Od soboty 1 sierpnia drzwi w pojazdach wrocławskiego MPK ponownie będą otwierać kierowcy i motorniczowie. Decyzja przewoźnika spowodowana jest rosnącą liczbą zachorowań na COVID-19 w naszym kraju, a także zaleceniami Sanepidu.

Przypomnijmy, funkcjonowanie „gorących przycisków” po raz pierwszy zawieszono wraz z rządowymi obostrzeniami i limitami w pojazdach komunikacji miejskiej. Na początku lipca zostały jednak przywrócone. Teraz czeka nas kolejna zmiana.

Wczoraj w całej Polsce 605 zdiagnozowanych przypadków koronawirusa i rosnąca od półtora tygodnia tendencja. Te dane oraz rekomendacja Sanepidu sprawiają, że od jutra wrocławskie MPK rezygnuje z „gorących przycisków”, którymi pasażerowie samodzielnie otwierali drzwi – zapowiadają przedstawiciele przewozowej spółki.

Od 1 sierpnia to prowadzący pojazdy miejskiej komunikacji znów na przystankach będą otwierać z kabiny wszystkie drzwi w tramwajach i autobusach. Pozostają jednak przystanki „na żądanie”.

Przy drzwiach pojawią się także odświeżone informacje o maksymalnej liczbie osób w pojazdach oraz o obowiązku zakrywania ust i nosa w czasie podróży. Takie informacje wyświetlane są również na ekranach w środku. To działanie zgodne jest z zaleceniami Powiatowego Inspektora Sanitarno-Epidemiologicznego we Wrocławiu – dodają przedstawiciele MPK.

Podkreślają, że mimo niedawnych optymistycznych informacji o mniejszej liczby zakażeń nie luzowało standardów dezynfekcji pojazdów.

Tym bardziej teraz procedury pozostają na niezmienionym poziomie. Pojazdy są odkażane po każdym powrocie z trasy, ozonowane i gruntownie czyszczone raz w tygodniu, raz na dwa tygodnie czyszczone metodą elektrostatyczną – wylicza przewoźnik.