To nie był dobry poranek dla pasażerów komunikacji miejskiej – pisze prezes wrocławskiego MPK. I zapowiada nie tylko zakrojone na szeroką skalę remonty torowisk, ale też zmiany w systemie szkolenia kierowców i motorniczych.

Krzysztof Balawejder, prezes zarządu MPK, wylicza, że w środowy poranek doszło do zatrzymania tramwaju na ulicy Borowskiej, spowodowanego błędem ludzkim, braku zasilania w centrum miasta i wykolejenia tramwaju z uwagi na zły stan torowiska na ulicy Grabiszyńskiej.

Wszystkich, których spotkały rano niedogodności z tym związane przepraszam w imieniu MPK oraz własnym. Choć w ostatnich miesiącach nadrabiamy i będziemy nadrabiać kilkunastoletnie zaległości w zakresie zakupów taboru i infrastruktury, biorę na siebie pełną osobistą odpowiedzialność za wszystkie zdarzenia związane z MPK – pisze w oświadczeniu Krzysztof Balawejder.

Jak podkreśla prezes przewozowej spółki, ograniczenie liczby takich zdarzeń jest dla MPK bezwzględnym priorytetem.

Dlatego od momentu przejęcia odpowiedzialności za tory i trakcje przed 2 miesiącami w systemie całodobowym prowadzimy prace nas zmierzające do poprawy stanu infrastruktury – zaznacza Balawejder.

Prezes przyznaje, że utrudnienia na mieście są powodowane również błędami ludzkimi.

Z tego powodu podjąłem decyzję o zmianach w systemie szkolenia kandydatów na prowadzących oraz doskonalenia umiejętności i kontroli jakości pracy motorniczych i kierowców – wyjaśnia.

I wylicza, że najważniejsze z nich to dodatkowe godziny spędzone na doskonaleniu techniki jazdy przez motorniczych, przeznaczenie dodatkowych godzin na naukę naprawy usterek tramwaju, a także wprowadzenie regularnych ćwiczeń motorniczych na nowym urządzeniu treningowym.

W czwartek przewoźnik ma przedstawić pasażerom kompleksowe, nowe rozwiązania szkoleniowe także dla kierowców autobusów, które wejdą w życie już od 1 lutego 2020.

Duże remonty na placu Dominikańskim i Biskupinie

Prezes MPK w środę rano był również gościem Rozmowy Dnia w Radiu Wrocław, gdzie szerzej opowiadał o zakrojonym na szeroką skalę remoncie wrocławskich torowisk. Krzysztof Balawejder mówił, że codziennie w stolicy Dolnego Śląska dochodzi do około 20 zdarzeń dotyczących komunikacji miejskiej.

To dużo, ale żeby była od razu jasność: w zdecydowanej większości to są sytuacje niezależne od MPK. Dwa auta zderzyły się na torowisku, zepsuł się autobus turystyczny na torowisku, pasażer w autobusie zemdlał, zachorował, umarł. To są wszystko zdarzenia chociażby z ostatniego tygodnia – wyliczał Balawejder.

Największą z zaplanowanych na najbliższe miesiące inwestycji, jeśli chodzi o remonty torów, ma być wymiana torowiska i sieci trakcyjnej w ciągu ulicy Olszewskiego, łącznie z pętlą Biskupin.

Przez 3 miesiące tramwaje będą kursować tylko i wyłącznie do pętli Hala Stulecia, a dalej będzie duża liczba autobusów “za tramwaj” – zapowiedział Krzysztof Balawejder.

Innym dużym przedsięwzięciem będzie remont w okolicach placu Dominikańskiego.

Tam mamy do czynienia z jedną krzyżownicą i z całą serią rozjazdów. To będzie największe logistyczne wyzwanie. Jeśli chodzi o zwrotnicę, to będziemy to robić etapowo tak, żeby ćwiartkami wyłączać ten plac, bo musimy ograniczyć zarówno ruch tramwajowy i kołowy. To jest największe skrzyżowanie, więc na pewno będziemy to robić w tegoroczne wakacje i będziemy to robić cząstkowo. Kluczowy będzie remont krzyżownicy, bo wtedy duża część tramwajów będzie musiała jeździć objazdami – tłumaczył Balawejder.

Prezes MPK zapewniał, że remont zostanie przeprowadzony maksymalnie szybko – ma potrwać kilka weekendów, łącznie kilkanaście dni roboczych. Zdaniem szefa przewozowej spółki, w niewielkim stopniu wpłynie on na życie kierowców.

Głównie będzie miało to wpływ na tych, którzy podróżują tramwajami. I tu wielki apel do mediów, do mieszkańców, do pasażerów o cierpliwość, żebyśmy przez najbliższe trzy lata trochę się spięli, a potem obiecuję, że będzie dużo, dużo lepiej, ale musimy teraz przejść przez ten czas remontów – podkreślał Krzysztof Balawejder.