Śląsk przed kolejnym ligowym wyzwaniem. Toni Golem: „Mam nadzieję, że to czas na zwycięstwo”
W meczu 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy Śląsk Wrocław zmierzy się w Białymstoku z Jagiellonią (niedziela, 6 września, 20:15). Przed spotkaniem na pytania odpowiedział asystent trenera Śląska Wrocław, Toni Golem.
Jaka atmosfera panuje w drużynie po meczu z Pogonią?
Myślę, że dobra, bo wygraliśmy z wymagającym zespołem. Pogoń Szczecin to drużyna na poziomie z jakościową kadrą. My graliśmy na swoim stadionie, awansowaliśmy do następnej rundy i naprawdę cieszymy się z tego powodu. Zwyciężyliśmy w pucharze i teraz czekamy na następną wygraną w lidze.
Dużym wydarzeniem podczas tego meczu był debiut Karola Linettego. Jak patrzy trener na jego pierwsze dni w klubie?
Powtórzę to, co powiedział po spotkaniu trener Ante Simundza: CV Karola mówi wszystko. Rozmawiałem o nim z kolegami z Chorwacji, bo był pięć lat w Turynie, kiedy grał tam jeden mój znajomy zawodnik i pracował zaprzyjaźniony trener ze Splitu. Wszyscy mówili o Karolu bardzo pozytywnie – zarówno jako o człowieku, jak i o piłkarzu. Jest wzmocnieniem naszego zespołu, ale też robi dobrą reklamę całej lidze. To, że piłkarz, który tyle grał za granicą na wysokim poziomie, wraca do Polski, dodaje jeszcze więcej wartości całym rozgrywkom.
Za Śląskiem dwa mecze z wymagającymi przeciwnikami, a w niedzielę zmierzycie się z kolejnym podobnym rywalem. Jak zespół podchodzi do takich rywalizacji?
Powiem szczerze, że my dobrze wyglądamy w tych starciach. Może nawet lepiej niż w innych spotkaniach z drużynami, które mają trochę mniej jakości. W Warszawie zagraliśmy bardzo dobry mecz. Wygrywaliśmy 1:0, mieliśmy dwie stuprocentowe okazje, żeby zamknąć tę rywalizację. Niestety nie udało się i na końcu straciliśmy bramkę. Punkt z Legią jednak zawsze trzeba doceniać. Teraz przygotowujemy się na Jagiellonię. Wiadomo, jaki to zespół – ma dużo jakości, będzie znowu grać w pucharach europejskich. My jedziemy powalczyć do Białegostoku i spróbujemy przywieźć jakiś punkt do Wrocławia.
Czy wobec tego można powiedzieć, że lepszy przeciwnik to większa motywacja w drużynie?
Nie zgodziłbym się z tym. Myślę, że my nawet w tych meczach, które przegrywaliśmy na wjeździe z Górnikiem Zabrze i Zagłębiem Lubin, naprawdę graliśmy dobrze. Mieliśmy 1:0 w jednym i drugim spotkaniu i oba mogliśmy zamknąć, strzelając drugą bramkę. Podobnie było w Warszawie, ale zrobiliśmy krok do przodu, bo zdobyliśmy punkt. Starcie z Jagiellonią na pewno będzie trudnym wyzwaniem, ale jesteśmy w dobrych nastrojach po ostatniej wygranej. Mamy o co walczyć.
Jak wyglądają Wasze dni między meczami z Pogonią i Jagiellonią?
Nie ma czasu na wykonanie dużej pracy, bo w czwartek graliśmy i skończyliśmy mecz późno. Drużyna, która zagrała większość spotkania, w piątek się regenerowała, a reszta pracowała taktycznie podczas treningu wyrównawczego. W sobotę też planujemy przeznaczyć więcej czasu na taktykę, a później czeka nas daleki wyjazd do Białegostoku.
W stolicy Podlasia Śląsk nie wygrał od 2021 roku. Co będzie według trenera najtrudniejsze w niedzielnym meczu?
Najtrudniejszy będzie oczywiście przeciwnik, bo ma jakość i gra naprawdę dobrze. Oglądaliśmy mecz Jagiellonii z Lechem, gdy nasi rywale przegrali w ostatnich sekundach, ale było widać, że to zgrany zespół. Musimy więc podejść do niedzielnego spotkania z determinacją. Na pewno będziemy mieli swoje szanse, bo dotąd w każdym starciu one się pojawiały, ale trzeba je wykorzystać. Powinniśmy na pewno zachować też większy spokój, bo wiadomo, że to trudny teren. Jesteśmy jednak w dobrych nastojach i zdrowi. Mam nadzieję, że będzie pozytywnie.
A czym Śląsk może zaskoczyć Jagiellonię?
Dziś trudno kogoś zaskoczyć, bo każdy każdego analizuje. My również spędzamy nad tym dużo czasu. Będziemy grali swoją piłkę. W meczach z Pogonią i Legią pokazaliśmy, na co nas stać. Brakuje nam trochę punktów z wyjazdów. Trzy razy prowadziliśmy, a niestety przywieźliśmy dotąd tylko jedno oczko. Mam więc nadzieję, że to czas na zwycięstwo.
Na podstawie informacji prasowej. Fot. Adriana Ficek/slaskwroclaw.pl
Najpopularniejsze teraz
-
Na Tarczyński Arenie zagrają legendy futbolu -
Duże zmiany w komunikacji i spór o kostkę. Co czeka Wrocław od 26 września? -
Wrocławskie lotnisko zakończyło dużą inwestycję -
Przeskoczył przez płot lotniska i wtargnął na pokład samolotu. Wiemy, co czeka Tunezyjczyka. -
Estakady na Sobieskiego przejdą remont. Co się zmieni? -
Tak zmieni się ul. Szczytnicka. Będzie więcej zieleni i nowa droga rowerowa -
Stary przystanek Armii Krajowej wraca. Tramwaje zatrzymają się w dwóch miejscach -
Dolnośląskie gminy ścigają się z czasem. Coraz mniej czasu na plany ogólne -
Mężczyzna sforsował ogrodzenie lotniska i wszedł na pokład samolotu do Palermo -
Centrum Wszystkich Dzieci we Wrocławiu. Tu można po prostu być -
Sky Tower Run już w ten weekend. Strażacy powalczą o Mistrzostwo Polski -
W Hydropolis ruszyła wystawa „Woda a moda”. Ile wody kryje się w ubraniach? -
„Spartan dla szkół” wraca po raz 18. Z zajęć sportowych korzystają tysiące dzieci -
Co robić we Wrocławiu w pierwszy jesienny weekend? Kilka propozycji -
Złudzenie postępu czy chłodny pragmatyzm? O co naprawdę chodzi w naszych wyborach motoryzacyjnych