W ramach walki ze smogiem Wrocław planuje zakup 5 polewaczek. Mają utrudnić wzbijanie się pyłu z ulic w powietrze. Koszt ich zakupu to 2 miliony złotych.

smog we Wrocławiu

Zdjęcie pochodzi z archiwów firmy WUKO S.A.

Od jesieni we Wrocławiu zacznie się akcja polewania i zmywania ulic. Ma ona zapobiec wznoszeniu się pyłu do wrocławskiego powietrza. W tym celu na ulice wyjedzie pięć nowych polewaczek. To nowatorski pomysł władz miasta. Polewaczki to samochody ze zbiornikiem wodnym i urządzeniem służącym oczyszczaniu ulicy.

Miasto zamierza kupić 5 takich pojazdów. Magistrat podaje, że żaden dostawca nie sprzedaje gotowych pojazdów. Z tego powodu gdzie indziej zostanie zamówione podwozie, a ktoś inny zajmie się dobudowaniem osprzętu. Mają to być najnowocześniejsze pojazdy na rynku. Koszt jednej polewaczki to 400 tys. złotych. Przetarg zostanie zorganizowany jeszcze w maju a pojazdy mają wyjechać na ulice już w październiku.

Polewaczki mają skutecznie walczyć z miejskim pyłem. MPWiK zapewnia, że będą bardzo efektywne. Jednorazowe wyczyszczenie ulic Wrocławia to sprzątnięcie nawet 7 milionów metrów kwadratowych powierzchni. Badania Politechniki Krakowskiej z lutego dowodzą, że taka metoda redukuje ilość pyłu zawieszonego w powietrzu. W ciągu dwóch wieczornych kursów polewaczki poprzedzone zamiatarką zebrały mniej więcej po 300 kg zanieczyszczeń. To nie jedyna forma walki z zapyleniem przy pomocy wody. Miasto nałożyło obowiązek mycia kół aut wyjeżdżających z budowy. Nadmierne zanieczyszczenie powietrza we Wrocławiu jest widoczne zwłaszcza podczas suszy i w trakcie sezonu grzewczego. Właśnie wtedy na ulicę mają wyjechać pojazdy.

Sławomir Czarnecki