Po siedmiu latach na łańcuchu, Rysik szuka prawdziwego domu

Wroclife • 2025-11-13 Po siedmiu latach na łańcuchu, Rysik szuka prawdziwego domu

Siedem lat – tyle trwało życie Rysika na łańcuchu. Dla człowieka to może wydawać się chwilą, dla psa to cała wieczność. Całe jego dzieciństwo i dorosłość upłynęły w jednym miejscu – na małym, błotnistym kawałku ziemi, gdzie nie znał nic poza samotnością i metalowym ciężarem przy szyi.

Gdy wolontariuszom Ekostraży udało się w końcu go uwolnić, Rysik był zagubiony. Nie wiedział, co zrobić z przestrzenią, z ciepłem, z miękkim posłaniem. Dom, dla większości z nas oczywisty, dla niego był czymś zupełnie nowym. Uczył się wszystkiego od początku – dotyku dłoni, spokojnego snu, ciszy bez szczekania i łańcucha.

Dziś mieszka w domu tymczasowym pod opieką wolontariuszki i powoli odzyskuje zaufanie. Okazuje się, że pod warstwą strachu kryje się radosny, ciekawski pies. Rysik kocha ludzi – czasem aż za bardzo. Potrafi wcisnąć się między nogi, wejść w ścianę czy drugi fotel, jakby chciał się upewnić, że to, co widzi, naprawdę istnieje.

Nie psuje rzeczy, nie brudzi w domu. Wciąż jednak ma swoje przyzwyczajenia – po latach głodu potrafi pilnować jedzenia, a wszystko, co wpadnie mu w zasięg pyszczka, uznaje za potencjalny skarb. To nie złośliwość, lecz pamięć po latach przetrwania.

Na spacerach jest spokojny, nie ciągnie i nie szczeka na inne psy. Z nimi dogaduje się dobrze, choć czasem bywa nachalny – wystarczy jednak chwila, by się uspokoił. Z dziećmi najlepiej, by miał kontakt ze starszymi i spokojniejszymi – szybkie ruchy wciąż go stresują.

Rysik potrzebuje domu, który da mu nie tyle litość, co spokój i zrozumienie. Kogoś, kto pomoże mu uwierzyć, że tym razem już naprawdę nikt go nie zostawi.

Wolontariusze Ekostraży podkreślają: „Nie szukamy współczucia – szukamy miłości. Rysik ma za sobą trudną przeszłość, ale przed sobą może mieć całe życie – jeśli ktoś da mu szansę.”

Rysik jest zaszczepiony i odrobaczony, wkrótce czeka go zabieg kastracji i leczenie zębów.
Kontakt w sprawie adopcji: 501 639 535 (proszę wysłać SMS).

Najpopularniejsze

Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach

Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach

Wrocław zrobił kolejny krok w stronę cyfrowego urzędu. Miasto zawarło umowę ze spółką KODA.ai na współpracę przy projekcie Wirtualnego Asystenta Mieszkańca, który firma rozwija wspólnie z Politechniką Wrocławską. Po podpisaniu umowy przedstawiciele miasta, firmy i uczelni spotkali się, by omówić realizację asystenta oraz dalsze możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji w procesach miejskich i samorządowych.
przeczytaj więcej
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Ponad 64 proc. mieszkańców Dolnego Śląska zrezygnowałoby z usług dealera samochodowego po utracie zaufania, nawet gdyby oferował najkorzystniejsze ceny na rynku. Co więcej, ponad połowa mieszkańców regionu wybrałaby salon z najlepszymi doradcami, a nie ten oferujący najniższe ceny. Dane pokazują też, że kompetencje doradcy są dla klientów ważniejsze niż krótszy czas oczekiwania na samochód czy lokalizacja salonu. To jedne z najważniejszych wniosków z badania opinii przeprowadzonego przez instytut SW Research na zlecenie Duda-Cars, lidera Mercedes-Benz w Polsce.
przeczytaj więcej
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu

K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu

Koreańska muzyka, taniec, kuchnia i tradycyjne stroje hanbok – 10 października Wrocław zaprosi mieszkańców na spotkanie z kulturą Korei. Korea Day 2026 odbędzie się we Wrocławskim Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia oraz na Placu pod Iglicą.
przeczytaj więcej
Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Wrocławianie zdążyli się już chyba oswoić z dziurą przy Stadionie, w której natura osiadła bez zaproszenia, na samej granicy betonu i stali. I trzeba przyznać, że wygląda przy tym zaskakująco dobrze: podmokłe łąki w odcieniach zieleni, złota i rdzawego brązu, poprzecinane oczkami wody, w których połyskuje słońce. Ten sielski krajobraz może być wkrótce zastąpiony halą widowiskowo-sportową.
przeczytaj więcej