Czy wrocławska ulica, rondo albo skwer będzie nosić imię trojga parlamentarzystów z naszego miasta, którzy zginęli w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem? Zdecydują o tym radni.

Na najbliższej, styczniowej sesji Rady Miejskiej Wrocławia rajcy zajmą się uchwałą w sprawie rozpatrzenia petycji dotyczącej nadania nazwy ulicy, rondu lub skwerowi we Wrocławiu imienia Aleksandry Natalli-Świat, Władysława Stasiaka i Jerzego Szmajdzińskiego.

W listopadzie ubiegłego roku z petycją w tej sprawie zwrócili się do prezydenta Wrocławia i rady miejskiej poseł Jacek Świat i radny Michał Piechel. Zanim rozpatrzeniem petycji zajmie się rada miejska, stanowisko w tej sprawie zajął prezydent Jacek Sutryk.

Miasto Wrocław sukcesywnie upamiętnia ofiary katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 roku. W 2013 roku uhonorowano parę prezydencką – Marię i Lecha Kaczyńskich – nazywając ich imieniem wkrótce zrewitalizowany bulwar nad Odrą między mostem Pokoju i mostem Grunwaldzkim. W 2017 roku imieniem i nazwiskiem ostatniego prezydenta na uchodźstwie – Ryszarda Kaczorowskiego – nazwano obwodnicę Leśnicy, najważniejszą inwestycję zlokalizowaną na zachodzie Wrocławia – tłumaczy w imieniu prezydenta Jacek Barski, dyrektor Departamentu Strategii i Rozwoju Miasta.

Jak dodaje urzędnik, prezydent Wrocławia, podobnie jak składający petycję, widzi potrzebę uczczenia pamięci trojga wrocławskich parlamentarzystów.

Obecnie rozważa sposób ich upamiętnienia – zaznacza Jacek Barski.

Jakie stanowisko w tej sprawie zajmą radni? Dowiemy się już w czwartek 23 stycznia.

fot. Wikimeda Commons