– W tym tygodniu po raz pierwszy od dwóch miesięcy średnia liczba nowych zakażeń zaczęła spadać. Te dane sprawiają, że w najbliższych dniach nie musimy wprowadzać narodowej kwarantanny – zapowiedział w czwartek wieczorem premier Mateusz Morawiecki.

KORONAWIRUS WE WROCŁAWIU I NA DOLNYM ŚLĄSKU – SPRAWDŹ SPECJALNĄ ZAKŁADKĘ

Przypomnijmy, w sobotę 7 listopada zaczęły obowiązywać nowe restrykcje związane z pandemią koronawirusa. Zamknięte zostały m.in. kina, teatry i inne placówki kultury, a także część sklepów w galeriach handlowych. Jak zapowiadał podczas ogłaszania obostrzeń premier Mateusz Morawiecki, to ostatni etap przed wprowadzeniem narodowej kwarantanny.

Narodowej kwarantanny na razie nie będzie

W czwartek 12 listopada, podczas wieczornego wystąpienia, szef rządu poinformował, że w najbliższych dniach nie ma potrzeby wprowadzania narodowej kwarantanny.

W tym tygodniu, pierwszy raz od dwóch miesięcy, liczba zakażeń zaczęła spadać! Choć stosunek zakażonych – 65/100 000 mieszkańców to wciąż dużo, to jednak pierwszy sygnał stabilizacji i dowód, że nasza strategia i obostrzenia zaczynają przynosić skutek – mówił Mateusz Morawiecki.

Jak zaznaczał premier RP, po konsultacjach z Radą Medyczną ustalono, że jeżeli liczba zakażeń utrzyma się na podobnym poziomie – bardziej radykalne kroki nie będą potrzebne. Jednak, jak podkreślał Morawiecki, wzrost zakażeń udało się wyhamować tuż przed ostatnim progiem krytycznym na poziomie 70-75 zakażeń na 100 tys. mieszkańców.

Dystans, który nas dzieli od progu narodowej kwarantanny nadal jest niewielki i nie pozwala na swobodę – tłumaczył szef rządu.

Foto główne: Krystian Maj/KPRM