O budowie Wrocławskiej Kolei Aglomeracyjnej mówi się od lat. Do tej pory kończyło się głównie na obietnicach, teraz wreszcie urzędnicy wzięli się za ich realizację. Na pierwszy ogień pójdzie linia między Sołtysowicami a Jelczem Miłoszyce. W kolejce czekają już następne trasy, m.in. do Sobótki i Bielawy.

Koleje Dolnośląskie

mat. prasowe

Kilka dni temu PKP Polskie Linie Kolejowe podpisały z partnerskimi gminami: Wrocławiem, Czernicą i Jelczem Laskowice umowę, która gwarantuje rewitalizację linii kolejowej nr 292 na odcinku Jelcz Miłoszyce – Wrocław Sołtysowice. Chodzi o odnowę 21 kilometrów jednotorowej i częściowo zelektryfikowanej linii, prowadzącej m.in. przez Chrząstawę, Nadolice i Dobrzykowice, a także wrocławskie osiedla Wojnów, Strachocin i Kowale.

– To przedsięwzięcie jest bardzo ważne dla Wrocławia. Da co najmniej dwie główne korzyści. Po pierwsze szanse na zmniejszenie samochodowego ruchu wjazdowego do Wrocławia, gdyż powstanie dla mieszkańców przyległych miejscowości oferta kolejowa oraz duży parking na granicy miasta, po drugie mieszkańcom osiedli Wojnów, Strachocin, Kowale oraz pracownikom zakładów pracy w rejonie Kowal i Swojczyc da możliwość skorzystania z przewozów kolejowych z i do centrum miasta – mówi Wojciech Adamski, wiceprezydent Wrocławia.

Efektem rewitalizacji linii Jelcz Miłoszyce – Wrocław Sołtysowice mają być krótsze podróże i wyższy poziom bezpieczeństwa oraz lepsza sprawność prowadzenia ruchu pociągów.

– Po modernizacji linii w kierunku Legnicy, Poznania, Jeleniej Góry, to kolejne przedsięwzięcie PKP PLK, które poprawia komunikację w aglomeracji wrocławskiej. Dzięki tym projektom, kolej tworzy dobrą alternatywę dla transportu drogowego. Zmodernizowane i nowe przystanki oraz stacje – np. Wrocław Leśnica, Wrocław Popowice, Wrocław Różanka, Wrocław Mikołajów – zapewniają wygodny dostęp do pociągów – wylicza Jerzy Dul z PKP PLK.

W ramach całego przedsięwzięcia, wykonane zostaną prace związane z wymianą toru, sieci trakcyjnej, urządzeń sterowania ruchem i telekomunikacji oraz naprawą obiektów inżynieryjnych. Planowana jest również przebudowa przejazdów, co poprawi bezpieczeństwo w ruchu kolejowym i drogowym.

Oprócz tego, powstaną także nowe perony, a parametry tych istniejących zostaną poprawione. Zwiększy się też dostępność linii dla podróżnych, gdyż projekt przewiduje budowę bezpiecznych dojść pieszych, dojazdów, parkingów Park&Ride i Bike&Ride.

Linia Wrocław Sołtysowice - Jelcz Miłoszyce

mat. PKP PLK

Kolejarze wybrali  już wykonawcę prac studialnych dla tego projektu (pochłoną one prawie 829 tys. zł). Studium wykonalności będzie gotowe w pierwszej połowie 2018 roku, a dalsze prace prowadzone będą w trybie „projekt i budowa”. Planowana data ich rozpoczęcia to październik 2018 roku, a zakończenia – grudzień 2019 roku.

Całkowita wartość tego projektu szacowana jest na niespełna 58,4 mln złotych.

Kolejne linie czekają

Oprócz rewitalizacji linii kolejowej z Wrocławia Sołtysowice do Jelcza Miłoszyce, wojewódzki samorząd planuje też rewitalizację linii z Wrocławia przez Sobótkę do Świdnicy. To przedsięwzięcie ma zostać sfinansowane z Regionalnego Programu Operacyjnego dla Dolnego Śląska. Zmodernizowane zostaną też linie z Wrocławia do Głogowa, Kłodzka i Oleśnicy.

W planach jest też stworzenie w stolicy Dolnego Śląska nowych przystanków kolejowych – na wrocławskim Szczepinie, Ołbinie, Osiedlu Sobieskiego, Karłowicach i Maślicach. Planowana jest także budowa nowych peronów w Iwinach i Mokronosie Górnym (wraz z parkingami przesiadkowymi Park & Ride), a także remont stacji Wrocław–Muchobór.

– Zaryzykuję twierdzenie, że Wrocławska Kolej Aglomeracyjna jest projektem gotowym w 70%. Regularnie zagęszczamy siatkę połączeń między Wrocławiem i miejscowościami aglomeracji (za 3-4 lata chcemy jeździć wszędzie co 30 minut w szczycie), kupujemy nowy tabor (ponad 20 supernowoczesnych pociągów do 2020 roku), rewitalizujemy linie kolejowe (285 i wiele innych, mniejszych linii), współpracujemy z gminami w sprawie budowy parkingów Park&Ride i partycypacji w kosztach organizacji transportu – wyliczał niedawno Jerzy Michalak, członek zarządu województwa dolnośląskiego.

Wrocławska Kolej Aglomeracyjna: są obietnice, czas na działanie

Bardziej krytycznie na działania władz naszego regionu patrzy Patryk Hałaczkiewicz, inicjator akcji “Kolej dla Bielawy”.

– O kolei aglomeracyjnej słyszymy od kilkunastu lat i póki co niewiele w tym temacie zrobiono. A dzięki jeszcze niemieckiej infrastrukturze, jest możliwość szybkiego wybudowania całego systemu – podkreśla Patryk Hałaczkiewicz.

Aktywista tłumaczy, że nie wystarczy odtworzyć samych linii kolejowych, istotna jest też odpowiednio gęsta częstotliwość przystanków.

– Władze województwa mają plany i obietnice, z którymi ciężko się nie zgodzić, pytanie tylko, co zostanie wykonane i w jakim czasie. Co do władz Wrocławia, oceniam działania, a właściwie ich brak, bardzo krytycznie. Wrocław nie jest w stanie poradzić sobie nawet z infrastrukturą tramwajową. Ciężko więc tu mówić o polityce w kontekście kolei aglomeracyjnej – zaznacza Hałaczkiewicz.

Jeśli chodzi o reaktywację połączenia kolejowego Bielawy z Dzierżoniowem, dzięki któremu bielawianie będą mogli dojechać pociągiem do największych miast w regionie, to – jak podkreśla Patryk Hałaczkiewicz – Jerzy Michalak zadeklarował, że są na to pieniądze i linia zostanie zmodernizowana.

– Uwierzę na 100 procent w momencie, gdy umowa zostanie podpisana. Z moich informacji wynika, ze linia lada chwila zostanie przejęta z rąk PKP przez Koleje Dolnośląskie. To pierwszy etap. Później identyfikacja, przetarg i modernizacja. Wierzę, że pociągi pojada nie później niż w 2018 roku – dodaje Hałaczkiewicz.

Będą nowe pociągi aglomeracyjne

Koleje Dolnośląskie wybrały już firmę, która dostarczy 11 nowoczesnych, elektrycznych i pięcioczłonowych pociągów. To spółka Newag, która zainkasuje 266,5 mln złotych, a pierwsze pojazdy pojawią się na dolnośląskich torach już w 2017 roku. Nowy tabor będzie obsługiwał połączenia na liniach aglomeracyjnych.

Pociągi będą wyposażone w klimatyzację, fotele z dostępem do gniazd zasilania, biletomaty i Wi-Fi. Pasażerowie będą mogli korzystać z nowoczesnych systemów informujących o możliwych przesiadkach zarówno do innych pociągów, jak i komunikacji miejskiej we Wrocławiu.

Pociągi będą też bardziej przestronne niż dotychczasowe – w pojeździe znajdzie się od 220 do 260 miejsc siedzących, a około 520 ogółem. Łącznie – do 2022 roku – Koleje Dolnośląskiego kupią 28 elektrycznych pociągów za około 613 mln złotych – środki będą pochodzić z RPO i Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.