Wrocławscy radni przychylili się do petycji w sprawie nazwania jednej z ulic we Wrocławiu imieniem zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Petycja w sprawie nazwania jednej z ulic Wrocławia imieniem Pawła Adamowicza wpłynęła do wrocławskiego magistratu na początku lutego, niedługo po tragicznej śmierci prezydenta Gdańska.

– Paweł Adamowicz, wzorowy samorządowiec, zginął w obronie ojczyzny, zamordowany w walce o przyszłość Polski. Zasługi jego zostały docenione przez naszego południowego sąsiada – Czechy, które uczciły jego wielkość ustanawiając jego imieniem nazwę ulicy w Pradze. Wrocław powinien śladem Pragi zrobić to samo – pisze autor petycji.

W czwartek 21 marca, w trakcie sesji rady miejskiej, radni przychyli się do tej petycji. Za przyjęciem wniosku zagłosowało 28 rajców, jeden radny był przeciw, a pięć osób wstrzymało się od głosu. Wkrótce ma powstać projekt uchwały w tej sprawie.

Dodajmy, że zgodnie z uchwałą wrocławskiej rady miejskiej z 2007 roku, w sprawie nadawania nazw ulicom, placom i parkom w naszym mieście, nazwy pochodzące od nazwisk czy pseudonimów nie mogą być nadawane wcześniej niż po upływie 5 lat od śmierci upamiętnianej osoby. Jednocześnie uchwała stwierdza jednak, że odstępstwo od tej zasady jest dopuszczalne w szczególnie uzasadnionych przypadkach. Decyzja należy do radnych.

Przypomnijmy również, że po śmierci Pawła Adamowicza wrocławscy rajcy przyjęli stanowisko w sprawie walki z mową nienawiści. O przyjęcie tego stanowiska zaapelował do radnych prezydent Jacek Sutryk.

fot. Wojciech Pędzich [CC BY-SA 4.0]