Pod koniec ubiegłego roku magistrat ogłosił zapowiadany od dłuższego czasu przetarg na rewaloryzację Bastionu Sakwowego, znanego też jako Wzgórze Partyzantów. Na prośbę potencjalnych wykonawców, termin składania ofert został wydłużony.

Przypomnijmy, w połowie grudnia ubiegłego roku w magistracie zapadła decyzja o ogłoszeniu przetargu na pierwszy etap rewitalizacji Wzgórza Partyzantów. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia Zarząd Inwestycji Miejskich rozpisał postępowanie na wykonanie robót budowlanych polegających na przebudowie i remoncie części Bastionu Sakwowego przy ulicy Piotra Skargi. Pierwotnie jako termin składania ofert wyznaczono datę 14 stycznia, jednak na prośbę potencjalnych wykonawców, urzędnicy wydłużyli go do 25 stycznia.

Co zaplanowano w pierwszym etapie?

Całe przedsięwzięcie zostało podzielone na dwa zadania. Pierwsze to przebudowa i remont pawilonu perystylowego (czyli jednokondygnacyjnego budynku na poziomie ulicy, w którym kiedyś mieściła się Reduta), kolumnady (usytuowanej na środkowej kondygnacji loggii, którą tworzy 17 półkoliście zamkniętych arkad wspartych na filarach, wzniesionej na niewielkim cokole i zwieńczonej kamienną balustradą) oraz terenu z placem i fontanną, wraz z nasadzeniami zieleni. Drugie zadanie obejmuje pielęgnację zieleni wykonanej w ramach zadania numer 1.

Inwestycja ma na celu poprawę stanu technicznego obiektu, przywrócenie mu dawnej świetności, poprawę warunków użytkowych oraz zwiększenie atrakcyjności i bezpieczeństwa użytkowników – czytamy w dokumentacji przetargowej.

Jak podkreślają przedstawiciele ZIM, inwestycja zakłada pozostawienie – zachowanie w jak największym stopniu
oryginalnej substancji zabytkowej, ratowanie jej poprzez odpowiednie wzmocnienia i zabezpieczenia z użyciem materiałów i preparatów przeznaczonych specjalnie do celów konserwatorskich. W dokumentach przetargowych czytamy także, że zarówno zaplecze kuchenne restauracji w pawilonie perystylowym, jak i zaplecze kawiarni zaprojektowano bez określonego zakresu działania przez przyszłego użytkownika, gdyż jest on jeszcze nieznany.

Na prace budowlane zwycięzca przetargu będzie miał 18 miesięcy od podpisania umowy, z kolei pielęgnacją zieleni będzie się zajmował przez 36 miesięcy od zakończenia robót.

Glorietta na razie nie wróci

Kompleksowy remont Wzgórza Partyzantów zapowiadany jest od dłuższego czasu, ale do tej pory magistrat miał problemy ze znalezieniem źródła finansowania tego przedsięwzięcia. Tym źródłem okazał się dopiero rządowy Program Inwestycji Strategicznych, w ramach którego na projekt “Rewaloryzacja Bastionu Sakwowego we Wrocławiu – Etap I” miasto otrzymało 18 mln 851 tys. 667 złotych.

W tym etapie zamierzamy odrestaurować pawilon perystylowy (dawna Reduta) w tym m.in. salę kolumnową o powierzchni 200 metrów kwadratowych. Wyremontujemy elewację i przyległy teren. Zajmiemy się kolumnadą, a tu: częścią podziemną: kawiarnią o powierzchni 200 metrów kwadratowych, zapleczem, bufetem, sanitariatami, częścią nadziemną: podcieniami kolumnady, gdzie odbudujemy posadzki, sklepienia, schody, oświetlenie zabytkowe, tarasem nad kolumnadą, gdzie wzmocnimy stropy, odtworzymy balustrady, oświetlenie zabytkowe. Kolejne nasze zadanie to remont placu z fontanną wraz z zagospodarowaniem terenu. Odrestaurowane zostaną schody z balustradami, skarpy, mury oporowe, odrestaurujemy fontannę, wykonamy nową nawierzchnię placu, wprowadzimy zieleń ozdobną – zapowiadają przedstawiciele magistratu.

Kilka lat temu pojawiły się doniesienia, że miasto zamierza także odtworzyć gloriettę – w kształcie historycznym, na podstawie zachowanych archiwalnych rysunków tego obiektu. Górująca niegdyś nad całym wzgórzem 32-metrowa wieża została zniszczona w czasie II wojny światowej.

Ta glorietta to jest też marzenie, ale szalenie drogie marzenie, którego na pewno szybko nie zrealizujemy – podkreślał Jacek Sutryk.

Żeby glorietta mogła wrócić na szczyt wzgórza, potrzebny jest nowy plan miejscowy, bo obecny nie pozwala na takie działania. Uchwałę w sprawie przystąpienia do sporządzania nowego planu miejscy radni przyjęli już w czerwcu 2017 roku. Plan nadal jest w opracowaniu.

– Teren Bastionu graniczy z fosą miejską i promenadami nad fosą, które są przeznaczone do kompleksowej rewaloryzacji. W pierwszym etapie zaplanowano remont budynku dawnej Reduty, budynku kolumnady oraz placu z fontanną wraz z zagospodarowaniem terenu w tym budową ścieżek i uporządkowaniem trawników. To dopiero początek odzyskiwania przez Wzgórze Partyzantów dawnego blasku. Odnowa obiektów w strefie Bastionu umożliwi zamknięcie obwodu zieleni otaczającej historyczne centrum Wrocławia i przeprowadzenie tras rowerowych w zieleni do wschodnich jego dzielnic – wyjaśniał nam niedawno Tomasz Myszko-Wolski z biura prasowego magistratu.

Przeczytaj: Przy okazji rewitalizacji Wzgórza Partyzantów powinna powstać kładka nad fosą?

fot. fotopolska.eu

Burzliwe losy Wzgórza Partyzantów

Przypomnijmy, walka o powrót Wzgórza Partyzantów do miasta trwała długo. Co prawda w styczniu 2017 roku sąd orzekł o rozwiązaniu umowy użytkowania wieczystego, zawartej w 1990 roku na 40 lat między gminą Wrocław a firmą Retropol – która nie wywiązała się z zapisów kontraktu obejmującego remont obiektu – ale to nie zakończyło sprawy. Wyrok został bowiem zaskarżony i dopiero w marcu 2018 roku sąd apelacyjny oddalił apelację Retropolu. To zakończyło czteroletnią batalię sądową, a magistrat ostatecznie odzyskał wzgórze.

Wzgórze Partyzantów to pozostałość dawnego Bastionu Sakwowego. Najpierw nosiło nazwę Wzgórza Sakwowego, a po wybudowaniu tam ponad 150 lat temu belwederu i wieży widokowej zwieńczonej posągiem Victorii zmieniło nazwę na Wzgórze Liebicha – na cześć Gustawa, czyli zmarłego brata Adolfa, fundatora całego przedsięwzięcia. Po wojnie wzniesienie najpierw nazywano Wzgórzem Miłości, a potem – od 1948 roku – Wzgórzem Partyzantów.

W maju 1967 roku – podczas Juwenaliów – doszło tam do katastrofy budowlanej. Pod naporem tłumu bawiących się młodych ludzi zawaliła się kamienna balustrada, która następnie spadła na schody. Stopnie zapadły się w głąb, a do szerokiego i głębokiego na kilka metrów otworu wpadło kilkadziesiąt osób. Jedna z nich zmarła, a wielu uczestników zabawy zostało rannych. Po tragedii wzgórze przez kilka lat było zamknięte.

Na szczycie wzniesienia niegdyś znajdowało się obserwatorium astronomiczne i siedziba Towarzystwa Miłośników Astronomii, a w budynku z wejściem od ulicy Piotra Skargi m.in. kasyno i owiany złą sławą klub nocny Reduta. W 1996 roku na dyskotekę napadli zamaskowani policjanci z wrocławskiej kompanii antyterrorystycznej.

W budynkach na wzgórzu działało też kilka innych klubów i restauracji, a firma Retropol miała tam stworzyć pałac ślubów. Ambitne plany spaliły jednak na panewce, a od wielu lat miejsce to niszczeje.