Nazistowski obóz pracy znika z wrocławskich Sołtysowic. IPN chce upamiętnienia ofiar

Wroclife • 2022-10-05 Nazistowski obóz pracy znika z wrocławskich Sołtysowic. IPN chce upamiętnienia ofiar

Baraki po Arbeitslager Burgweide czyli niemieckim nazistowskim obozie pracy znikają z Sołtysowic. Ruszyły już prace, które ostatecznie mają zrównać z ziemią do miejsce. Wrocławski IPN w środę zorganizował konferencję prasową, podczas której mówiono o konieczności upamiętniania tego typu miejsc.

Hitlerowski obóz pracy Arbeitslager Burgweide działał w latach 1940-1945 na terenie dzisiejszych Sołtysowic (działka między ul. Sołtysowicką i Poprzeczną). Według historyków mogło w nim przebywać od 4 do nawet 12 tys. więźniów różnej narodowości, którzy byli przymuszani m.in. do pracy w pobliskiej cukrowni.

Po II wojnie światowej baraki ustawione w tym miejscu były przez długi czas wykorzystywane, jako mieszkania. Ostatni lokatorzy zostali wysiedleni stąd trzy lata temu, a działkę przeznaczono na sprzedaż pod zabudowę mieszkaniową i usługową. We wrześniu ruszyło wyburzanie pozostałości po dotychczasowej zabudowie.

fot. Robert Niedźwiedzki / Wikimedia Commons / lic. Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International

Choć władze miasta już w 2019 roku zapowiadały, że przeszłość tego miejsca zostanie upamiętniona poprzez umieszczenie specjalnej tablicy, w środę na terenie wyburzanego obozu swoją konferencję prasową zorganizował wrocławski IPN, który domaga się by w miejscu świadczącym o zbrodniach hitlerowskich upamiętniono nie tylko ten, ale też i wszystkie inne obozy, jakie działały na terenie ówczesnego Breslau.

– Plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje tutaj skwer pamięci. Ma być to teren zielony, wewnątrz zabudowy. Deklarujemy przy współpracy z władzami miejskimi chęć pomocy upamiętnienia tego szczególnego miejsca. Chcemy jednak, aby było to miejsce pamięci wszystkich obozów, jakie działały na terenie Wrocławia – mówił podczas konferencji prasowej naczelnik Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa we Wrocławiu Wojciech Trębacz.

Ideę Instytutu Pamięci Narodowej, który jest gotowy współfinansować projekt, wsparł też wicewojewoda dolnośląski.

– Jesteśmy w miejscu szczególnym. Miejscu w którym dochodziło do wielu śmierci - do których nie musiałoby dochodzić, gdyby nie zbrodnicza polityka państwa niemieckiego. Nawet jeżeli ostatnie ślady po tych czasach znikają to takie miejsce pamięci tutaj jest niezbędne – skomentował Jarosław Kresa.

Najpopularniejsze