Emocje jak na grzybach? Tych grzybiarzy musiała ratować policja
Po ostatnich deszczach dolnośląskie lasy są pełne grzybów i grzybiarzy. Mówi się, że na grzybach zbyt dużych emocji nie ma, jednak wyprawa do lasu może okazać się bardzo stresująca. Przekonał się o tym ostatnio grzybiarz, który na poszukiwania borowików i podgrzybków ruszył do lasu pod Wołowem.
91-letni amator grzybów w ubiegły weekend wybrał się do lasu wraz z kolegą. Zbieranie runa leśnego pochłonęło mężczyzn na tyle, że w pewnym momencie się rozdzielili i nie mogli odnaleźć. Jeden z nich postanowił poprosić o pomoc policję.
– Zgłaszający przekazał mundurowemu, że od ponad 1,5 godziny nie jest w stanie nawiązać kontaktu ze znajomym, z którym wybrał się na grzyby do jednego z podwołowskich lasów – mówi mł. asp. Przemysław Ratajczyk z KWP we Wrocławiu.
Na miejsce przyjechali policjanci z wołowskiej drogówki, którzy natychmiast rozpoczęli poszukiwania. Zaginionego seniora udało się namierzyć po kilkudziesięciu minutach. – Na szczęście odnalazł się cały i zdrowy, choć bardzo zmęczony – zaznacza policjant.
To jednak nie koniec, bo gdy mundurowi zadzwonili do zgłaszającego z dobrą wiadomością, okazało się, że i ten nie do końca wie, jak wrócić do zaparkowanego samochodu. W tym przypadku poszukiwania również zakończyły się powodzeniem.
Policjanci apelują jednak, by wybierając się do lasu przestrzegać kilku ważnych zasad:
-
nie wybierajmy się do lasu w pojedynkę,
-
nie oddalajmy się od osób, z którymi wybraliśmy się na grzybobranie. Pozostańmy z nimi w kontakcie wzrokowym,
-
zabierzmy ze sobą naładowany telefon komórkowy,
-
kontrolujmy i zapamiętujmy na naszej trasie punkty odniesienia, a nawet oznaczmy je tak, aby bez problemu znaleźć drogę powrotną do miejsca, z którego wyruszyliśmy,
-
oceńmy realnie swoje możliwości i czas, jaki zamierzamy spędzić w lesie,
-
jeśli nie znamy terenu, nie oddalajmy się zbyt daleko od swoich pojazdów, stacji czy przystanków kolejowych,
-
nie wybierajmy się do lasu po zmierzchu,
-
jeśli nasi znajomi lub bliscy zabłądzili w lesie, nie zwlekając, zaalarmujmy służby ratunkowe.
– Jeśli wybieramy się do lasu, pamiętajmy również o znajdujących się w nim słupkach oddziałowych, dzięki którym będziemy mogli w łatwy sposób ustalić nasza pozycję. Słupki oddziałowe to kamienne lub betonowe znaki, które na każdej ze ścian posiadają oznaczenie znajdujących się w pobliżu oddziałów leśnych, np. 177, 172, 175 i 178. W przypadku zagubienia się, podanie liczb ze słupka pod numerem alarmowym 112 pozwoli na łatwe zlokalizowanie naszej pozycji oraz skierowanie odpowiednich służb w konkretne miejsce – tłumaczy mł. asp. Przemysław Ratajczyk.
Najpopularniejsze teraz
-
19 września w Porcie Węglowym koncert żegnający lato -
12 kamienic odzyska blask. Kolejne ulice i kwartały Wrocławia stają się coraz bardziej przyjazne -
Wielkie Wrocławskie Saunowanie. Tym razem w klimacie Polskiej Biesiady! -
Opel Corsa – miejski samochód, który oferuje znacznie więcej -
Politechnika Wrocławska zmienia się na naszych oczach. Ponad 1,3 mld zł na uczelnię przyszłości -
Niewybuch znaleziony na strychu kamienicy przy Rejtana. Ewakuowano mieszkańców -
Bezpłatne badania dla studentów na choroby przenoszone drogą płciową -
18 artystów wyda płyty z pomocą miasta -
Samochód używany bez kosztownych niespodzianek – co sprawdzić przed zakupem i jakie formalności załatwić po podpisaniu umowy? -
"Woosfera” we Wrocławiu. Wystawa zabiera nas do świata algorytmów, memów i teorii spiskowych -
Turów. Co dzieje się z wodą pod kopalnią? Nowe badania otwierają dyskusję o przyszłości kompleksu -
Sezon na grzyby 2025. Gdzie na grzyby we Wrocławiu? [GRZYBOBRANIE 2025] -
Niebawem startuje AutoStopRace 2026 - największy studencki wyścig autostopowy na świecie -
Panthers Wrocław ogłaszają otwarty nabór do sekcji seniorskiej -
Warzywnik na kilku metrach. Ile jedzenia da się wyhodować na balkonie we Wrocławiu?