Zadbane parki, zielone skwerki czy ścieżki rowerowe mogą nie wystarczyć, aby zatrzymać zmiany klimatu. Miasta muszą zmienić sposób postrzegania środowiska, dlatego przestrzeń miejską powinniśmy włączyć w system natury. Coraz więcej polskich miast może pochwalić się działaniami proekologicznymi. Przyjrzyjmy się najciekawszym pomysłom.

Łódzkie woonerfy

Woonerf, czyli tak zwany podwórzec miejski. To rodzaj ulicy, na której dopuszczony jest ruch samochodowy, jednak pierwszeństwo maja piesi i rowerzyści. Łódź od lat chętnie korzysta z tego typu rozwiązań i coraz więcej ulic jest przekształcanych na woonerfy. Układ jezdni jest na nich wytyczony tak, aby wymusić jak największą uważność kierowcy i spokojną jazdę, nie zakłócając ruchu pieszych.

Ważnym elementem woonerfów jest wprowadzenie zielonej i małej infrastruktury, która z ulicy tworzy rodzaj deptaku. Dzięki takim rozwiązaniom w mieście powstają nowe zielone korytarze w miejskiej zabudowie. Nowe rozwiązania w infrastrukturze miejskiej skłaniają do spacerów czy jazdy na rowerze. Taka otwarta ulica zachęca do pielęgnowania zieleni i docenienia jej w otoczeniu. Poza tym zadbana ulica motywuje do otwierania się na zewnątrz lokalnych sklepów, lokali czy kawiarni, tworząc jedną wspólną całość.

W Łodzi woonerfy znajdują się na ulicach: 6 sierpnia, Traugutta, Piramowicza, Knychalskiego, Lipowej, Zacisze i wielu innych.

Woonerf na Piramowicza w Łodzi fot. Skanska

Ogrody deszczowe w Gdańsku

Proste rozwiązanie, które z wyglądu przypomina zwyczajny ogród. W takiej przestrzeni odnajdziemy gatunki roślin, które mają właściwości oczyszczające i magazynujące wodę. Odpowiednio przygotowany grunt pod ogród deszczowy pozwala zatrzymywać wodę opadową z otoczenia, w tym powierzchni utwardzonych, dachów, chodników itp. W Gdańsku pierwszy ogród deszczowy powstał w sierpniu 2018 roku.

Dzięki odpowiedniej konstrukcji i właściwym roślinom, taki ogród chłonie wodę opadową nawet o 40 proc. skuteczniej niż klasyczny trawnik. Ogrody deszczowe stanowią małe zbiornik retencyjne ze swoistą mini oczyszczalnią. Natomiast woda opadowa, która nie zdąży wyparować czy wsiąknąć w glebę, jest odprowadzana do sieci kanalizacji deszczowej jako “opad nadmiarowy”. Odpowiednio utworzony ogród może filtrować wodę opadową, jak i pełnić funkcję retencyjną. Warto przypomnieć, że ogrody deszczowe to błękitno-zieloną infrastruktura miasta – jest elementem czysto technicznym, jak również wpływa na miejski system przyrodniczy.

W Gdańsku deszczowe ogrody znajdują się przy ul. Kaczeńce, ul. Zakopiańskiej, ul. Stryjewskiego, przy placu Bpa. O`Rourke.

Modelowy ogród deszczowy przy ul. Kaczeńce fot. Gdańskie Wody

Dobra energia z Rzeszowa

Wiele miast podejmuje działania mające na celu zmniejszenie kosztów energii poprzez wprowadzanie i wykorzystywanie odnawialnych źródeł energii. Rzeszów może poszczycić się ciekawymi rozwiązaniami w tym zakresie. Pierwsze kroki stawiano przy projekcie montażu paneli solarnych wykorzystywanych do podgrzewania wody w basenach, jak również w budynkach użyteczności publicznej, gdzie jest duże i stałe zapotrzebowanie na ciepłą wodę. Kolejnym energetycznym przedsięwzięciem było zagospodarowanie 53 dachów budynków użyteczności publicznej, na których utworzono instalacje fotowoltaiczne. Działania te miały doprowadzić do obniżki kosztów energii elektrycznej. Panele uruchomiono w 2019 roku i projekt – jak dotąd – cieszy się dobrymi ocenami.

Panele fotowoltaiczne i pompy ciepła są wykorzystane w projekcie rzeszowskiego podmiejskiego dworca autobusowego. Dzięki odnawialnym źródłom energii uzyskano efekt autonomiczności energetycznej całego obiektu. W Rzeszowie duże zainteresowanie budzą wiaty przystankowe ogrzewane zimą, a klimatyzowane latem. To przystanki, które są zasilane ogniwami fotowoltaicznymi umieszonymi na dachu. Kolejnym przykładem produkcji dobrej energii jest Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Rzeszowie. Kilka lat temu na terenie oczyszczalni ścieków powstała instalacja fotowoltaiczna składająca się z 3220 szt. paneli o łącznej mocy 1 MW.

(Bio)Różnorodny Szczecin

Świadomość bioróżnorodności jest podstawowym elementem dobrej polityki ekologicznej. W Szczecinie utworzono centrum ochrony bioróżnorodności w Parku Las Arkoński. W lesie powstały nowe alejki (około 3 km) o naturalnej nawierzchni przepuszczalnej z kruszyw skalnych. Utworzono ścieżkę przyrodniczo-dydaktyczną „Syrenie Stawy” o długości 1,3 km oraz 5 szlaków tematycznych o łącznej długości 1,6 km. Wybudowano wiaty i altany. W lesie powstał Plac Edukacji Przyrodniczej wyposażony w terenowe gry edukacyjne i leśne urządzenia zabawowe.

Zadbano również o stacje przyrodnicze, dzięki którym można obserwować zwierzęta. Oczywiście podjęto działania mające na celu ochronę i wzbogacenie bioróżnorodności siedlisk przyrodniczych. Leśnicy nasadzili 720 krzewów i 230 drzew gatunków rodzimych. Zamontowano 26 budek dla ptaków oraz ustawiono 5 domków dla owadów. Wyłożono również 15 metrów sześciennych drewna liściastego dla wzbogacenia entomofauny. W Parku Las Arkoński w ramach przedsięwzięcia oznaczono siedliska i gatunki o szczególnych walorach przyrodniczych, w celu ich ochrony oraz budowania świadomości przyrodniczej odwiedzających.

Przełom strumienia Osówki w Lesie Arkońskim fot. Jan Iwańczuk

Wrocław łapie deszcz

„Złap deszcz” to program dla mieszkańców zaproponowany przez Biuro Wody i Energii Urzędu Miejskiego Wrocławia. W 2019 roku promowano tworzenie przydomowych lub balkonowych instalacji do gromadzenia i wykorzystania wód deszczowych w miejscu opadu (ogrody deszczowe, zbiorniki naziemne i podziemne, studnie chłonne, itp.). Osoby zainteresowane mogły otrzymać 80% zwrotu kosztów, ale nie więcej niż 5000 zł. Program finansowany był z budżetu Wrocławia w wysokości 250 000 złotych.

Kolejnym ciekawym projektem są Karty Zieleni. Wrocławski Departament Zrównoważonego Rozwoju zajmuje się koordynacją działań w zakresie powiększania terenów zielonych oraz ich ochrony na terenie miasta. Zgodnie z założeniami zieleń i przyroda mają być nieodłącznym i pełnoprawnym elementem struktury miasta. Dzięki przesłankom wynikającym z Kart Zieleni każde osiedle będzie miało odpowiednio dostosowane tereny zielone do swoich warunków i zapotrzebowani. W zazielenienie przestrzeni miejskiej będą również włączeni mieszkańcy i Rady Osiedli. Dzięki temu założenia zgłoszone przez mieszkańców wpłyną na walory terenów osiedlowych, równocześnie tworząc atrakcyjną przestrzeń wspólną.

fot. UMW

Zielone dachy w Bydgoszczy

Natomiast Bydgoszcz wdraża projekt GRAD, który ma przyczynić się do zwiększania zielonej infrastruktury zarówno na budynkach publicznych, jak i prywatnych. Głównym celem projektu jest promowanie zielonych dachów i żyjących ścian jako narzędzia adaptacji do zmian klimatu dla obszarów zurbanizowanych.

Zielone dachy znajdziemy na budynkach Bydgoskiej Przystani, Centrum Demonstracyjnego Odnawialnych Źródeł Energii lub – to już dość stary projekt – na budynku Szpitala Uniwersyteckiego im A. Jurasza w Bydgoszczy (Klinika Rehabilitacji), na budynku centrum handlowego Focus Mall. W projekcie GRAD brały udział takie miasta jak Bielsko-Biała, Bydgoszcz, Gdynia, Kalisz, Kraków, Lublin, Warszawa czy Wrocław.

Każde miasto powinno znaleźć sposób na promowanie i wprowadzanie zielonych rozwiązań. Programy powinny być długookresowe i jak najwięcej budynków użyteczności publicznej musi z nich korzystać. Należy pamiętać, że idea jest ważna, jednak jedynie konkretne działania, które można zobaczyć i odczuć – liczą się naprawdę.

*Materiały pochodzą z miejskich portali i broszury Unii Metropolii Polskich – EKOstrategia. Koszyk dobrych praktyk w zakresie ekologii.

Foto główne: Skanska