Kto i dlaczego „zdradził” opozycję w sejmiku? Wild: Ci sami, co dwa lata temu [WYWIAD]
Opozycji w Sejmiku Województwa Dolnośląskiego znów nie udało się odwołać przewodniczącego tej izby z PiS. Druga już próba „przewrotu” nie tylko nie powiodła się, ale pokazała, że w środowiskach podających się za opozycję, są osoby, które stanęły w obronie przewodniczącego. O tym, kto z opozycji pomógł rządzącym, a także o nowym ruchu politycznym opowiedział nam radny Patryk Wild, który po odejściu od Bezpartyjnych Samorządowców jest w sejmiku radnym niezrzeszonym.
Przypomnijmy, że do wspomnianego głosowania doszło w ubiegły czwartek z inicjatywy Koalicji Obywatelskiej. Radni opozycji chcieli już po raz drugi odwołać Andrzeja Jarocha z funkcji przewodniczącego sejmiku. Po raz drugi bezskutecznie. W 2021 roku (kiedy radni koalicji rządzącej na jakiś czas znaleźli się w mniejszości) działanie to nie udało się nawet mimo absencji dwójki z radnych PiS.
Teraz mimo szumnych zapowiedzi, wniosek opozycji znów przepadł i to z kretesem. Koalicja PiS-BS obecnie liczy już 18 radnych, czyli dokładnie tylu, ilu było potrzebnych do obrony Jarocha. Wniosek KO mógł wskazywać na to, że opozycja liczy na uszczuplenie jednego lub drugiego z klubów koalicji, tymczasem głosowanie zakończyło się wynikiem 20:16 dla rządzących, co jasno wskazuje, że za pozostawieniem polityka PiS na stanowisku musiało być co najmniej 2 radnych opozycyjnych. Kto to był? Tego oficjalnie nie wiadomo, bo głosowanie było tajne, a do obrony przewodniczącego na opozycji nikt się nie przyznaje.
O czwartkowe głosowanie oraz bieżącą sytuację w sejmiku zapytaliśmy radnego Patryka Wilda, który po wyjściu z koalicji PiS-BS, jako radny niezrzeszony deklaruje się jako część sejmikowej opozycji:
Kim jest Patryk Wild?
Patryk Wild to polski samorządowiec, radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, a w latach 2006-2008 członek zarządu województwa. W przeszłości był m.in. wójtem Stoszowic (pow. ząbkowicki) oraz członkiem zarządu wrocławskiego MPK. Do 2008 roku politycznie związany był z Platformą Obywatelską, później ruchami Dolny Śląsk XXI, Obywatelski Dolny Śląsk, komitetem Pawła Kukiza, Polską Fair Play Roberta Gwiazdowskiego i Bezpartynymi Samorządowcami. Z list ostatniej formacji uzyskał mandat radnego w 2018 roku i współtworzył koalicję PiS-BS, z której popierania wycofał się na początku 2021 roku. Obecnie zaangażowany jest w tworzenie Ogólnopolskiej Koalicji Samorządowej.Czy znając wynik poprzedniego głosowania nad odwołaniem przewodniczącego, wierzył Pan, że Andrzej Jaroch faktycznie może stracić stanowisko?
Nie byłem tu przesadnym optymistą. Dopóki część radnych jednego z klubów deklaratywnie opozycyjnych pracuje w instytucjach podległych samorządowi Lubina, szanse na to – zwłaszcza,w głosowaniu tajnym – oceniałem jako niewielkie.
Skąd więc pomysł części opozycji, że tym razem może się udać?
Jak widać mimo deklaracji nie mogło. I nie udało się z tego samego powodu co poprzednio. I dokładnie ci sami radni „opozycyjni” za tym stoją. Moim zdaniem są to dwie osoby dostające wynagrodzenie z samorządu Lubina lub podległych mu spółek, które deklaratywnie są w opozycji.
Czy Koalicja Obywatelska, która złożyła wniosek, konsultowała swój pomył z pozostałymi radnymi opozycji?
Nie wiem czy ze wszystkimi radnymi, ale mnie zapytano jak będę głosował i było to przed złożeniem takiego wniosku przez KO.
Czy wynik czwartkowego głosowania świadczy o tym, że obecny przewodniczący sejmiku, zarząd i marszałek dokończą kadencję zachowując stanowiska?
Myślę, że tak. A nawet więcej, jeśli chodzi o zarząd to nawet uważam że powinni dokończyć tę kadencję w tym składzie i układzie koalicyjnym. Łatwo będzie ich rozliczyć z obietnic. Choć oczywiście marszałek Przybylski chciałby uniknąć startu w wyborach z szyldem przystawki PiS-u. Dlatego po wyborach parlamentarnych wygranych przez opozycję (jeśli tak się stanie) chciałby „zmienić obóz” i przejść na drugą stronę. Tyle że chyba nikt tam na niego nie czeka.
Na koalicjanta do rządzenia chyba się nigdy nie czeka, tylko bierze go z konieczności. Marszałek Przybylski nie ukrywał, że wszedł w koalicję z PiS dlatego, że będąc w dobrych stosunkach z partią rządzącą, łatwiej załatwić pieniądze z budżetu centralnego dla regionu. Czy gdyby jesienią zmienił się rząd, a Wam po wyborach do sejmiku brakowało kilku głosów, ze względu na przeszłość nie podjęlibyście rozmów z ludźmi Przybylskiego, de facto oddając władzę na Dolnym Śląsku PiS-owi?
To jednak na tę chwilę gdybanie. Nie sądzę aby po wyborach do sejmiku PiS plus układ prezydenta Raczyńskiego, którego twarzą jest Cezary Przybylski był choćby bliski większości do budowy koalicji rządzącej, a już w szczególności jeśli Zjednoczona Prawica przegra wybory parlamentarne. Bo taka przegrana oczywiście skończy też medialną propagandę tego układu rządzącego w regionie, na pół roku przed wyborami samorządowymi.
Decyzja o tworzeniu koalicji z PiS, który rządził krajem była racjonalną na początku kadencji i dała ona pewne rezultaty jak przejęcie wielu linii kolejowych czy decyzja o budowie dróg ekspresowych S5 i S8 na południe od Wrocławia.
Ale obrona tej decyzji byłaby możliwa tylko pod warunkiem że BS nie staną się przystawką PiS, a teraz de facto BS są przystawką PiS osłaniając niszczące samorządy działania partii rządzącej i pilnując różnych dziwnych działań jak choćby tego, żeby samorząd w żadnym wypadku nie kontrolował dogłębnie składowisk odpadów. W tym tych na które masowo zwożone są odpady spoza województwa.
Słowo „dogłębnie” oznacza tu kontrolę składu morfologicznego składowisk - czyli wkopanie się w pryzmę śmieci i sprawdzenie czy to co tam jest zdeponowane odpowiada temu co wynika z deklaracji.
Po rozpadzie klubu Dolnośląskiej Koalicji Samorządowej został Pan radnym niezrzeszonym. Czy tak pozostanie do końca kadencji?
Jako członek zarządu stowarzyszenia Dolnośląska Koalicja Samorządowa, które jest częścią ogólnopolskiego środowiska samorządowego o bezpartyjnym i niezależnym charakterze, będę starał się doprowadzić do powstania klubu, który reprezentowałby to środowisko. Mam nadzieję że to się uda choć nie jest dla mnie to jakiś fundamentalnie ważny cel. Klub to tylko narzędzie pracy dla radnych.
Były propozycje żebyście z Dariuszem Stasiakiem przystąpili do Koalicji Obywatelskiej albo Nowej Nadziei?
Rozmowy zawsze się toczą, ale na tę chwilę nie jesteśmy specjalnie zainteresowani wchodzeniem do istniejących w sejmiku klubów.
Przed nami maraton wyborczy. Czy może Pan już zdradzić swoje plany?
Tak. Jako środowisko niezależnych samorządowców mamy zamiar tworzyć lub współtworzyć bezpartyjny ogólnopolski komitet wyborczy i startować ponownie do Sejmików. To jest również mój plan na 15 miesięcy przed terminem tych wyborów.
Rozumiem, że miałby to być komitet bez Bezpartyjnych Samorządowców?
Tak, oczywiście. Ogólnopolski komitet samorządowców nie będzie przecież zainteresowany współpracą z przystawką partii która ma niechętny stosunek do samorządu i go swoimi działaniami niszczy. To nie przypadek że na konferencji o starcie BS do parlamentu nie było nikogo spoza Dolnego Śląska, a generalnie trzy na 5 wypowiadających się osób stanowili współpracownicy prezydenta Raczyńskiego.
Czy nie obawia się Pan, że startując obok komitetu prezydenta Raczyńskiego i marszałka Przybylskiego, w wyborach do sejmiku może powtórzyć się scenariusz z ostatnich wyborów do Rady Miejskiej Wrocławia, kiedy Bezpartyjni z Katarzyną Obrą-Kowalską i Bezpartyjni Jerzego Michalaka sumarycznie dostali prawie 14% głosów, ale dlatego że startowali z dwóch różnych list, nie przełożyło się to na ani jeden mandat?
Jest takie ryzyko, ale poprzednim razem też były dwie listy samorządowe do sejmiku (Bezpartyjni Samorządowcy i KWW „Z Dutkiewiczem dla Dolnego Śląska” – przyp. red.) i obie wprowadziły radnych. Mi natomiast trudno wyobrazić sobie kandydowanie z ludźmi których głównym osiągnięciem tej kadencji będą nieskontrolowane, w oczekiwany przez społeczeństwo i radnych sposób, góry odpadów przywiezionych z zewnątrz do naszego pięknego regionu. I grubo ponad ćwierć miliarda rządowych pieniędzy wpompowanych w Lubin będący i tak najbogatszym miastem regionu. A to będą główne osiągnięcia tej kadencji. I niestety intuicja mi podpowiada że te sprawy są akurat ze sobą powiązane.
Na koniec jeszcze wątek wrocławski. Ostatnio w mediach było głośno o tym, że dostał Pan pracę w MPK. Czym się Pan tam zajmuje?
Nie mam tam stanowiska pracy a czasową umowę zlecenie na doradztwo w zakresie dotyczącym propozycji poprawy jakości usług publicznego transportu zbiorowego realizowanych przez tą spółkę. Spółkę, którą, zresztą przez około 7 lat współzarządzałem, odpowiadając za jej inwestycje i rozwój.
Dziękuję za rozmowę.
Najpopularniejsze teraz
-
Wielka inwestycja w Miękini. Tajwańczycy zamiast Intela
-
Będzie podwyżka czynszów za wynajem mieszkań od TBS Wrocław
-
Dolny Śląsk: Na zamkniętą w latach 90-tych linię wrócą pociągi. Zobacz postępy prac [ZDJĘCIA Z DRONA]
-
Przy ul. Zwycięskiej i Ołtaszyńskiej tereny nie dla deweloperów. Powstanie park.
-
Nowe oszustwo we Wrocławiu: „na zostanie aktorem filmowym”. Nie wysyłajcie im nagich zdjęć!
-
Nad Odrę nie tylko na spacer. W Marinie Kleczków można spędzić także muzyczny wieczór
akże muzyczny wieczór
-
Zielony ring wokół Starego Miasta wreszcie spójny. Nowe przejście przy Bastionie Sakwowym otwarte!
-
Nowe modele Citroën - komfort, przestrzeń i atrakcyjna cena.
-
Śladami pierwszych zdań. Wyjątkowy szlak polskiego piśmiennictwa we Wrocławiu
-
Mieszkańcy Wrocławia mogą ponownie ubiegać się o najem mieszkania w ramach Społecznej Agencji Najmu
-
Panowie, czas na przegląd. Przy Hali Stulecia rusza akcja zdrowotna połączona z pomocą dzieciom
-
Kiedyś myślałem, że jest już dla mnie za późno - mówi aktor, Janusz Chabior.
aktor, Janusz Chabior.
-
Święto miłośników historii na wrocławskich torach! Wyjątkowy krakowski skład typu N debiutuje w stolicy Dolnego Śląska
-
Czy zarabiasz więcej od przeciętnego Polaka? Są nowe dane GUS
-
Gdzie nad wodę koło Wrocławia? Naturalne kąpieliska koło Wrocławia [LISTA MIEJSC]
Najpopularniejsze
Będzie podwyżka czynszów za wynajem mieszkań od TBS Wrocław
Od 1 lipca 2026 r. mieszkańcy wrocławskich osiedli TBS muszą spodziewać się podwyżki czynszów. Spółka tłumaczy, że pierwsza od czterech lat zmiana stawek to konieczność podyktowana rosnącymi kosztami utrzymania budynków.
Dolny Śląsk: Na zamkniętą w latach 90-tych linię wrócą pociągi. Zobacz postępy prac [ZDJĘCIA Z DRONA]
Na zamkniętą dla regularnego ruchu pasażerskiego w połowie lat 90-ty linię kolejową nr 310 w za nieco ponad rok mają wrócić pociągi. Prace rewitalizacyjne na trasie z Łagiewnik do Piławy Górnej są już na zaawansowanym etapie. Nowe tory pojawiają się na kolejnych odcinkach, budowane są też perony i przystanki.

