetny okres. Zarządzany początkowo przez Zarząd Leśny, a następnie będący przez niemal dwie dekady pod kuratelą Deputacji Promenad, leśny park Osobowicki stał się w tym czasie miejscem wielu inwestycji, mających na celu zachowanie jego rekreacyjnego i naturalnego charakteru. Najbardziej spektakularną z nich było wzniesienie przy Szwedzkim Szańcu wieży widokowej, zaprojektowanej przez Karla Klimma. Uroczystość otwarcia wieży dedykowanej pamięci cesarza Wilhelma I (Kaiser-Wilhelm-Gedächtnissturm) odbyła się 30 sierpnia 1902 roku. Aby przyciągnąć jeszcze więcej wrocławian, zaplanowano biegnącą wzdłuż koryta Odry promenadę, łączącą parki Szczytnicki z Osobowickim. Wytyczono też linię tramwajową, a pod samym Szańcem Szwedzkim utworzono parking dla dorożek. Jeszcze lepszej komunikacji z miastem służyć też miała przystań statków spacerowych. Na terenie Szańca wybudowano plac zabaw dla dzieci oraz otwarto kilka nowych punktów gastronomicznych, w tym jeden w miejscu dawnego domku myśliwskiego. Władze miasta w pełni doceniły krajobrazowe, ale też zdrowotne walory leśnego parku – z inicjatywy wrocławskiego Towarzystwa Opieki nad Ubogimi Chorymi na Płuca powstał w tym miejscu w 1906 roku Leśny Dom Opieki.
Druga wojna światowa przyniosła kres świetności parku Osobowickiego. Na terenie Osobowic powstały trzy obozy pracy, niemal doszczętnie zrujnowano zabudowania wzniesione w miejscu Szańca Szwedzkiego, a pod koniec wojny wysadzono wieżę widokową, ponieważ istniało zagrożenie, że będzie stanowiła strategiczny punkt orientacyjny dla armii radzieckiej. Do dziś przetrwała kaplica rodowa Kornów na Górze Kaplicznej, pieczołowicie wyremontowana kilka lat temu przez władze miasta.
Dzikość, knieje i kwitnące łąki
Obecnie Las Osobowicki to głównie miejsce aktywnego wypoczynku dla biegaczy, rowerzystów czy miłośników spacerów z pobliskiego osiedla. Z dawnej zabudowy Szańca Szwedzkiego nie pozostało nic, a dwie główne aleje, dawna Droga Kapliczna i Łowiecka, są dość zaniedbane i mało przy nich ławek, by przysiąść i pokontemplować uroki otaczającej przyrody. Mimo to, jest to nadal doskonały i niezbyt odległy cel ucieczki z centrum miasta, szczególnie latem. Aktualne pozostają również słowa zapisane w Breslau w 1902 roku: „Jeżeli wrocławianin chce się schronić całkowicie przed tłumem, pośpiechem i pędem dnia codziennego, zmierza wówczas do Lasu Osobowickiego, na północ od miasta. (...) Tutaj jest prawdziwa Natura: dzikość, knieje i kwitnące łąki” (źródło cytatu: Zur Erinnerung an die XV. Hauptversammlung des Vereins deutscher Gartenkünstler vom 24. bis 27. August 1902 zu Breslau dargereicht von der Gruppe Schlesien, Breslau 1902, s. 10–12).
Informacje zawarte w niniejszym tekście zaczerpnęłam głównie z genialnej publikacji Iwony Bińkowskiej Natura i miasto. Publiczna zieleń miejska we Wrocławiu od schyłku XVIII do początku XX wieku, wydanej w 2006 roku przez Muzeum Architektury we Wrocławiu.
Najpopularniejsze teraz
-
Nowe zasady parkowania przy Magnolii. Jak zmienił się parking? [ZOBACZ ZDJĘCIA]
-
Śląsk Wrocław planuje wzmocnić kadrę przynajmniej trzema zawodnikami. Znamy pierwsze nazwisko, które jest wiązane z klubem. To środkowy pomocnik
-
Woda jako źródło życia: MPWiK i Strażacy razem na rzecz mieszkańców!
-
Citroën C5 Aircross – komfortowy SUV już od 999 zł netto miesięcznie z ochroną Citroën We Care do 8 lat – sprawdź aktualne promocje w salonie Citroen MM Cars, Wrocław al. Karkonoska 50
-
Błaszczykowski, Boruc, Piszczek i Mila kontra Del Piero, Rivaldo, Quaresma i Szewczenko. Już jutro wielki mecz legend na Tarczyński Arena [Jak dojechać]
-
Polska - Reszta Świata na Tarczyński Arena. Błaszczykowski, Mila, Piszczek Boruc vs. Del Piero, Rivaldo. Zobacz zdjęcia, Polacy nie dali szans rywalom.
-
Płatny Facebook, Instagram i WhatsApp? Meta zaczyna gotowanie żaby
-
Poznaj najpiękniejsze trasy kolejowe regionu. Wraca Dolnośląski Bilet Weekendowy
-
Ponad 650 mieszkań na wynajem. SIM Wrocław szykuje inwestycję na Wojszycach
-
Najlepsze technika we Wrocławiu. Które technikum wybrać? [LISTA, RANKING 2022]
-
Sprawdź, dokąd polecą Wrocławianie na długi weekend czerwcowy
-
Miasto wyremontuje ulicę Zaporoską
-
Płatne parkowanie pod Magnolią. Znamy nowe zasady!
-
Niedziela handlowa przed Wielkanocą. Jak w tą niedzielę otwarte są centra handlowe we Wrocławiu? [27.04.2025]
-
Rusza nabór wniosków na lokalne inicjatywy mieszkańców Dolnego Śląska
Najpopularniejsze
Śląsk Wrocław planuje wzmocnić kadrę przynajmniej trzema zawodnikami. Znamy pierwsze nazwisko, które jest wiązane z klubem. To środkowy pomocnik
Pomimo tego, że trener Śląska Wrocław zapewniał na konferencji, że teraz przez drużyną przede wszystkim odpoczynek, trudno przypuszczać, że sztab szkoleniowy spoczął na laurach. Ante Šimundža zapowiada, że do kadry powinno dołączyć przynajmniej trzech piłkarzy, a możliwe, że będzie ich o jednego lub dwóch więcej.
Woda jako źródło życia: MPWiK i Strażacy razem na rzecz mieszkańców!
Wrocławskie MPWiK łączy siły ze Strażakami. Komenda Miejska PSP we Wrocławiu została właśnie ambasadorem kampanii #PijKranówkę. Działanie to wpisuje się też w miejski program „Bezpieczny Wrocław”, którego celem jest edukacja i poprawa bezpieczeństwa mieszkańców.