Aktywiści apelują, by na placu Nowy Targ została odtworzona barokowa fontanna Neptuna. Pod petycją w tej sprawie, która trafiła już na biurko prezydenta Jacka Sutryka, podpisało się ponad 1,5 tys. osób.

Przypomnijmy, o powrocie do planów zagospodarowania placu Nowy Targ Jacek Sutryk mówił podczas podsumowania pierwszego roku swojej prezydentury we Wrocławiu.

Dokończymy plac Nowy Targ. Pojawi się tam gastronomia, może miejsce pod niewielkie targowisko, z całą pewnością więcej zieleni i fontanna. Chcemy ożywić ten ważny punkt w centrum Wrocławia – zapowiedział Sutryk.

Aktywiści chcą powrotu Neptuna

Te słowa wzbudziły zainteresowanie aktywistów z Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia.

Uważamy, że na pl. Nowy Targ powinna stanąć odtworzona barokowa fontanna Neptuna, znana z wielu przekazów ikonograficznych, która wpisała się w historię Wrocławia i stanowiła jeden z jego najbardziej rozpoznawalnych symboli – tłumaczy TUMW.

Społecznicy przez kilka miesięcy zbierali podpisy pod petycją w tej sprawie, skierowali także pismo do prezydenta Sutryka.

Stoimy na stanowisku, że pomimo odejścia od odbudowy zniszczonych w 1945 r. domów w historycznej formie i stworzenia wokół placu modernistycznej zabudowy przywrócenie wodotrysku w barokowej szacie nie jest nadużyciem. Elementy nowoczesne często wprowadzane są do zabytkowego otoczenia, tworząc z nim kontrast, sytuacja odwrotna zatem również powinna być jak najbardziej do zaakceptowania. Tym bardziej, że znane są przykłady zabytkowych pomników stojących wokół zabudowań współczesnych. Przytoczyć tu można słynnego „złotego jeźdźca”, czyli pomnik konny króla saskiego (oraz Polski) Augusta II Mocnego na rynku Nowego Miasta w Dreźnie. Zabudowa wspomnianego placu również padła ofiarą II wojny światowej i została ona odbudowana podobnie jak wrocławski Nowy Targ – argumentują aktywiści.

W piątek 31 stycznia petycja w sprawie odbudowy fontanny Neptuna trafiła do prezydenta Sutryka. Podpisało się pod nią 1570 osób.

„Fontanna ożywi Nowy Targ”

Przedstawiciele TUMW podkreślają, że plac Nowy Targ we Wrocławiu stanowił jeden z trzech historycznych rynków, a dziś jest to mało czytelne i dlatego wprowadzenie fontanny barokowej przynajmniej w części zrekompensuje miastu dotkliwą wojenną stratę jednego z najbardziej malowniczych i urokliwych miejsc.

Uważamy, że fontanny o współczesnej formie i dowolnej tematyce mogą stanąć we Wrocławiu w zasadzie w dowolnych lokalizacjach. Znajdzie się z pewnością miejsce i dla nich, i dla historycznego Neptuna. Tym bardziej, że w ostatnich latach powstało sporo nowoczesnych dzieł, nie można zatem zarzucić wrocławianom, że tkwią w przeszłości. Warunki techniczne pozwalają na wierne odtworzenie pomnika – takich przykładów również znajdziemy w Europie niemałą liczbę. Niekiedy są to imponujące budowle jak Frauenkirche w Dreźnie. W samym Wrocławiu również obudowywano zniszczone pomniki: polującą Dianę w Parku Szczytnickim, fontannę Niedźwiadek przy Ratuszu czy słynny Pręgierz. Takie obiekty, chociaż odtworzone, cieszą się wielką sympatią wrocławian i stanowią niewątpliwe atrakcje turystyczne – zaznaczają społecznicy.

Fontanna Neptuna na Nowym Targu stanęła w roku 1732 na miejscu wcześniejszej studni. Wykonano ją w miejscowym warsztacie Johanna Karingera. Została zniszczona w 1945 roku.

Odbudowa tego monumentu przyczyni się do ożywienia Nowego Targu, m.in. podnosząc jego atrakcyjność turystyczną, jest ona bowiem nośnikiem wielu opowieści i anegdot, a także podkreśli średniowieczny rodowód placu jako jednego z dawnych wrocławskich rynków – dodają aktywiści.

Miała być kompozycja z blachy nierdzewnej

Przypomnijmy, że w 2013 roku miasto rozstrzygnęło konkurs na projekt rzeźby, która miała pojawić się w miejscu zniszczonego w trakcie II wojny światowej Neptuna. Zwyciężyła wówczas koncepcja wrocławianki Matyldy Ariadny Nowak, która zaproponowała kompozycję z blachy nierdzewnej.

Werdykt sądu konkursowego wzbudził jednak wiele kontrowersji – głos w tej sprawie zabrało m.in. Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia. Jego członkowie podkreślali, że o ile sama idea przeprowadzania konkursów jest zdecydowanie słuszna, o tyle w przypadku konkursu na fontannę na Nowym Targu przeprowadzono go źle, co skutkowało niskim poziomem prac nieadekwatnym do rangi trzeciego rynku Wrocławia.

Kilka miesięcy później okazało się jednak, że projekt, który zwyciężył, nie zostanie wcielony w życie. Zwyciężczyni konkursu nie przystąpiła bowiem do podpisania umowy na realizację fontanny. Urzędnicy zapewniali, że to nie miasto zrezygnowało z realizacji zwycięskiej koncepcji, tylko jej autorka nie chciała podjąć się całego przedsięwzięcia.

Przeczytaj także: Jurek z widłami. Historia fontanny Neptuna na placu Nowy Targ

foto główne: fotopolska.eu