Cisza też jest potrzebna. Wrocławskie szkoły tworzą miejsca do wyciszenia

Julia Bakalarz • 2026-09-16

Szkoła jest miejscem, w którym przez wiele godzin spotykają się dzieci o bardzo różnych temperamentach i potrzebach. Jedne dobrze czują się wśród rozmów, ruchu i energii, inne potrzebują czasem ciszy, spokoju i chwili tylko dla siebie. Są też takie, które po prostu potrzebują na moment odetchnąć od nadmiaru bodźców.

W skrócie

  • Miejsca pozwalające uczniom odpocząć w ciszy powstały już w około 50 wrocławskich szkołach podstawowych.
  • Sale wyciszenia funkcjonują w 33 szkołach, miejsca wyciszenia w 21, a kabiny wyciszenia w 12 placówkach.
  • Przestrzenie wyciszenia mogą służyć odpoczynkowi, rozmowom oraz pracy z nauczycielem i specjalistami.
  • Jednym z przykładów jest Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 25 przy ul. Asfaltowej.
  • Coraz więcej szkół rezygnuje również z tradycyjnych dzwonków.

Wrocławskie szkoły coraz częściej próbują odpowiadać na te różne potrzeby. W placówkach powstają sale wyciszenia, przytulne kąciki, wydzielone miejsca na korytarzach, a także specjalne kabiny, w których można na chwilę odciąć się od szkolnego hałasu.

Jak wynika z informacji Urzędu Miejskiego Wrocławia, miejsca pozwalające uczniom odpocząć w ciszy powstały już w około 50 szkołach podstawowych.

Przerwa nie dla każdego oznacza odpoczynek

Dla wielu uczniów przerwa jest najbardziej wyczekiwanym momentem lekcji. Można porozmawiać ze znajomymi, pobiegać, pośmiać się czy po prostu zmienić otoczenie. Jednak szkolny korytarz bywa również miejscem pełnym intensywnych dźwięków, ruchu i innych bodźców.

Duża liczba dzieci, rozmowy, krzyki czy ciągłe przemieszczanie się mogą być dla części uczniów źródłem zmęczenia. Dlatego wrocławskie szkoły podstawowe tworzą niewielkie, przyjazne przestrzenie, w których można na chwilę zwolnić, odetchnąć, uporządkować emocje i pobyć w ciszy.

Nie chodzi przy tym o stworzenie jednego, uniwersalnego rozwiązania. Potrzeby uczniów są różne, dlatego różne są także same przestrzenie.

Pufy, osobne sale i kabiny akustyczne

Obecnie sale wyciszenia funkcjonują w 33 wrocławskich szkołach podstawowych, miejsca wyciszenia w 21, a kabiny wyciszenia w 12 placówkach.

Jak wyglądają?

W niektórych szkołach są to niewielkie, przytulne kąciki wyposażone w pufy i miękkie siedziska. W innych wydzielono spokojne miejsca na szkolnych korytarzach. Są również osobne, kolorowe sale, które pozwalają odpocząć od zgiełku panującego w pozostałej części szkoły.

Rozwiązaniem są także kabiny wyciszenia. Mogą służyć nie tylko odpoczynkowi, ale również indywidualnej rozmowie czy pracy z uczniem. W kabinach przeznaczonych dla od 2 do 6 osób odbywają się m.in. zajęcia w ramach pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Uczeń może porozmawiać tam z nauczycielem, pedagogiem czy psychologiem, z dala od hałasu.

„Czasem potrzebują tylko na chwilę się wyciszyć”

Jak podkreślają przedstawiciele wrocławskiej edukacji, tworzenie takich miejsc jest jednym ze sposobów odpowiadania na różnorodne potrzeby uczniów.

„Nie ma jednego modelu wsparcia, który sprawdzi się w przypadku każdego dziecka” – mówi Marcin Miedziński, zastępca dyrektora Departamentu Edukacji Urzędu Miejskiego Wrocławia. Jak dodaje, ważne są zarówno pomoc specjalistów i indywidualne podejście, jak i odpowiednio przygotowana przestrzeń.

Jednym z przykładów jest Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 25 przy ul. Asfaltowej. Znajduje się tam pokój wyciszenia oraz kabiny akustyczne. Z obserwacji dyrektorki placówki wynika, że korzysta z nich coraz więcej uczniów.

„Dzieci, tak jak dorośli, też mają po prostu gorsze dni – są zmęczone, zdenerwowane albo przebodźcowane. Czasem potrzebują tylko na chwilę się wyciszyć, odetchnąć i pobyć same ze swoimi emocjami. I właśnie po to są te miejsca” – mówi Dagmara Babczyńska, dyrektorka ZSP nr 25.

Jak zaznacza, uczniowie korzystają z pokoju wyciszenia i kabin akustycznych coraz częściej. Odbywa się to pod opieką nauczyciela, tak aby dziecko mogło spokojnie odpocząć i czuło się bezpiecznie.

„Na przerwach czasami jest naprawdę głośno”

Potrzebę takich miejsc zauważają również sami uczniowie. Dla nich nie jest to abstrakcyjne rozwiązanie, ale przestrzeń, z której mogą rzeczywiście skorzystać w czasie szkolnego dnia.

– Na przerwach czasami jest naprawdę głośno i może boleć głowa. Fajnie, że można pójść do takiego miejsca i się uspokoić. W takich kabinach mam też np. zajęcia z logopedą – mówi Jakub Tańczak, uczeń drugiej klasy ZSP przy ul. Asfaltowej.

To ważne spostrzeżenie, bo pokazuje, że przestrzeń wyciszenia może mieć więcej niż jedną funkcję. Może być miejscem krótkiego odpoczynku, ale także spokojnej rozmowy, zajęć ze specjalistą czy pracy z nauczycielem.

Szkoła, w której jest miejsce dla różnych potrzeb

Tworzenie przestrzeni wyciszenia nie oznacza, że szkolne korytarze mają stać się ciche i pozbawione energii. Szkoła jest przecież miejscem spotkania bardzo różnych osobowości. Są w niej dzieci, które czerpią energię z kontaktu z innymi, rozmów i ruchu, ale są też takie, które potrzebują czasem odsunąć się od grupy i pobyć przez chwilę w spokojniejszym otoczeniu.

Jedni mogą być wulkanami energii, inni bardziej wycofani. Jedni lubią gwar, inni źle znoszą nadmiar dźwięków i bodźców. Żadna z tych potrzeb nie jest „lepsza” ani „gorsza”. Ważne jest raczej to, by szkoła potrafiła zrobić miejsce dla obu.

Wrocławskie placówki coraz częściej tworzą więc różne możliwości: od niewielkich kącików, przez osobne pokoje, po kabiny akustyczne. Jak wskazuje miasto, coraz częściej to sami uczniowie sygnalizują potrzebę powstawania takich przestrzeni.

Mniej bodźców także dzięki rezygnacji z dzwonków

Wyciszenie szkolnej przestrzeni nie musi zresztą oznaczać wyłącznie wydzielonego pokoju. Niektóre placówki zmieniają również sposób organizacji całego dnia.

Coraz więcej szkół rezygnuje z tradycyjnych dzwonków. Dzięki temu przejście z jednej lekcji do kolejnej może odbywać się spokojniej, a liczba intensywnych bodźców, z którymi uczniowie i nauczyciele spotykają się każdego dnia, jest mniejsza.

To kolejny przykład podejścia, w którym szkoła nie próbuje dopasować wszystkich uczniów do jednego modelu, ale szuka sposobów, by różne osoby mogły lepiej funkcjonować w tej samej przestrzeni.

Bo szkoła to nie tylko lekcje, oceny i przerwy. To także miejsce, w którym przez wiele godzin dziennie spotykają się ludzie o różnych temperamentach, potrzebach i sposobach reagowania na otoczenie. Jeśli jednemu uczniowi do dobrego funkcjonowania potrzebny jest ruch i rozmowa, a drugiemu kilka minut ciszy, dobrze jest, aby obie te potrzeby mogły znaleźć swoje miejsce.

Najpopularniejsze