Kolejny głupi żart we wrocławskim Oknie Życia. Tym razem… kot

Wroclife • 2025-01-30

Okno Życia przy ul. Rydygiera we Wrocławiu, to miejsce które ma ratować życie dzieci. Niestety obiekt jest regularnym celem żartownisiów. Pod koniec grudnia do okna ktoś włożył psa, a kilka dni temu do Okna trafił wystraszony kot.

Alarm we wrocławskim Oknie Życia uruchomił się 25 stycznia w nocy. Jak zwykle w takiej sytuacji, po chwili na miejscu były już dyżurujące siostry zakonne. Okno Życia powstało bowiem, by w kryzysowej sytuacji matki mogły oddawać noworodki, którymi nie mogą się zająć.

Tym razem jednak okazało się, że na specjalnym łóżeczku nie zostało pozostawione dziecko, a kot. Siostry o pomoc poprosiły straż miejską, której funkcjonariusze zabrali wystraszone zwierzę do schroniska przy ul. Ślazowej.

Niestety Okno, które zostało stworzone w szczytnych celach, regularnie jest obiektem żartów, a nawet dewastacji. Pod koniec grudnia ktoś do Okna włożył psa. Trzy lata temu w Oknie wylądował kompletnie pijany 20-latek. Opiekujące się obiektem siostry regularnie skarżą się też na wandali, którzy nie tylko bez potrzeby uruchamiają alarm, ale też i niszczą elementy wyposażenia.

Przypomnijmy, że do Okna Życia powinny trafiać tylko dzieci, których rodzice znaleźli się z różnych powodów w sytuacji, która nie pozwala na sprawowanie nad nimi opieki.

Straż miejska przypomina, że porzucanie zwierząt (w tym do Okna Życia) jest w Polsce karalne. Osoby, które nie mogą sprawować opieki nad zwierzęciem powinny skontaktować się ze Schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt, którego pracownicy pomogą znaleźć legalne rozwiązanie trudnej sytuacji.

Najpopularniejsze