Spośród mieszkańców największych polskich metropolii, wrocławianie najbardziej narzekają na korki i najniżej oceniają komunikację miejską. Z kolei najczęściej wskazujemy na konieczność budowy nowych dróg.

Polski Alarm Smogowy opublikował raport z przeprowadzonych na początku 2020 roku wśród mieszkańców Warszawy, Krakowa, Poznania, Wrocławia i Katowic badań społecznych na temat zachowań transportowych.

Chcieliśmy sprawdzić, jak mieszkańcy chcieliby rozwijać transport w mieście, co im przeszkadza, co liczy się najbardziej. Deklaracje respondentów wskazują, że ich poziom świadomości i gotowość do podejmowania odważnych decyzji, jest dużo większa niż polityków rządzących dużymi polskimi miastami – tłumaczą przedstawiciele PAS.

Podkreślają, że generalny obraz wyłaniający się z badania pokazuje, że dla podróżujących po miastach ważna jest jakość i czas podróży, a nie konkretny środek transportu.

Aż połowa kierowców zadeklarowała, że byłaby chętna do rezygnacji z codziennego korzystania z auta – tak jak dla wszystkich badanych i dla nich liczy się zwiększanie liczby kursów transportu zbiorowego, bliskość przystanków i mniejsze korki. Dlatego większość chce usprawnień np. w postaci buspasów gwarantujących, że rozkład jazdy zostanie dotrzymany – zaznaczają autorzy raportu.

Korki największą bolączką wrocławian

Jako najpoważniejszy problem komunikacyjny w naszym mieście zdecydowanie wskazaliśmy na korki na drogach. Aż 77% wrocławian wybrało tę odpowiedź – to najwyższy odsetek spośród mieszkańców wszystkich przeanalizowanych miast. Na kolejnych miejscach uplasowały się: brak parkingów w centrum, tłok w tramwajach i autobusach oraz zbyt niska częstotliwość kursowania komunikacji miejskiej.

fot. Polski Alarm Smogowy

Z badania wynika także, że wrocławianie najczęściej poruszają się po mieście własnym samochodem. Mniej osób wybiera komunikację miejską.

fot. Polski Alarm Smogowy

Mieszkańcy Wrocławia najmniej zadowoleni z komunikacji w mieście

Wrocławianie słabo oceniają także komunikację w mieście w dni robocze.

Ocena możliwości transportowych różni się w istotny sposób zależnie od miasta. Najwyższy poziom zadowolenia ujawniają mieszkańcy Warszawy i Poznania. Najwięcej opinii negatywnych zaś pojawia się wśród mieszkańców Wrocławia – podkreślają autorzy badania.

fot. Polski Alarm Smogowy

Zdaniem autorów badania, porównanie ocen poszczególnych typów komunikacji w największych polskich miastach prowadzi do konstatacji, że najskuteczniej jest poruszać się po nich pieszo.

Ten właśnie środek transportu jako efektywny wskazuje niemal 80% badanych. Spośród trzech pozostałych ocenianych środków transportu, czyli komunikacji zbiorowej, roweru i własnego samochodu, zdecydowanie najgorsze oceny uzyskał ten ostatni. Efektywność podróżowania samochodem po mieście krytykuje 38% respondentów. Odsetek negatywnych ocen rośnie jeszcze do 42% w grupie samych kierowców, podczas gdy wśród podróżujących na co dzień komunikacją miejską nie przekracza 33% – wyliczają.

Twórcy raportu podkreślają, że ocena komunikacji zbiorowej w istotnym stopniu różni się w poszczególnych badanych miastach.

Najwięcej ocen pozytywnych ten środek transportu zbiera w Warszawie, Poznaniu i Krakowie. Znacznie słabiej komunikacja miejska oceniana jest we Wrocławiu, gdzie aż co piąty badany wyraża na jej temat opinię negatywną. We Wrocławiu nisko oceniana jest również możliwość przemieszczania się własnym samochodem. Podobnie jest w Krakowie. W tym aspekcie najlepsze opinie swoim miastom wystawiają mieszkańcy Katowic i Warszawy. Z kolei za miasta najbardziej przyjazne rowerzystom uważane są przez swoich mieszkańców Wrocław, Kraków i Poznań. Najsłabiej ta forma komunikacji oceniana jest przez badanych z Katowic – czytamy w opracowaniu.

fot. Polski Alarm Smogowy

Chcemy nowych dróg, nie chcemy nowych ścieżek rowerowych

Autorzy badania zapytali także mieszkańców o pożądane kierunki ewolucji funkcjonowania transportu w miastach

Okazuje się, że rzadko jesteśmy gotowi radykalnie zmieniać przyzwyczajenia i perspektywę, z której spoglądamy na świat wokół nas. Znaczna część mieszkańców dużych miast, pomimo zmęczenia korkami, upatruje rozwiązania problemów komunikacyjnych raczej w dalszej rozbudowie infrastruktury drogowej niż udoskonalaniu komunikacji zbiorowej czy szukaniu alternatywnych sposobów na podróżowanie po mieście. Chociaż 41% badanych szansę na podwyższenie jakości podróżowania po mieście widzi w poprawie funkcjonowania komunikacji zbiorowej, to jednak aż 43% oczekuje budowy nowych i poszerzania istniejących dróg, a co trzeci badany chciałby zwiększenia liczby miejsc parkingowych w mieście. Zaledwie co czwarty mieszkaniec wymienia w tym kontekście ograniczenie liczby i ruchu samochodów i tylko co piąty – inwestycje w rozwój sieci ścieżek rowerowych – podkreślają twórcy raportu.

Zaznaczają, że ograniczenia liczby i ruchu samochodów oczekują nieco częściej mieszkańcy Krakowa i Warszawy.

Z kolei poszerzanie i budowa nowych ulic najczęściej jako postulaty w kontekście poprawy funkcjonowania transportu pojawiały się we Wrocławiu. Tutaj też najrzadziej wymieniano inwestycje w powiększenie sieci ścieżek rowerowych – wyliczają autorzy.

fot. Polski Alarm Smogowy

Wrocławianie przeciwko podwyżce opłat za parkowanie

Jak tłumaczy Polski Alarm Smogowy, większość działań, których realizacja związana jest z narzuceniem ograniczeń w poruszaniu się po mieście również cieszy się znacznym poparciem.

Pomysł zmiany części pasów drogowych na buspasy popiera 66% badanych. Akceptacja dla zakazu wjazdu starych samochodów z silnikiem diesla do centrów miast również jest wysoka – tego typu działania popiera 67% respondentów. Największe obiekcje zaś budzi pomysł zwiększenia opłat za parkowanie w centrach miast. Przeciwnych podwyżkom jest ponad połowa badanych. Rozwiązanie takie popiera jednak wciąż 40% respondentów. Akceptacja rozwiązań polegających na wprowadzeniu w mieście różnego typu ograniczeń dla prywatnych samochodów z reguły nie jest związana ze zmiennymi demograficznymi jak płeć czy wiek, silnie natomiast – jak można się domyślać – zależy od wykorzystywanego na co dzień środka transportu – podkreśla PAS.

Twórcy raportu wyliczają, że zdecydowanie najwyższe poparcie dla zwiększenia opłat za parkowanie w centrum odnotować można w Warszawie. Pomysł ten akceptuje niemal połowa badanych, podczas gdy w innych miastach poparcie dla tego rozwiązania oscyluje wokół 40%.

Również w Warszawie znaczny odsetek badanych optuje za zwiększeniem liczby buspasów. Rozwiązanie to popiera 76% respondentów z Warszawy, tymczasem na przykład we Wrocławiu przeciwko rozwojowi buspasów jest niemal połowa badanych. Mieszkańców poszczególnych miast nie różni natomiast stosunek do pomysłu wprowadzenia zakazu wjazdu starych samochodów z silnikiem diesla do centrum miasta. Udział zwolenników i przeciwników tego zakazu kształtuje się na zbliżonym poziomie we wszystkich badanych aglomeracjach – dodają.

fot. Polski Alarm Smogowy

Z pełną wersją raportu można zapoznać się na stronie Polskiego Alarmu Smogowego.