36 liderów projektów, zgłaszanych do Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego, podpisało się pod listem do prezydenta Jacka Sutryka. Proszą w nim o “naprawę” WBO.

W poniedziałek 4 lutego minął termin składania projektów do tegorocznej edycji Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego. Do wrocławskiego magistratu wpłynęło 448 pomysłów zgłoszonych drogą elektroniczną. Urzędnicy czekają jeszcze na te wysłane pocztą.

– Pełną listę projektów oraz dokładne wyniki z podziałem na kategorie podamy w poniedziałek 11 lutego – zapowiadają.

Już dziś wiadomo jednak, że liczba zgłoszonych projektów będzie znacznie niższa niż w ubiegłym roku (645 projektów) czy dwa lata temu (754).

Liderzy WBO: zmiany poszły w złym kierunku

Ten znaczący spadek w tym roku, zdaniem liderów WBO, to skutek głównie złego regulaminu i nieuwzględnienia głosu z konsultacji społecznych.

– Aktywizowanie danego środowiska nie zawsze jest łatwe i wymaga wiele poświęcenia od lidera, jednak szanse na zwycięstwo były o wiele większe niż obecnie. W tym roku będzie to konkurs najbardziej spektakularnych 20 projektów w mieście, a to oczywiście zniechęcało do składania projektów. – mówi Joanna Klima.

Jak tłumaczą aktywiści, kwota na całe WBO nie podniosła się (wynosi 25 mln), a zmiany w regulaminie są bardzo wyraźne.

– Zniknął podział na rejony, nie ma też puli projektów do 250 tys. Tegoroczny podział kwot na pule to 9 mln zł na projekty osiedlowe (dawniej rejonowe) i 16 mln zł na projekty ponadosiedlowe, wcześniej zwane ogólnomiejskimi. Ponieważ maksymalna kwota na projekt osiedlowy to 750 tys., to w skrajnym scenariuszu wygra zaledwie 12 takich projektów z całego miasta. To oznaczałoby, że co najmniej 36 osiedli nie dostanie z tegorocznego WBO nic. W sumie wygranych projektów w obu przedziałach będzie ok. 20, czyli 3 razy mniej niż w roku ubiegłym – wyliczają.

Liderzy zwracają też uwagę, że zmiany w regulaminie dotyczące likwidacji rejonów zaszły wbrew wynikom konsultacji z mieszkańcami, które odbyły się w zeszłym roku.

– Poświęciliśmy czas na udział w konsultacjach, a potem urzędnicy zdecydowali po swojemu. W dodatku scenariusz bez podziału na rejony nie był nawet dyskutowany! Nie potrafimy tego zrozumieć – dodaje Joanna Klima.

Zdaniem Moniki Glińskiej, która zasiadała w społecznej Radzie ds. Budżetu Obywatelskiego, rezygnacja z rejonów to zła decyzja.

– Brak rejonizacji sprawia, że nowe WBO będzie jeszcze bardziej plebiscytowe. Dobrze się w nim odnajdą duże, już zorganizowane społeczności i liderzy o zacięciu sportowca wyczynowego, ale czy o to tak naprawdę powinno chodzić w budżecie obywatelskim? Przez lata nie tylko urząd, ale przede wszystkim liderzy w terenie pracowali na rozpoznawalność i jakość WBO. Dlatego ich głos powinien zostać uszanowany – zaznacza Glińska.

Aktywiści napisali list do prezydenta Jacka Sutryka. Podpisało się pod nim 36 liderów związanych z projektami Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego.

– Zwróciliśmy się bezpośrednio do pana Prezydenta, bo zaufanie do urzędników, które poprzez współpracę budowaliśmy przez ostatnie lata, zostało nadszarpnięte, jest dużo trudniej o dialog – tłumaczy Jakub Nowotarski.

Liderzy liczą na zaangażowanie prezydenta Sutryka, który w kampanii wyborczej obiecywał wzmocnienie WBO.

– Proponujemy przywrócenie rejonów i gwarantowane kwoty na każdy z nich. To oznacza, że budżet WBO musi się zwiększyć – dodaje Nowotarski.

List do prezydenta Sutryka

Szanowny Panie Prezydencie,

Jako liderzy i liderki wielu projektów we Wrocławskim Budżecie Obywatelskim zwracamy się do Pana w temacie jego przyszłości. Od lat bardzo angażujemy się w WBO – składamy projekty, rozmawiamy z mieszkańcami, zachęcamy innych do aktywności obywatelskiej i współpracujemy z magistratem przy realizacji zwycięskich projektów. Dlatego zależy nam, żeby WBO stawało się coraz lepsze i ważniejsze. 

Niestety, tegoroczny regulamin to krok w odwrotną stronę. Zniesienie rejonów sprawi, że dużo trudniej będzie o zwycięstwo w głosowaniu. W zeszłym roku wygranych było 63, a w tym będzie ich 3 razy mniej. To zniechęca już na etapie składania projektów. 

Gorszy od regulaminu jest jednak sposób podjęcia decyzji o jego zmianie. Przeprowadzone w zeszłym roku konsultacje społeczne jasno pokazały, jakie jest zdanie mieszkańców. Tylko 4% odpowiedzi w ankiecie o podziale na rejony stwierdziło, że dotychczas było ich za dużo. Raport z konsultacji WBO 2019+ opracowany przez Biuro ds. Partycypacji Społecznej idzie jeszcze dalej:
“Jako rozwiązanie kompromisowe zrezygnowano z ustalenia stałego podziału zapisanego w uchwale Rady Miejskiej. Podstawowym podziałem, który będzie miał zastosowanie w nowej edycji, będzie wyznaczenie puli WBO na projekty osiedlowe i ponadosiedlowe. Natomiast wprowadzenie rejonów jest według zapisów uchwały możliwe, ale nie obowiązkowe. Oznacza to, że Prezydent Wrocławia będzie mógł wprowadzić i elastycznie kształtować rejony przy starcie każdej edycji, podobnie jak np. kalendarz WBO.”

To pierwszy raz w historii, gdy głos mieszkańców został w tak bezpośredni sposób zlekceważony. Przez ostatnich kilka lat budowaliśmy z urzędnikami odpowiedzialnymi za WBO zaufanie, które zostało nadszarpnięte. Teraz wspólnie musimy je odbudować. Między innymi dlatego, Panie Prezydencie, zwracamy się do Pana.

Naszym zdaniem rejony powinny powrócić do Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego. Mają one jasną rolę: są podstawą budowania tożsamości osiedlowej i początkiem podejmowania działań długofalowych dla okolicy i całego miasta. Kwota gwarantowana przypadająca na każdy z rejonów sprawia, że mieszkańcy chętniej angażują się w składanie projektów. Powoduje to także bardziej równomierne rozłożenie inwestycji w mieście, co było podkreślane w poprzednich edycjach. Zasadę tę naszym zdaniem warto utrzymać. Warunkiem koniecznym, by ten mechanizm działał, jest znaczące zwiększenie całościowej kwoty na WBO.

Jesteśmy przekonani, że taki krok to ogromna korzyść dla Wrocławia. Wierzymy, że Pan też widzi w WBO ogromną wartość. Cieszymy się z Pana deklaracji z kampanii wyborczej o wzmocnieniu WBO. Liczymy, że nastąpi to już w przyszłym roku.