Chodnik i zieleniec zamiast garaży? Mieszkańcy Tarnogaju podzieleni, a deweloper na to: „Naprawdę, nie muszę tego robić”
Trudne negocjacje trwają na wrocławskim Tarnogaju. Prywatny inwestor osiedla „Nyska Residence” został zobowiązany przez urząd miejski do wybudowania zielonego ciągu pieszego z miejscami parkingowymi. Problem jednak w tym, że na wydzierżawionym wieczyście przez miasto terenie stoją garaże, których użytkownicy nie chcą ich opuszczać. Deweloper choć już przygotował projekt zagospodarowania, tłumaczy że inwestycja na miejskim terenie nie jest mu do przysłowiowego szczęścia potrzebna. – Skoro nie ma woli, niech miasto zwolni mnie z tego obowiązku – apeluje.
Chodzi o teren między ulicami Nyską, Jesionową i Otmuchowską. Na dawnym terenie poprzemysłowym kontynuowana ma być realizacja osiedla mieszkaniowego „Nyska Residence”. W ramach pozwolenia na budowę urzędnicy nakazaly firmie LI Development zagospodarowanie sąsiedniej, należącej do miasta, działki gdzie zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, obecnie stojący ciąg garaży ma zastąpić ciąg pieszy otoczony zielenią.
– Taki sposób zagospodarowania działki drogowej nie był naszą inicjatywą. W 2008 roku miasto uchwaliło dla tego terenu plan miejscowy, w którym wymyślono takie rozwiązanie. Projektując nasze osiedla, chcemy żeby przy inwestycji było ładnie, dlatego nie było dla nas dużym problemem to, że jednym z warunków miasta do wydania zezwolenia na budowę było wzięcie na siebie kosztów projektu i zagospodarowania terenu, który de facto leży poza naszą działką. To miasto wtedy nakazało nam budowę tego ciągu, ale cztery lata później, w okresie wyborczym, nagle pojawiły się jakieś nieoczekiwane problemy. Urząd zamiast wypowiedzieć umowy najemcom garaży, polecił nam się z nimi dogadać. I taką próbę podjęliśmy – mówi nam Leszek Iwanicki, prezes LI Development.
Inwestor tłumaczy, że część najemców jest gotowych przyjąć zaproponowane oferty, wśród których znalazło się m.in. bezpłatne udostępnienie miejsca postojowego pod nowym budynkiem na 10 lat. Część osób nie chce jednak o tym słyszeć. – Propozycje najemców są absurdalne: ktoś chce 200 tys. zł w gotówce, a inny zażądał zamiany garażu na mieszkanie. To nie są poważne propozycje odstępnego za garaż, który znajduje się na działce dzierżawionej od miasta – zauważa prezes LI Development.
Na samym osiedlu zdanie w sprawie zagospodarowania wspomnianego terenu są podzielone. Użytkownicy garaży twierdzą, że obowiązuje ich użytkowanie wieczyste i nie ma podstaw by mieli je opuszczać. Na osiedlu jest też grupa mieszkańców, która domaga się realizacji ciągu, bo twierdzi że ten poprawiłby komfort ich życia i zwiększył bezpieczeństwo dzieci idących do szkoły. Ci drudzy przygotowali ostatnio nawet petycję do Prezydenta Wrocławia, w której popierają budowę.
– Jako Rada Osiedla nie zajęliśmy żadnego stanowiska w tej sprawie. Temat dzieli mieszkańców. Mamy tu z jednej strony interes 38 użytkowników garaży, ale też i tych mieszkańców, którzy mówią „kupowaliśmy mieszkania w tej okolicy, wiedząc, że to będzie przebudowane i powstanie normalny chodnik, którym dzieci pójdą do szkoły a my do sklepu” i oni właśnie złożyli petycję do Prezydenta – wyjaśnia Krzysztof Mazurkiewicz, przewodniczący zarządu osiedla Tarnogaj. – MPZP dla tego terenu jest ustalony od 2008 roku i od tego czasu wiadomo, że te garaże znajdują się w pasie ruchu drogowego – dodaje.
Zdaniem radnego Mazurkiewicza w negocjacje aktywniej niż dotychczas powinni włączyć się urzędnicy. – Tarnogaj z małego osiedla przemysłowego, przechodzi transformację w „nowe śródmieście”. Tylko, jeżeli mamy być tym „nowym śródmieściem” to musimy mieć infrastrukturę charakterystyczną dla śródmieścia. Jeżeli miasto zaplanowało układ tego kwartału i uznało, że taki układ jest zasadny, to powinno w większym stopniu zaangażować się w egzekwowanie tego zapisu. Natomiast jeśli uznaje, że interes właścicieli garaży jest ważniejszy niż przebudowa drogi i obustronny chodnik, to niezwłocznie powinno przystąpić do zmiany MPZP. Nie może być tak, że miasto ustala prawo, a potem nie daje narzędzi by realizować jego zapisy – zauważa.
Użytkownicy garaży, którzy chcieliby dobrowolnie porozumieć się z inwestorem mają na to czas do końca marca. Jeśli nie będą zainteresowani porozumieniem, prezes LI Development zapowiada chęć renegocjacji ustalonych z miastem warunków.
– Jeśli nie dojdzie do porozumienia, ja jestem gotowy poprowadzić swoją budowę tylko na należącym do mnie gruncie i zostawić te garaże, tak jak tam stoją. Budowa takiego ciągu w dzisiejszych czasach będzie kosztować ponad 5 mln zł, a ja naprawdę nie muszę ponosić tego kosztu, jeżeli urzędnicy i użytkownicy tych garaży tego nie chcą. Prosiłbym tylko magistrat o zwolnienie mnie z takiego obowiązku – apeluje Leszek Iwanicki, który obala mit, że budowa chodnika w miejscu garaży jest mu potrzebna, by móc wydać lokale użytkowe na parterze bloku. – To, że w projekcie budynku są w tym miejscu witryny lokali usługowych, nie znaczy że bez tego chodnika sobie nie poradzę z ich sprzedażą. Wejście do tych lokali możliwe jest od patio, a jeśli nie będę musiał remontować gminnej działki, będą mógł zaoferować kupującym jeszcze lepszą cenę – zaznacza.
O możliwość rezygnacji z nakazania zagospodarowania wspomnianego terenu przez dewelopera zapytaliśmy we wrocławskim magistracie, ale póki co nikt takiej deklaracji złożyć nie chce.
– Tak jak w przypadku niemal każdej inwestycji, także i tu zdania mieszkańców są podzielone. Ci, którzy mają tam garaże, chcieliby dalej móc z nich korzystać. Ale w okolicy są też tacy, którzy wolą, by w miejscu garaży powstała przestrzeń przyjazna pieszym i kierowcom. Nie chcielibyśmy rezygnować z ciągu pieszego i zieleni przy budynku. Czekamy na ustalenia inwestora z mieszkańcami. Stosownie do nich będziemy podejmować decyzje – powiedział nam Michał Guz z Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego Wrocławia.
Najpopularniejsze teraz
-
Zanieczyszczona woda w Odrze – wszystko co musisz wiedzieć! -
Wielka inwestycja w Miękini. Tajwańczycy zamiast Intela -
Nowa szkoła we Wrocławiu gotowa na przejęcie uczniów. Pierwszy dzwonek 2 września [ZDJĘCIA] -
Nowe oszustwo we Wrocławiu: „na zostanie aktorem filmowym”. Nie wysyłajcie im nagich zdjęć! -
Skażenie Odry. Czy na wrocławskich kąpieliskach można się bezpiecznie kąpać? -
Nowy system kaucyjny coraz bliżej! Czy we Wrocławiu gdzieś oddamy już butelki w butelkomatach? -
Przy ul. Zwycięskiej i Ołtaszyńskiej tereny nie dla deweloperów. Powstanie park. -
Ile kosztuje zgrzewka wody? Jak wybrać najlepszą? -
Wrocław zaprasza nad wodę. Miejskie kąpieliska gotowe na sezon 2026 -
Umowa podpisana! Tak będzie wyglądać najdroższa szkoła w historii Wrocławia [WIZUALIZACJE] ocławia [WIZUALIZACJE]
-
Niebawem rusza remont torowiska na ul. Trzebnickiej -
UOKiK grozi Biedronce wysokimi karami. Chodzi o promocje i „pomarańczowe ceny” -
Pierwsze elektryczne Mercedesy eCitaro dotarły do Wrocławia. MPK zamówiło kolejne 20 autobusów -
Święto Wrocławia 2026. Hanna Suchocka Honorową Obywatelką Wrocławia -
Ponad 650 mieszkań na wynajem. SIM Wrocław szykuje inwestycję na Wojszycach
