W naszym kraju przybywa nowych zakażeń COVID-19. – Mniej więcej 80% chorych to ci, którzy zachorowali w ciągu ostatniego miesiąca, czyli wyraźnie widać, że wchodzimy w czwartą falę i że to wszystko przyspiesza – tłumaczy informatyk z Uniwersytetu Wrocławskiego.

O konsekwentnym wzroście zakażeń COVID-19 w Polsce mówił w poniedziałek minister zdrowia Adam Niedzielski.

Z tygodnia na tydzień odnotowujemy 35-40 proc. przyrost nowych przypadków zakażeń. Konsekwentny trend rosnącej liczby zakażeń koronawirusem przekłada się na liczbę zajętych łózek w szpitalach. Odnotowujemy także wzrost liczby zleceń na testy w kierunku COVID-19. To wskaźnik wyprzedzający sytuację epidemiczną – tłumaczył szef resortu zdrowia.

Informatyk z Uniwersytetu Wrocławskiego: liczby nie kłamią

Już od początku epidemii COVID-19 w Polsce dane Ministerstwa Zdrowia analizuje Filip Chudy z Zakładu Metod Numerycznych Instytutu Informatyki Uniwersytetu Wrocławskiego. Swoje zestawienia i prognozy udostępnia w internecie.

Mniej więcej 80% chorych to ci, którzy zachorowali w ciągu ostatniego miesiąca, czyli wyraźnie widać, że wchodzimy w czwartą falę i że to wszystko przyspiesza. Osoby, które trafiają do szpitala, to w zdecydowanej większości te, które się nie zaszczepiły. Same dane niekoniecznie dają nam pełen obraz rzeczywistości. Trzeba spróbować zobaczyć jakiś trend. Trzeba szukać między nimi jakichś powiązań i zależności. Temu służy konstruowanie modeli matematycznych. Takie epidemie dzielą się na kilka etapów. W pierwszym etapie epidemia rozchodzi się wykładniczo. W kolejnym stadium to się troszeczkę uspokaja, w późniejszym stadium się wygasza i liczba zakażonych schodzi do zera – mówi Filip Chudy.

Jak tłumaczy naukowiec z UWr, w następnych tygodniach widać niestety wzrosty.

Jesteśmy w kilka tygodni za innymi państwami i na tej podstawie możemy przewidzieć dynamikę zakażeń. W Stanach Zjednoczonych dużo więcej hospitalizacji dotyczy dzieci. Możemy się spodziewać, że w Polsce też to nastąpi. Im ludzie są młodsi, tym niestety ten procent wyszczepienia jest niższy. Coraz bardziej dominują warianty bardziej zaraźliwe. To, że teraz jesteśmy w lepszej sytuacji niż rok temu, to jest zasługa szczepień. W państwach, w których poziom wyszczepienia jest większy, epidemia nie jest już takim problemem. W Danii, gdzie liczba wyszczepionych podchodzi pod 90%, znoszone są restrykcje. W Polsce w pełni zaszczepionych jest ok. 50% ludzi – wylicza Filip Chudy.

Krótkoterminowa prognoza rozwoju pandemii 

Od ubiegłego roku prognozy rozwoju pandemii koronawirusa publikują także wrocławscy naukowcy z grupy MOCOS.

Przeprowadziliśmy krótkoterminowe modelowanie rozwoju pandemii. Prognozujemy rozwój pandemii przy założeniu zwiększonej transmisji COVID-19 od września – informują przedstawiciele grupy MOCOS w najnowszej prognozie.

Zdjęcie główne: Alina Metelytsia/mat. prasowe