Codzienne raporty związane z liczbą nowych przypadków zakażeń koronawirusem nie napawają optymizmem. Od przeszło tygodnia Wrocław przydzielony jest do żółtej strefy, a ostatnie dane pokazują, że już jedną nogą stoimy w strefie czerwonej. Gdzie szukać ukojenia? Gdzie można odetchnąć świeżym powietrzem? Udajmy się dziś do Lasu Osobowickiego.

Jednym z nielicznych miejsc, w których możemy bezpiecznie poruszać się bez maski ochronnej są lasy i parki. Las Osobowicki to prawie 140ha powierzchni, z czego część ma charakter parkowy. Bezpośrednie położenie przy Odrze zachęca do aktywności fizycznej na świeżym powietrzu, która tak ważna jest dla dobrego zdrowia.

Być jak Robin Hood

W skrajnej części lasu, oddalonej 100m od głównych ciągów komunikacyjnych natrafimy na nietypową przestrzeń. W 2017 roku otwarta została tam Ścieżka Łucznicza. Jest to pierwszy w Polce otwarty i darmowy obiekt sportowy dedykowany łucznictwu tradycyjnemu. 12 stanowisk, które wchodzą w skład tej ścieżki zaprojektował zgodnie z wytycznymi ATA Archery Park Guide Piotr Gonet – właściciel Centrum Łucznictwa Tradycyjnego we Wrocławiu.

Jeśli obawiacie się, że spacerując po parku może trafić was strzała, to nie ma powodu do obaw. Wejście na Ścieżkę łuczniczą oznaczone jest znakami ostrzegawczymi oraz mapą z rozrysowanym planem tego obiektu sportowego. Stanowiska strzelnicze ustawione są tak, aby wykorzystać naturalne ukształtowanie terenu, zapewnić pełne bezpieczeństwo użytkowników i osób postronnych na naturalnym podłożu poddanym uprzednio wyrównaniu i wypoziomowaniu.

Obiektem na co dzień zajmują się wolontariusze i sympatycy Centrum Łucznictwa Tradycyjnego we Wrocławiu, którzy w każdą trzecią sobotę miesiąca od kwietnia do września organizują Wrocławską Ligę Łuczniczą. Ze względu na pandemię i obostrzenia CŁT musiało przerwać swoją działalność w okresie wiosennym i letnim i przedłużyć sezon łuczniczy. W najbliższą sobotę zgodnie z obecnymi obostrzeniami sanitarnymi odbędzie się kolejna runda Wrocławskiej Ligii Łuczniczej, na którą organizatorzy zapraszają wszystkich wrocławskich i dolnośląskich łuczników.

Ponadto dzięki Wrocławskiemu Budżetowi Obywatelskiemu 2015 udało się także wyremontować dawną niemiecką strzelnicę w Lesie Osobowickim, gdzie obecnie można spotkać co weekend łuczników i miłośników broni pneumatycznej.

Biegać nie tylko po asfalcie

W Lesie Osobowickim na każdym kroku spotkamy trenujących biegaczy. Nic dziwnego, bo ukształtowanie terenu zachęca to uprawiania biegów przełajowych. Wychodząc z lasu, możemy truchtać również wzdłuż Odry na wyrównanym terenie wałów przeciwpowodziowych, które zaczynają się tuż na pobliskim Rędzinie, a dobiec możemy nimi aż do Mostów Jagielońskich. Jest to całkiem przyjemna, ponad 11 kilometrowa trasa.

Las Osobowicki przyciąga organizatorów wielu imprez sportowych. Od 2012 roku na tym terenie odbywały się m.in. zawody City Trial – bieg przełajowy na 5 km w osobnych kategoriach dla kobiet, mężczyzn jak i dzieci. Niestety w zeszły czwartek 16 października organizatorzy wraz z partnerami tej imprezy podjęli decyzję o odwołaniu jesiennych biegów, które we Wrocławiu miały się odbyć już 8 listopada. To kolejna impreza związana z biegami, która została odwołana. Nie odbędzie się również Bieg Niepodległości, którego pierwsza edycja miała miejsce w zeszłym roku i przyciągnęła rzeszę uczestników.

fot. Gaja Tyralska

Kawałek historii

Spacerując po licznych drogach i ścieżkach leśnych dojdziemy w końcu do usytuowanego przy ul. Lipskiej wzgórza i znajdującej się na nim Kaplicy Kornów, gdzie w nawie bocznej umieszczona jest wykonana ok. 1600 roku figurka Matki Bożej Osobowickiej. W krypcie pod kaplicą pochowany został Johann Gottlieb Korn – fundator tej świątyni, która w obecnym kształcie powstała na początku XIX wieku.

Od początku XX wieku Las Osobowicki był bardzo modnym miejscem wycieczek Wrocławian. Na tzw. Szwedzkim Szańcu w 1902 roku na zlecenie Towarzystwa Upiększania Miasta zbudowano 47-metrową wieżę widokową, z której rozpościerał się widok na cały Wrocław. Dla zgłodniałych turystów zbudowano również gospodę, w miejscu której obecnie znajduje się parking. Niestety w 1945 roku podczas obrony Festung Breslau wieża została wysadzona przez wojska niemieckie, prawdopodobnie z obawy przed zdobyciem jej przez zbliżających się Rosjan.

Droga Krzyżowa przy Kaplicy Kornów. Fot. Gaja Tyralska

Ściągnijmy maski i odetchnijmy

Wybierzmy się na spacer, poszukajmy śladów historii, bo cegły po zburzonej wieży widokowej do dziś spotkamy przy leśnych ścieżkach. W Lesie Osobowickim znajdziemy też tablicę z adnotacją o istniejącym na tym terenie grodzie sprzed 2500 lat.

Przewietrzmy umysł i rozruszajmy ciało. Pooddychajmy świeżym powietrzem. Dziś lub jutro niech to będzie właśnie Las Osobowicki. Wybierzmy się tam i pospacerujmy, pobiegajmy, a może i postrzelajmy z łuku. Poznajmy na nowo nasze miasto.