Magistrat szykuje się do budowy przystanków wiedeńskich na ulicy Grabiszyńskiej. – Proponowane przez władze miasta rozwiązanie utrudni jeszcze bardziej przejazd samochodów i spowoduje większe korki – oponują miejscy radni z Prawa i Sprawiedliwości.

Jak informowaliśmy na początku maja, magistrat zaczął przygotowania do budowy nowych przystanków wiedeńskich na ulicy Grabiszyńskiej na wysokości Hutmenu. Inwestycja dotyczy przystanków „Bzowa – Centrum Zajezdnia” w rejonie ulicy Bzowej oraz przystanków „Hutmen” w rejonie alei Pracy.

Do ogłoszonego przez Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta przetargu na opracowanie dokumentacji projektowej całego przedsięwzięcia zgłosiły się cztery chętne firmy, które zaproponowały ceny od niespełna 73 do 115 tys. złotych. Trwa analiza ofert.

Radni PiS: będą jeszcze większe korki

Planowane przedsięwzięcie nie podoba się miejskim radnym z klubu Prawa i Sprawiedliwości.

Proponowane przez władze miasta rozwiązanie polegające na przebudowie przystanków na ulicy Grabiszyńskiej przy Centrum Historii Zajezdnia (Bzowa) i w okolicy skrzyżowania z aleją Pracy (Hutmen) na przystanki typu wiedeńskiego utrudni jeszcze bardziej przejazd samochodów i spowoduje większe korki. Będzie to kolejny krok uderzający w mieszkańców okolicznych osiedli, bo wszystkie negatywne skutki, jak nadmierny hałas czy spaliny, będą koncentrować się właśnie na nich – tłumaczą.

Jak przypominają rajcy, prezydent Wrocławia Jacek Sutryk mówi, że nie prowadzi wojny z kierowcami.

Po wymalowaniu buspasa na Grabiszyńskiej, sytuacja mieszkańców Wrocławia, którzy korzystają z samochodów w tym rejonie, dramatycznie się pogorszyła. Wrocławianom, którzy z kolei mieszkają w okolicy sprezentowano korki na równoległych do Grabiszyńskiej drogach i spaliny. Czas przestać eksperymentować na mieszkańcach Wrocławia. Przystanki wiedeńskie sprawdzają się przede wszystkim tam, gdzie ruch jest umiarkowany. Zastosowanie przystanków tego typu na mocno obciążonej ruchem Grabiszyńskiej jest szkodliwe i wątpliwe pod kątem bezpieczeństwa – zaznaczają rajcy.

Ich zdaniem, jeżeli faktycznie miasto chce poprawić komfort i bezpieczeństwo pasażerów, powinno zbudować przystanki tramwajowo-autobusowe z wysepkami.

To rozwiązanie zdecydowanie bardziej bezpieczne dla osób korzystających z komunikacji zbiorowej, a przy okazji nie powodujące kolejnego spowolniania lub paraliżu ruchu aut w tym rejonie miasta. Należy podkreślić, że na budowę przystanków z wyspą jest rezerwa terenu w ramach gminnego zasobu wzdłuż Grabiszyńskiej – dodają.