Wrocławscy rowerzyści dostaną do dyspozycji trzy nowe stacje do samodzielnego serwisowania jednośladów. Dwie powstały dzięki sponsoringowi Luxoftu i stanęły pod biurami tej firmy IT , trzecią – nieopodal Dworca Głównego – dostawi magistrat.

Stacja rowerowa Luxoft

mat. prasowe

Luxoft to globalna firma IT, od kilku lat posiadająca swój oddział w stolicy Dolnego Śląska. Tylko we Wrocławiu koncern zatrudnia już około 650 osób, a w całej Polsce – ponad dwa tysiące. Firma słynie z niestandardowych akcji – kilka lat temu Luxoft częstował, pod wrocławskimi biurowcami, pączkami w pudełkach zachęcających do rekrutacji, a gdy organizowano drzwi otwarte, hostessy rozdawały informatykom z innych firm krówki.

Teraz znów koncern pokazał się z nietypowej strony – ufundował stacje do samodzielnego naprawiania rowerów. Jedna właśnie stanęła przy zbiegu ulicy Dworcowej i Stanisława Małachowskiego, naprzeciwko Dworca Głównego i obok biurowca Silver Tower Center, gdzie mieści się jedno z wrocławskich biur Luxoftu. Drugą stację firma uruchomiła przy ulicy Szczytnickiej 9, a trzecią – przy skrzyżowaniu ulicy Peronowej i Piłsudskiego – dostawi magistrat.

– Od jakiegoś czasu planowaliśmy stworzenie stacji do serwisowania rowerów pod naszymi budynkami. Ucieszyliśmy się, gdy usłyszeliśmy, że okolice dworca PKP to miejsce, w którym wrocławianie też widzieliby taką instalację. Udostępnimy serwis dla wszystkich pod naszym budynkiem, a miasto dzięki temu będzie mogło stworzyć jeszcze jeden taki punkt z drugiej strony dworca. Luxoft równolegle otwiera także stację serwisową na ul. Szczytnickiej, przy budynku Green Day, w którym mamy swoje drugie biuro – wyjaśnia Jakub Bielecki, dyrektor wrocławskiego centrum Luxoft.

Stacje serwisowe to dzieło polskiej firmy IBOMBO, która zrealizowała już przeszło 1500 tego typu instalacji w 15 krajach. Jeden z punktów serwisowych znajduje się na najwyższej przejezdnej przełęczy na świecie Khardung La (5364 m n.p.m) w Himalajach.

Jakub Bielecki i Daniel Chojnacki

mat. prasowe

Do pracy na „dwóch kółkach”

Jak wyliczają przedstawiciele Luxoftu, już teraz około 16 proc. pracowników wrocławskiego biura dojeżdża do pracy na rowerach – w specjalnym pomieszczeniu do przechowywania jednośladów każdego dnia pojawia się od 20 do 30 pojazdów.

– Jeżdżenie rowerem jest dla mnie najszybszą metodą dotarcia do biura. W przeciwieństwie do jazdy rekreacyjnej, tu muszę zabrać ze sobą laptopa, pudełko z obiadem, jakieś ubrania na zmianę. Zaczyna brakować miejsca na narzędzia, bo wypadki chodzą po ludziach i czasami muszę coś na szybko naprawić. Szukanie serwisu też bywa czasami kłopotliwe i nie zawsze mechanicy mogą zająć się rowerem od ręki. Stacja pomaga rozwiązać ten problem. Nie muszę wozić ze sobą narzędzi, a nadal mam możliwość szybkiego serwisu – tłumaczy Bartłomiej Kuczyński, pracownik Luxoftu.

Stacje do naprawy rowerów to nie jedyne działanie Luxoftu, ukierunkowane na promowanie wśród swoich pracowników zdrowego i aktywnego stylu życia.

– Działają u nas różne grupy zainteresowań, w ramach których odbywają się wycieczki rowerowe czy kajakowe oraz rywalizacja w paintballa. Mamy też swoje drużyny sportowe: piłkarską, koszykarską i siatkarską oraz grupy skupione wokół przeróżnych pasji jak np. kartingu, fotografii czy boksu. Organizujemy obecnie wewnętrzny turniej tenisa stołowego dla osób zaangażowanych w tę grę. Bierzemy też udział jako firma w global chellange, w ramach którego 6-osobowe ekipy zliczają swoje kroki – tłumaczy portalowi Wroclife.pl Jakub Bielecki.

Na pracowników czekają też liczne udogodnienia w oddziałach firmy – oprócz komfortowych pomieszczeń biurowych i zaplecza kuchennego, można tam znaleźć również strefę relaksu z hamakami, fotelem do masażu, a także salę gier z Play Station, X-boxem, stołem do ping-ponga oraz sprzętami muzycznymi.

Biuro Luxoft

mat. prasowe

Wrocław stawia na rowery

Daniel Chojnacki, oficer rowerowy we wrocławskim magistracie, tłumaczy, że gdyby wynik Luxoftu, jeśli chodzi o procent pracowników dojeżdżających do biura na „dwóch kółkach” był reprezentatywny dla całego Wrocławia, już teraz osiągnęlibyśmy cel stawiany przez politykę rowerową, czyli 15 proc. podróży wykonywanych rowerami

– Wrocław od dawna stawia na rower. Systematycznie budujemy sieć tras rowerowych, parkingi oraz rozwijamy wypożyczalnię rowerów publicznych. Coraz więcej rowerzystów na ulicach miasta to sprzężenie zwrotne naszych działań. Duża liczba pracowników dojeżdżających rowerem do pracy bardzo nas cieszy. Samodzielne stacje napraw rowerów to fajny dodatek do wszystkich innych działań pro-rowerowych – podkreśla Chojnacki.

Jak już informowaliśmy, w tym roku na inwestycje rowerowe miasto wyda co najmniej 17 mln złotych. Nowe trasy dla cyklistów powstaną m.in. na ulicy Piłsudskiego (od placu Legionów do ulicy Świdnickiej), w ciągu ulic Dubois-Drobnera-Łokietka czy wzdłuż ulic Na Grobli, Traugutta i Pułaskiego.

Przedłużona zostanie także trasa na ulicy Stawowej – w stronę ulicy Borowskiej – tak, by połączyła się z nową drogą rowerową, która powstaje wzdłuż ulicy Ślężnej. Miasto rozpocznie też dużą inwestycję na ulicy Grabiszyńskiej – powstanie tam długa trasa dla cyklistów od alei Hallera aż do placu Legionów.

Nowe trasy planowane są też na alei Hallera (od Grabiszyńskiej do Odkrywców), ulicy Trzebnickiej (między Słowiańską a Ołbińską), Żmigrodzkiej (od mostu Trzebnickiego do al. Kasprowicza), Nowej (między Fosą Miejską a ulicą Piotra Skargi), Wyszyńskiego (w okolicy Sienkiewicza, Nowowiejskiej i Damrota), Sułowskiej (od ulicy Żmigrodzkiej do Widawy), Powstańców Śląskich (od ulicy Orlej do Krzyckiej) i Karkonoskiej (od Krzyckiej do Francuskiej).

Wrocławianie mają do dyspozycji także jeden z największych w Polsce systemów rowerów miejskich. Możemy korzystać ze 760 jednośladów, rozlokowanych na 76 stacjach, a dzięki Wrocławskiemu Budżetowi Obywatelskiemu, wkrótce wypożyczalni ma być jeszcze więcej.