Wybory samorządowe coraz bliżej. Znamy nawet ich datę – 21 października. Partie polityczne już w blokach startowych, choć, przyznać trzeba, że tym razem bardzo długo trwały przymiarki do wytypowania kandydatów, którzy będą mogli zapewnić partiom sukces. Jak wyglądał proces wyłaniania partyjnych kandydatów?

Prawo i Sprawiedliwość w tych wyborach stawia na Mirosławę Stachowiak-Różecką. Kandydatkę, która w ostatnich wyborach samorządowych, w wyniku pewnej niechęci mieszkańców Wrocławia do sprawującego rządy Rafała Dutkiewicza niespodziewanie otarła się o zwycięstwo. Czy we Wrocławiu PiS mogło postawić na kogoś innego? Pewnie mogło, ale najważniejsze jest tu prawdopodobnie dobre wsłuchiwanie się w głos centrali na ul. Nowogrodzkiej w Warszawie.

A na kogo stawia opozycja parlamentarna? W tym przypadku procedura wyboru przypominała południowoamerykańską telenowelę. Pierwotnie dwie największe partie opozycyjne w Sejmie planowały startować osobno, aby w końcu jednak stworzyć jeden komitet.

Platforma Obywatelska chciała zaproponować nowe otwarcie: wskazała na profesor Alicję Chybicką. Partia zaprosiła do współpracy kilka lokalnych środowisk, aby uwiarygodnić szerokie poparcie. Jednak po paru miesiącach przewodniczący PO Grzegorz Schetyna postanowił wymienił Alicję Chybicką na Kazimierza Michała Ujazdowskiego – po to, by ostatecznie wystawić kandydata obecnej ekipy rządzącej w Ratuszu, ale o tym za chwilę.

Kolejny przedstawiciel opozycji parlamentarnej – Nowoczesna – jest koalicjantem lokalnego środowiska Rafała Dutkiewicza i sprawuje razem z nim władzę w mieście. Nowoczesna od 2017 roku ma wiceprezydenta Wrocławia – Magdalenę Piasecką. Nic z tego jednak nie wynika. O tym, że pani Piasecka sprawuje urząd jako przedstawiciel partii, przypuszczalnie nikt we Wrocławiu nie wie… Można podejrzewać, że w samej .N również.

Pewien epizod odnotował jeszcze poseł Nowoczesnej Michał Jaros, ale wygląda na to, że był to element negocjacji w jakiejś innej sprawie, bo ostatecznie z kandydowania zrezygnował.

A co ze środowiskiem urzędującego prezydenta? Rafał Dutkiewicz uznał, że to Jacek Sutryk – wieloletni urzędnik będzie doskonale nadawał się na kontynuatora jego myśli. Dlaczego akurat ten urzędnik? Trudno dywagować.

Jednocześnie skomplikowanej politycznej układanki zarówno Platforma Obywatelska, jak i Nowoczesna poparły ostatecznie kandydata aktualnie rządzącej formacji, której zmiany do niedawna się domagały. Chodzi o wspomnianego Jacka Sutryka, który tym samym stał się kandydatem partyjnym.

Cały czas oglądamy tę nową starą historię o dwóch walczących ze sobą klanach, dla których to ich interesy są najważniejsze.