Projekt budżetu na 2016 rok, stawki podatku od nieruchomości, plany transportowe na lata 2016-2022 czy przywracanie blasku Staremu Miastu – między innymi tymi sprawami zajmowali się radni Wrocławia podczas XXXII sesji Rady Miejskiej. Medialne przekazy zdominowała jednak wypowiedź prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza. – Nie będę startował w wyborach samorządowych – powiedział na początku posiedzenia.

Rada Miejska Wrocławia

To pierwsza publiczna i tak stanowcza deklaracja wyborcza obecnego prezydenta Wrocławia, który rządzi miastem nieprzerwanie od 2002 roku.

„Mieszkam we Wrocławiu kilkadziesiąt lat, od kiedy przyjechałem tutaj na studia. Od tego czasu nie widziałem tak bogatego roku jak 2016. Jestem dumny, że Europejską Stolicą Kultury ufundowaliśmy sobie tak wspaniały rozwój. Ciąg dalszy wyznaczy start w konkursie na Zieloną Stolicę Europy. Przez ostatnie lata, także w 2016 roku, nie brakowało również napięć. Te napięcia pokazują, że Wrocław potrzebuje odnowy kulturalnej, społecznej i politycznej” – oświadczył Dutkiewicz.

Nowego prezydenta Wrocławia poznamy po wyborach samorządowych w 2018 roku. Urzędujący prezydent zadeklarował, że nie będzie oceniał kandydatów. Nie wykluczył jednak poparcia dla jednego z nich.

Plany bez zmian – powstanie Aleja Wielkiej Wyspy

Most Wschodni to czterokilometrowa trasa, która przez Oławę i Odrę połączy ulicę Krakowską z Dąbiem, Biskupinem i innymi osiedlami tej części Śródmieścia. Starania o utworzenie Alei Wielkiej Wyspy trwają od 2009 roku. Urzędnicy liczą, że nowa trasa pozwoli rozładować ruch na drogach i zmniejszyć problem korków. Zarzuty wobec inwestycji mieli członkowie stowarzyszeń  ,,Akcja Park Szczytnicki” i ,,Przyjazna Wyspa”, którzy obawiali się, że zagrozi ona zabytkowemu kompleksowi Hali Stulecia i wpłynie niekorzystnie na przyrodę obszaru, przez który ma przebiegać trasa.

W ostatnich tygodniach pojawiły się wątpliwości, czy Aleja Wielkiej Wyspy powstanie. Inwestycja nie otrzymała dotacji ze środków europejskich. Wiceprezydent Wrocławia Maciej Bluj zapewnił jednak, że miasto nie wycofuje się z planów, a droga zostanie wybudowana w ramach tzw. partnerstwa publiczno-prywatnego. O tym, kiedy możemy się spodziewać realizacji i ile będzie kosztować inwestycja, szerzej piszemy tutaj.

Największe dochody i wydatki w historii

Budżet Wrocławia na 2017 rok będzie rekordowy. Zarówno dochody, jak i wydatki przekroczą 4 miliardy złotych. Z czego wynikają?

Najwięcej, bo ponad 1 127 milionów miasto wyda na oświatę i wychowanie. Jak tłumaczył Marcin Urban, skarbnik miasta, większe nakłady wynikają z planowanej przez rząd reformy i likwidacji gimnazjów. Remonty i inwestycje będą kosztować 100 mln złotych, z czego 40 mln złotych w 2017 roku. Wzrost dochodów jest z kolei w głównej mierze wynikiem większych wpływów z podatku PIT i CIT, co zdaniem magistratu udowadnia, że coraz więcej osób mieszka i rozlicza się z podatku we Wrocławiu.

Wrocławian musi martwić gigantyczny wzrost deficytu. W obecnym roku różnica między dochodami i wydatkami wynosi 60 milionów złotych, w przyszłym deficyt będzie o 100 milionów wyższy. Urzędnicy utrzymują, że dziura w miejskiej kasie wynika ze zwiększenie wydatków na oświatę i mniejszego napływu środków europejskich, zadłużenie miasta nie zwiększy się, a inwestycje zostaną zrealizowane. Więcej o projekcie budżecie na 2017 rok przeczytacie tutaj.

Gdzie będą/nie będą jeździć tramwaje?

Błażej Trzcinowicz, wicedyrektor wydziału transportu Urzędu Miejskiego, przedstawił plan inwestycji tramwajowych na lata 2016-2022. Powstanie pięć nowych tras, a tory zostaną poprowadzone na Nowy Dwór, Popowice, Swojczyce, Ołtaszyn i wzdłuż ulicy Hubskiej. Przez najbliższe 5 lat linii tramwajowych nie doczekają się ani Jagodno, ani Maślice, ani Psie Pole.

Chociaż w 2017 roku pieniądze na transport będą stanowić drugą najwyższą sumę po stronie wydatków, trudno oprzeć się wrażeniu, że ta dziedzina potrzebuje większych inwestycji. Wystarczy porównać się z innymi podobnymi miasta i zajrzeć do ich budżetów, aby dowiedzieć się, że w Łodzi, Poznaniu i Krakowie na transport zbiorowy wydaje się znacznie większe kwoty.

Kością niezgody jest tzw. wrocławski plan transportowy. Dokument przygotowany na lata 2016-2022 patrzy w przyszłość w różowych okularach, ale nie analizuje obecnych problemów komunikacyjnych i istniejącego układu tramwaju i autobusów. Problem zakorkowanych ulic ma dzięki nowym liniom zniknąć jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i uwolnić autobusy, które będą mogły z większą częstotliwością zabierać pasażerów z oddalonych od centrum osiedli. W praktyce, uwzględniając konieczność wymiany starego taboru, oznacza to kilkadziesiąt nowych tramwajów. Czy miasto na to stać? Wydaje się, że trzeba albo zrewidować ,,marzycielski” plan transportowy albo zwiększyć sumy przewidziane w budżecie i wieloletniej prognozie finansowej.

Niższe podatki związane z działalnością gospodarczą

Podczas omawiania miejskich finansów pojawiły się między radnymi różnice zdań. Było to dopiero pierwsze czytanie, a budżet zostanie najprawdopodobniej uchwalony na ostatniej sesji w tym roku 22 grudnia. Radni jednogłośnie uchwalili za to nowe stawki podatku od nieruchomości. W 2016 roku mieliśmy do czynienia z deflacją i spadkiem cen, dlatego minister finansów obniżył maksymalne stawki obowiązujące w 2017 roku, a Rada Miejska Wrocławia musiała się do nich dostosować. Co zmiany oznaczają dla mieszkańców i przedsiębiorców? Przede wszystkim o 20 groszy za metr kwadratowy spadnie podatek za budynki lub ich części używane do prowadzenia działalności gospodarczej. Mniej zapłacimy także za tzw. budynki pozostałe, czyli np. garaże i budynki gospodarcze. W 2017 roku nie zmienią się natomiast stawki przeznaczone dla budynków mieszkalnych.

Porządki na Starym Mieście

Wielkoformatowe reklamy, kłujące w oczy szyldy i banery, zniszczone elewacje kamienic. Za przykładem Krakowa również Wrocław zaczął w 2014 roku porządkować przestrzeń miejską w swoim ścisłym historycznym centrum. Od wejścia w życie uchwały podjęto 658 większych i mniejszych działań, które miały przywrócić estetyczne walory Starego Miasta. Zaczęły znikać irytujące megareklamy, billboardy, city lighty. Wymieniono na nowe stare słupy ogłoszeniowe, usunięto graffiti szpecącą zabytkowe budynki, a szyldy oraz wyklejanki w witrynach lokali i banków przestały razić oczy turystów i mieszkańców. Pozytywny efekt zmian jest widoczny niemal na każdym kroku. Zauważymy go przy bramie, która prowadzi nas z Rynku na ulicę Więzienną, mijając odnowiony pomnik Kopernika koło Parku Staromiejskiego czy spoglądając na budynek Opery Wrocławskiej. Po dwóch latach funkcjonowania Parku Kulturowego ,,Stare Miasto” radni uznali, że warto kontynuować ten kierunek i uchwalili kolejne zmiany. Nowością jest możliwość prowadzenia na terenie parku gastronomii mobilnej. Do tej pory było to zabronione, teraz punkty np. z przekąskami i kawą pojawią się w 9 wybranych lokalizacjach. Radni przewidzieli też listę miejsc, w których jako odstępstwo od zasady będzie można prowadzić handel poza lokalem. Dobrym przykładem jest sklep warzywny na ulicy  Świdnickiej, który działa tutaj od kilkunastu lat. Zakazane będzie natomiast m.in.: – utrzymywanie zabrudzonych lub oszpeconych elewacji; – zamieszczanie reklam większych niż 4 procent powierzchni ścian budynków; – posługiwanie się różnymi rodzajami szyldów; – nagabywanie do udziału w imprezach, a także prowadzenia działalności o charakterze erotycznym. Z jednej strony zmiany spotkały się z szeroką akceptacją społeczną, czego dowodem są oddolne działania niewymuszone uchwałą, np. remonty podwórek i pielęgnacja zieleni miejskiej. Zmiany uchwały zaaprobował także wojewódzki konserwator zabytków. Zastrzeżenia do założeń parku kulturowego mają natomiast przedsiębiorcy i właściciele lokali w centrum Wrocławia. Przekonują, że uchwała ogranicza do minimum możliwość reklamowania swoich usług poza drzwiami lokalu i nie uwzględnia ich interesów. Na dostosowanie się do nowych zmian mają czas do wiosny przyszłego roku – zaczną one obowiązywać po 6 miesiącach od ogłoszenia uchwały.