Jak informuje Politechnika Wrocławska, profesor Marcin Drąg wraz z zespołem polskich i zagranicznych naukowców rozszyfrowali strukturę jednego z enzymów SARS-CoV-2 i znaleźli substancję, która hamuje całkowicie jego działanie. – To punkt wyjścia do stworzenia leku, który powstrzyma namnażanie wirusa odpowiedzialnego za COVID-19 w ludzkim organizmie – tłumaczą przedstawiciele uczelni.

Na stronie internetowej PWr czytamy, że o wielkim sukcesie badaczy z Politechniki Wrocławskiej poinformowało prestiżowe czasopismo „Science Advances”.

Jak tłumaczą przedstawiciele uczelni, prof. Marcin Drąg oraz autorka publikowanego w zagranicznym czasopiśmie artykułu dr inż. Wioletta Rut z Katedry Chemii Biologicznej i Bioobrazowania Politechniki Wrocławskiej (laureatka programu stypendialnego Start FNP) uważają, że alternatywą dla szczepionki na koronawirusa mogą być leki antywirusowe.

Od lat wiadomo, że szczepionki na koronawirusy tworzy się trudno. A prace nad innymi rozwiązaniami w kwestii tych patogenów nie cieszyły się do tej pory popularnością, bo koronawirusy nie stanowiły większego problemu. Na SARS w 2003 roku zachorowało tylko około 8 tys. osób, niecałe 800 zmarło – mówi prof. Marcin Drąg, cytowany na stronie uczelni.

Jak przypomina politechnika, polski uczony miał okazję zajmować się poprzednim koronawirusem. Badał strukturę patogenu wywołującego SARS. Teraz, z uwagi na pokrewieństwa SARS-CoV z SARS-CoV-2, podjął się ustalenia, na ile enzymy (proteazy) obydwu wirusów są do siebie podobne.

Przeprowadziliśmy badania porównawcze, jesteśmy jedyną grupą badawczą na świecie, która takie rzeczy robi. Okazało się, że proteaza PLpro w obydwu przypadkach jest identyczna – opowiada prof. Drąg.

Skąd ten enzym?

Naukowiec wyjaśnia, że kiedy wirus wnika do komórki, wykorzystuje ją do produkcji kompleksu swoich białek. Z niego uwalniają się proteazy (SARS-CoV-2 ma je dwie, w tym PLpro), które dalej „tną” je na kawałki. W ten sposób powstają kolejne białka umożliwiające namnażanie się wirusa.

PLpro ma również – jak informują przedstawiciele uczelni – inną funkcję w zakażonej komórce. Przetwarza znajdujące się w niej ludzkie białka, co powoduje, że nie może się ona bronić przed infekcją. W ten sposób, bez jakiejkolwiek przeszkody, wirus replikuje się w komórce wywarzając ogromne ilości swoich kopii aż do momentu, kiedy zostaje zniszczona. I rozsiewa się dalej.

Jak więc łatwo zauważyć, otrzymanie substancji neutralizującej działanie enzymu PLpro mogłoby całkowicie zatrzymać rozprzestrzenianie się wirusa w organizmie, a tym samym wyleczyć COVID-19 – mówi naukowiec z Politechniki Wrocławskiej.

I to właśnie – jak czytamy na stronie PWr – udało się osiągnąć zespołowi prof. Drąga we współpracy z grupami prof. Tonego Huanga (New York University School of Medicine) oraz Shauna Olsena (Medical University of South Carolina).

Inhibitory, czyli substancje powstrzymujące działanie PLpro wysłaliśmy do Stanów Zjednoczonych, w nadziei na uzyskanie ich struktury krystalicznej. To się udało. Struktury krystaliczne pomagają w pracach nad lekami. Przetestowaliśmy wiele związków, różnych pochodnych leków, udało się nam zidentyfikować cząsteczki, które się bardzo dobrze wiążą z tą proteazą – opowiada prof. Drąg.

Ponieważ enzymy z SARS-CoV i SARS-CoV-2 są identyczne, stworzenie jednego preparatu daje nadzieję na skutecznie leczenie całej grupy patogenów.

Jeżeli uda się nam stworzyć lek, to z wielkim prawdopodobieństwem, gdy będziemy mieli następnego koronawirusa tej klasy, też zadziała. Jest na to większa szansa niż w przypadku szczepionek, bo te działają na zupełnie inne białka. Białka, na które działają szczepionki mutują, a proteazy jak widać nie – podkreśla prof. Marcin Drąg, wielokrotny laureat programów FNP oraz NCN oraz Nagrody FNP 2019.

Foto główne: Politechnika Wrocławska