Co za dzicz! Wandale regularnie demolują wrocławskie Okno Życia: skopali ściany, ukradli materacyk
Już nie tylko głupie żarty z otwieraniem i uruchamianiem alarmu w Oknie Życia, ale też regularne akty wandalizmu spotykają tę ratującą życie małych dzieci instytucje. Siostry Boromeuszki nie nadarzają z naprawianiem szkód i uzupełnianiem wyposażenia.
Okno Życia we Wrocławiu działa od 2009 roku przy ul. Rydygiera. Można w nim bez poważniejszych konsekwencji pozostawić niechciane dziecko, który otrzyma natychmiastową opiekę i będzie miało szansę trafić do adopcji. Do tej pory na taki dramatyczny krok zdecydowano się już 18 razy. Ideą tego typu miejsc jest zapobieganie porzucania noworodków w przypadkowych miejscach.
W trakcie działalności wrocławskiego Okna Życia zdarzały się liczne fałszywe alarmy, często powodowane przez ciekawskich chcących sprawdzić, czy ktoś zareaguje na otwarcie okienka, albo takich chcących zrobić sobie głupi żart – w ubiegłym roku utknął w nim pijany 20-letni mężczyzna.
Siostry Boromeuszki alarmują, że w ostatnim czasie do tego typu wybryków doszły regularne dewastacje okna.
– Od zawsze zdarzały się głupie żarty - otwieranie Okienka, włączanie alarmów itd, ale w ostatnim czasie doszło demolowanie Okienka i kradzieże. Już nie nadążamy w kupowaniu becików, materacyków, wanienek, farb do odmalowania „skopanych” ścian – napisała na grupie „Widzialna ręka” siostra Macieja Miozga, Boromeuszka zajmująca się Oknem Życia.
Tylko w ostatnich dniach w Oknie Życia doszło do dwóch kradzieży: materacyka i rożka/becika w który można owinąć dziecko.
Siostry proszą osoby, które chciałby pomóc o przekazywanie tego typu rzeczy na portiernię dawnego szpitala przy ul. Rydygiera 22-28. Dary można zostawiać codziennie do godz. 20:00, należy podpisać, że są to rzeczy dla s. Macieji.
Najpopularniejsze teraz
-
Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach
-
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu
-
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu
-
Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?
-
Czy po roku kaucji jest czyściej? Dane mówią: tak, ale nie dla szkła
-
Koniec remontów na Ignuta i Rdestowej. Wraca pełny ruch
-
Wycieczka szkolna bez godzin w wyszukiwarce. Wrocław uruchomił platformę z blisko 350 propozycjami zajęć
-
Żłobek, praca czy opieka w domu? Jak działa babciowe na Dolnym Śląsku
-
Jarmark Jadwiżański 2026. Średniowiecze, które można poczuć
-
Można już zgłaszać kandydatów do tegorocznych „Dolnośląskich Gryfów”
-
Dolny Śląsk stawia na rodzinę. Ruszyła kampania „Czas dla rodziny”
-
Uczniowie z Wrocławia uczą się adaptacji do zmian klimatu na własnym podwórku
-
Nowa szkoła na Maślicach ma być gotowa na nowy rok szkolny [ZDJĘCIA Z BUDOWY]
-
Chińska platforma zakupowa otwiera centrum dystrybucyjne pod Wrocławiem
-
Student Day na Partynicach. Wyścigi konne w klimacie Dzikiego Zachodu
Najpopularniejsze
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu
Ponad 64 proc. mieszkańców Dolnego Śląska zrezygnowałoby z usług dealera samochodowego po utracie zaufania, nawet gdyby oferował najkorzystniejsze ceny na rynku. Co więcej, ponad połowa mieszkańców regionu wybrałaby salon z najlepszymi doradcami, a nie ten oferujący najniższe ceny. Dane pokazują też, że kompetencje doradcy są dla klientów ważniejsze niż krótszy czas oczekiwania na samochód czy lokalizacja salonu. To jedne z najważniejszych wniosków z badania opinii przeprowadzonego przez instytut SW Research na zlecenie Duda-Cars, lidera Mercedes-Benz w Polsce.
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu
Koreańska muzyka, taniec, kuchnia i tradycyjne stroje hanbok – 10 października Wrocław zaprosi mieszkańców na spotkanie z kulturą Korei. Korea Day 2026 odbędzie się we Wrocławskim Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia oraz na Placu pod Iglicą.

