Położona na Kępie Mieszczańskiej, nieopodal Rynku, ulica Księcia Witolda jeszcze kilka lat temu popadała w zapomnienie, a stojące przy niej budynki niszczały. Dziś to najgorętsze miejsce na inwestycyjnej mapie Wrocławia.

Ulica Księcia Witolda, między mostem Sikorskiego a mostami Pomorskimi, to obecnie wielki plac budowy. Jednocześnie trwa tam bowiem realizacja kilku inwestycji deweloperskich, dzięki którym ten obszar zyska zupełnie nowy charakter.

– Nie tylko ulica Księcia Witolda, ale i cała Kępa Mieszczańska przez najbliższe 10 lat zmieni się nie do poznania. Z dawnej bazy wojskowej i innych służb stanie się jednym z najatrakcyjniejszych miejsc nie tylko w Polsce, ale również w Europie. To absolutnie unikatowy teren, a powstające tu inwestycje staną się wizytówkami poszczególnych deweloperów – podkreśla Piotr Fokczyński, dyrektor Wydziału Architektury i Budownictwa we wrocławskim magistracie, architekt miasta.

Co się buduje?

Pierwsza, już zakończona inwestycja przy ulicy Księcia Witolda, między mostem Sikorskiego a mostami Pomorskimi, to apartamentowiec Księcia Witolda 43, który przy zbiegu z ulicą Zyndrama z Maszkowic postawiła francuska firma Nacarat.

Naprzeciwko tego budynku – na terenie, gdzie niegdyś mieściły się policyjne koszary – ze swoją inwestycją niedawno wystartowała wrocławska spółka z grupy Dom Development, która w 2017 roku kupiła tę nieruchomość od miasta za 26 mln złotych. W pięciopiętrowym budynku powstanie łącznie 128 apartamentów oraz 10 lokali usługowych.

– Przy ulicy Księcia Witolda powstają malowniczo położone apartamenty, otwarte na wodę, z pięknym widokiem na panoramę miasta. Nowoczesny, elegancki projekt tworzy harmonijną całość ze śródmiejską, zabytkową zabudową – zapewnia Iwona Kołodziejczyk, prezes zarządu Dom Development Wrocław Sp. z o.o. Przekazanie kluczy do apartamentów planowane jest na grudzień 2020 roku.

Po sąsiedzku swoją inwestycję realizuje OKRE Development, które w 2015 roku, za nieco ponad 10 mln złotych, kupiło budynek dawnego Głównego Urzędu Celnego.

– WITOLDA 3840 to projekt łączący historię z nowoczesnością. Dotychczasowe zagospodarowanie działki zostało uzupełnione kameralnym pawilonem od strony rzeki oraz podziemną halą garażową. Między budynkami powstanie zagospodarowana część publiczno-prywatna. Historyczny budynek zostanie pieczołowicie odrestaurowany, m.in. z zachowaniem ponad 100-letnich kafli, balustrad czy drewnianych drzwi, które przejdą specjalistyczną renowację – zapowiada deweloper.

Powstanie tam ponad 80 apartamentów, a w mniejszym budynku, tzw. pawilonie, od strony rzeki, także część handlowo-usługowa z restauracjami i butikami, która wpisze się w planowany w tym miejscu bulwar nad Odrą.

– Przeszklone lokale przy samym bulwarze uzupełnią także lokale usługowe w parterze historycznej części projektu – dodaje Agata Tomicka-Stisz, dyrektor sprzedaży w OKRE Development. Zakończenie inwestycji planowane jest na IV kwartał 2020 roku.

Wiosną 2016 roku magistraccy urzędnicy sprzedali też dwie zabytkowe, sąsiednie kamienice przy ulicy Księcia Witolda 42 i 44. Przetarg wygrało wrocławskie Przedsiębiorstwo Budowlano-Konserwatorskie CASTELLUM, które zaproponowało cenę ponad 2,5 mln złotych. Powstaną tam głównie dwupokojowe mieszkania, a także cztery lokale usługowe na parterze.

– Z zastanych budynków inżynierowie wzięli to, co najlepsze, i wzbogacili je o rozwiązania odpowiadające najnowszym standardom i najbardziej wyśrubowanym oczekiwaniom współczesnego odbiorcy. W ten sposób powstał rozbudowany, supernowoczesny obiekt, który łączy kameralny klimat dawnej kamienicy z ostatnimi trendami współczesnej architektury – informują przedstawiciele biura Iglica Nieruchomości.

Na tylnej ścianie budynku, od strony wewnętrznego skweru, szkło razem z aluminium i płytami Cor-Ten tworzy awangardową elewację otwartą na zieleń i światło słoneczne. – Zastosowane technologie pozwalają na stworzenie w tym miejscu ogrodu wertykalnego i pokrycie budynku żywą roślinnością – dodają przedstawiciele inwestora.

Dużo mniej wiadomo natomiast o inwestycji i2 Development, które wiosną 2015 roku za ponad 11 mln złotych kupiło zespół budynków z zabytkowym dawnym spichlerzem pod numerami 46 i 48-50. Choć prace budowlane już trwają, próżno szukać nowych informacji na temat tego przedsięwzięcia.

Gdy ten deweloper wchodził na giełdę, w prospekcie emisyjnym spółki zapisano, że powstanie tam budynek mieszkalny wielorodzinny (o powierzchni użytkowej mieszkań wynoszącej około 8,4 tysiąca metrów kwadratowych) z usługami na parterze (powierzchnia około 5,7 tys. metrów kwadratowych) i garażem. – Znajdujący się na terenie nieruchomości zabytkowy spichlerz zostanie przeznaczony na usługi – zapowiadali przedstawiciele i2 Development.

W zaawansowanej fazie jest już z kolei budowa Bulwarów Książęcych przy zbiegu ulicy Księcia Witolda i mostu Pomorskiego, czyli na terenie, który przez wiele lat niszczał i zarastał zielenią. Przez długi czas nieruchomość należała bowiem do firmy Apsys, która zapowiadała budowę w tym miejscu nowoczesnego centrum handlowo-usługowo-rozrywkowego. Inwestor przeprowadził nawet konkurs na projekt kompleksu, ale przedsięwzięcie nigdy zostało wcielone w życie.

Pod koniec 2014 roku działkę kupiła belgijska firma BPI Real Estate Poland. Deweloper buduje tam – w dwóch etapach – kompleks mieszkaniowo-usługowy, z 365 mieszkaniami i pasażem handlowym. – W specjalnie zaprojektowanej strefie, zlokalizowanej poniżej zabudowy mieszkalnej, znajdzie się w sumie 30 lokali usługowych o łącznej powierzchni najmu 4200 metrów kwadratowych i bezpośredniej strefie odziaływania na ponad 193 tysiące osób. Będzie to nowa, atrakcyjna przestrzeń publiczna, dzięki której adres Księcia Witolda 11 będzie nie tylko miejscem, w którym każdy będzie chciał mieszkać, ale i bywać – zaznacza Mariusz Rodak, dyrektor generalny BPI Real Estate Poland. Pierwszy etap inwestycji jest już gotowy, a planowany termin zakończenia budowy drugiego to pierwsza połowa 2020 roku.

Warto zauważyć, że choć najgorętszy inwestycyjnie odcinek ulicy Księcia Witolda to aktualnie fragment między mostami Pomorskimi a mostem Sikorskiego, nowych przedsięwzięć deweloperskich nie brakuje również w innych miejscach.

Po drugiej stronie mostu Pomorskiego, na wąskim cyplu, dobiega końca budowa apartamentowca Marina III. To inwestycja firmy Topacz Investment, która postawiła już dwa sąsiednie obiekty (Marina I i Marina II). Z kolei naprzeciwko spichlerza, po drugiej stronie ulicy Mostowej, trwają prace na terenie dawnej piekarni garnizonowej. W 2013 roku ten zabytkowy obiekt za 3 mln złotych kupił wrocławski Archicom. Powstaje tam Centrum Sztuki Piekarnia.

Nadodrzański bulwar dla wrocławian

Wrocławski magistrat wykorzystał sprzedaż terenu po dawnych koszarach policyjnych przy ulicy Księcia Witolda 28, by nowego właściciela namówić do współpracy przy tworzeniu ogólnodostępnego bulwaru nad Odrą.

– Było dla nas jasne, że warto zaangażować przyszłego inwestora w projektowanie przestrzeni publicznej. To był jeden z elementów oferty, która musiała zostać złożona. Przy sprzedaży nieruchomości przede wszystkim bierzemy pod uwagę architekturę obiektu, który ma tam powstać, ale zawsze patrzymy też na to, jak on będzie współpracował z przestrzenią publiczną, jak promieniuje na zewnątrz. Tu wiedzieliśmy, że elementem uzupełniającym będzie koncepcja bulwaru, dlatego ocenialiśmy to jako całość – zaznacza Piotr Fokczyński, architekt miasta.

Koncepcja, przygotowana na zlecenie Dom Development, jest już gotowa, a autorami projektu zagospodarowania przestrzeni są wrocławscy architekci z pracowni Dziewoński-Łukaszewicz.

– Przy projektowaniu od początku przyświecała nam idea, żeby zrewitalizowane nabrzeże wpisywało się zarówno w estetykę już odnowionych bulwarów, m.in. Xawerego Dunikowskiego czy Marii i Lecha Kaczyńskich, jak i charakter Kępy Mieszczańskiej. Wrocławianie bardzo chętnie spędzają czas wolny nad rzeką i chcemy zapewnić im kolejną przestrzeń do rekreacji – mówi Iwona Kołodziejczyk z Dom Development Wrocław.

Piotr Fokczyński podkreśla, że miastu zależało, by w to przedsięwzięcie włączyli się też inni deweloperzy, których inwestycje przy ulicy Księcia Witolda obejmują część planowanego bulwaru, czyli OKRE Development i i2 Development.

– Chcieliśmy zsynchronizować projekt zagospodarowania bulwaru z powstającymi tam budynkami. Przed nami teraz przejście na formułę inwestycyjną. Jesteśmy umówieni ze wszystkimi inwestorami na naradę koordynacyjną. Musimy porozmawiać o kwestiach partycypacji i zastanowić się nad etapowaniem prac – wylicza Fokczyński.

Jak zaznacza architekt miasta, koncepcja bulwaru jest skromna. – To bulwar, który będzie wąski i musi być dopasowany do parterów restauracyjnych, które są tam przewidziane. Musi też zapewniać możliwość dłuższego siedzenia na fajnej ekspozycji nad rzeką, jak również swobodnego przejścia. Wszystko razem dało nam proste zasady trzypasmowej, liniowej kompozycji, z zielenią w środku, bo zaprojektowano tam także pas zieleni ze szpalerem drzew, ławkami i wyspowymi tarasami przy restauracjach w budynkach – wylicza.

Jak podkreśla Fokczyński, tego typu bulwar będzie we Wrocławiu nowością. – Te bulwary, które znamy i które są świetne, jak Wybrzeże Wyspiańskiego czy Bulwar Dunikowskiego, są mocno rekreacyjne i spacerowe. A tu mamy śródmiejski bulwar, który będzie przemykał się wzdłuż restauracyjnych parterów. To będzie naprawdę unikatowe miejsce – obiecuje.

Docelowo, jak tłumaczy architekt miasta, nadodrzański bulwar miałby biec od mostu Sikorskiego aż do mostów Pomorskich, ale ze względu m.in. na skomplikowaną strukturę właścicielską znajdujących się tam nieruchomości (niektóre z działek wciąż należą do Skarbu Państwa) na razie powstanie promenada do końca terenu należącego do Dom Development.

– Szukamy też pomysłu na inwestowanie na dużej, trójkątnej działce od strony mostów Pomorskich. Tu niezbędne byłoby jakieś partnerstwo. Miasto zawsze miało takie plany, by bulwar ciągnął się od mostu Sikorskiego do mostów Pomorskich – dodaje Fokczyński.

Zmieni się też charakter samej ulicy Księcia Witolda, która nie będzie już ulicą przelotową. – Wjazd będzie możliwy tylko od strony mostu Sikorskiego, a z drugiej strony, od mostów Pomorskich, powstanie plac. Takie miejsca, gdzie przyjemnością ma być pewne spowolnienie, spędzanie czasu w restauracji, odpoczynek czy rozmowa, trzeba odseparować od ruchu samochodowego, bo jedno z drugim nie chce współpracować. Przejście od mostu Sikorskiego do mostów Pomorskich zajmuje kilka minut, więc to bardzo kompaktowy obszar i nie ma potrzeba cyrkulacji ruchu kołowego w środku – tłumaczy Piotr Fokczyński.

Jeśli chodzi o konkretne daty, wiadomo, że oddanie do użytku przestrzeni wzdłuż inwestycji Dom Development planowane jest na koniec grudnia 2020 roku. Terminów, w których mają być gotowe pozostałe fragmenty, na razie nie znamy.