Nazwy tych serwisów internetowych zna pewnie każdy, kto kiedykolwiek kupował odzież online, chciał porównać ceny produktów albo szukał w sieci wymarzonych wakacji. Nie wszyscy wiedzą jednak, że korzenie tych prężnie działających e-biznesów wywodzą się z Wrocławia.

Aby zacząć od początku, musimy cofnąć się do roku 2011, kiedy Krzysztof Wierzbicki założył domodi.pl. Wówczas na polskim rynku nie funkcjonowało kompleksowe rozwiązanie dla osób, które chciałyby porównać ofertę zakupową z obszaru fashion. Dwa lata później koncept zainteresował twórców polskiej porównywarki cen Ceneo.pl. Po połączeniu sił serwis, w nieco ponad pół roku, urósł do miana polskiego odpowiednika amerykańskiego serwisu Polyvore – wspomina Martyna Głowińska, marketing i PR manager w Grupie Domodi.

W 2013 roku światło dzienne ujrzała także siostrzana platforma skupiający marki wnętrzarskie –  Homebook.pl.

Następnie zdecydowaliśmy się na zakup serwisu Allani.pl. Aktualnie mija 8 lat, a Grupa Domodi zrzeszająca trzy największe e-commerce’y w Polsce cały czas rośnie w siłę. Od samego początku stacjonujemy we Wrocławiu i nie planujemy w tym obszarze żadnych zmian – zaznacza Głowińska.

Również historia wspomnianego już Ceneo.pl zaczęła się we Wrocławiu, blisko 15 lat temu.

To wtedy grupa młodych osób pracujących w różnych firmach na terenie Wrocławia wymyśliła, że stworzy porównywarkę, która będzie pomagała Polakom w zakupach internetowych. W tym czasie rynek e-commerce w Polsce dopiero się rozwijał. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę – mówi Marcin Łachajczyk, CEO Ceneo.pl.

Łachajczyk przypomina, że pierwszą siedzibą Ceneo był budynek przy ul. Racławickiej 13. W dniu inauguracji serwis miał 4 kategorie produktowe i kilkadziesiąt tysięcy użytkowników. Dla porównania – na początku 2018 roku było to już ponad 4000 kategorii produktowych, a każdego miesiąca z Ceneo.pl korzysta średnio kilkanaście milionów użytkowników.

Potencjał firmy został bardzo szybko dostrzeżony przez zagranicznych inwestorów. Po dwóch latach od debiutu został kupiony przez QXL Holding, ówczesnego właściciela Allegro.pl. Ceneo razem z Allegro stworzyło wtedy jedną grupę, dzięki czemu mogliśmy jeszcze szybciej budować swoją pozycję na rynku e-commerce. Dziś jesteśmy jednym z największych serwisów e-commerce na polskim rynku. A jeśli chodzi o rynek porównywarek internetowych, jesteśmy nr 1 w Europie i nr 2 na świecie – wylicza Marcin Łachajczyk.

Ceneo zatrudnia we Wrocławiu ponad 200 osób

Początek jak u Hitchcocka

Radosław Damasiewicz, dyrektor marketingu i e-commerce Travelplanet.pl, wspomina, że wszystko zaczęło się jak w filmach Alfreda Hitchcocka, a dokładnie od… World Trade Center.

Wówczas wystartowała pierwsza telewizja informacyjna TVN24 i Travelplanet.pl. O ile w telewizji „bad news is good news”, to w branży turystycznej atak na dwie wieże w Nowym Jorku był wiadomością najgorszą z możliwych. W takich właśnie okolicznościach ruszyła platforma porównująca oferty wakacyjne, uruchomiona przez Piotra Multana i Łukasza Bartoszewicza, którzy dopiero co sprzedali bardzo dobrze prosperujące biuro podróży jednego z prekursorów wyjazdów narciarskich w Alpy, oraz Tomasza Moroza, który dołączył do projektu, opuszczając Scan Holiday, jednego z tour operatorskich potentatów w branży – tłumaczy Damasiewicz.

Multan i Bartoszewicz, wrocławianie, nie widzieli potrzeby przenoszenia internetowego biznesu gdziekolwiek indziej, bo przecież akurat ten typ sprzedaży można prowadzić w zasadzie z dowolnego miejsca na świecie.

Za to we Wrocławiu interesy prowadził Tomasz Czechowicz, jeden z właścicieli sponiewieranej przez fiskusa JTT, który założywszy MCI – firmę typu venture capital, zdecydował się wejść w raczkujący wówczas biznes e-commerce. A w 2005 roku Travelplanet.pl zameldował się na parkiecie Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych – przypomina Radosław Damasiewicz.

Kapitał był potrzebny na… uruchomienie naziemnych, „analogowych” punktów sprzedaży.

Biała flaga wywieszona przez pionierów e-commerce? Nic podobnego. Pomysłowi zaufali inwestorzy, którzy własnymi pieniędzmi zagłosowali za takim kierunkiem rozwoju. Punkty obsługi klienta w połowie lat 2000 były bardziej potrzebne jako swoista wizualizacja internetowego biznesu, który można było w zmaterializowanej postaci na własne oczy zobaczyć, dotknąć oraz sfinalizować wypatrzoną w sieci wycieczkę – zaznacza Radosław Damasiewicz.

W 2009 roku trzej właściciele sprzedali firmę, szukając nowych biznesowych wyzwań. Tę z kolei systematycznie wykupywali właściciele Invia.cz, potentata w online’owej sprzedaży wycieczek w Europie Środkowo – Wschodniej. W kilkunastoletniej historii firmy nie brakowało też ciężkich chwil.

Najtrudniejszy był rok 2012, gdy przez branżę przetoczyła się fala upadłości biur podróży. To wówczas Travelplanet.pl wpadł na pomysł, by wyjazdy swoich klientów objąć Gwarancją 100 Procent. Polegała ona na przejęciu wierzytelności klienta wobec touroperatora, który ogłaszał upadłość i natychmiastowym zaoferowaniu mu wyjazdu z innym biurem podróży – tłumaczy Damasiewicz.

Marcin Łachajczyk przyznaje, że były momenty, kiedy i nad Ceneo wisiały „czarne chmury”.

Na szczęście w porę udało się rozwiązać problemy. Trzeba podkreślić, że obecna pozycja Ceneo to w dużej mierze konsekwencja w działaniu. W przeciwieństwie do konkurencji mieliśmy pomysł na swój biznes i skutecznie wykorzystaliśmy nie tylko moment, kiedy w Polsce była moda na porównywarki cenowe, ale również przewagę technologiczną. Ostatnie 7 lat były kluczowe dla firmy. Dzięki determinacji i zaangażowaniu zespołu udało się zdobyć przewagę nad konkurencją i wypracować bardzo silną pozycję na rynku e-commerce – zaznacza.

Dziś Ceneo.pl zatrudnia ponad 200 osób. To nie tylko inżynierowie IT, ale też profesjonaliści z różnych branż.

Wraz z dalszym rozwojem firmy, stale zwiększamy nasz zespół i staramy się zapewniać wszystkim jak najlepsze warunki do pracy – podkreśla Marcin Łachajczyk.

Ponad 200 osób pracuje już także w Grupie Domodi.

Z roku na rok liczba pracowników rośnie. Przede wszystkim skupiamy się na rozwoju działu IT, sprzedaży czy performance marketingu – wylicza Martyna Głowińska.

Równocześnie zaznacza, że ich serwisy od początku swojego istnienia cechowała tendencja wzrostowa.

Homebook.pl przegląda miesięcznie średnio 5 mln użytkowników, domodi natomiast – 6,3 mln. Taki stan rzeczy zawdzięczamy konsekwencji w działaniu oraz mocnemu fokusowi na obszar Performance marketingu. To także szybkie reagowanie na wszystkie zmiany na rynku i szukanie korzystnych dla użytkowników odpowiedzi i rozwiązań. Dodatkowo w tym roku rozpoczęliśmy działania ATL dla domodi.pl, po to, aby jeszcze bardziej wzmocnić naszą pozycję – dodaje.

Travelplanet.pl

Wrocław idealnym miejscem dla e-biznesu

Radosław Damasiewicz podkreśla, że Wrocław z punktu widzenia e-commerce, a więc prowadzenia sprzedaży przez internet, to takie samo miejsce jak Warszawa, Dzierżoniów czy Mszana Dolna.

Ale wycieczki to produkt niebanalny, to trochę sprzedawanie marzeń, trzeba doskonale znać ofertę turystyczną, a na dodatek umieć o nim interesująco opowiedzieć, odpowiedzieć na szczegółowe, czasem bardzo zaskakujące pytania turystów. Dlatego kluczowa sprawa to odpowiednio wykwalifikowana załoga. Z tego punktu widzenia ośrodek akademicki jest miejscem najlepszym, bo zapewnia odpowiednio wykwalifikowanych pracowników w wystarczających ilościach. Wrocław, który buduje swą siłę gospodarczą na biznesie opartym na wiedzy, jest na pewno dobrym miejscem – zaznacza Damasiewicz.

W podobnym tonie wypowiada się Marcin Łachajczyk, który podkreśla, że serce Ceneo.pl od początku bije we Wrocławiu.

Oczywiście w przeszłości były takie pomysły, żeby przenieść się do Warszawy, ale konsekwentnie tworzymy serwis we Wrocławiu. Mamy do tego bardzo dobre warunki i co najważniejsze, nie brakuje tutaj ekspertów w swoich dziedzinach. Absolwenci wrocławskich uczelni są bardzo dobrze wykształceni. Ceneo również pomaga w tym procesie. Jednym z takich przykładów jest współpraca z Uniwersytetem Ekonomicznym. W ramach studiów podyplomowych dzielimy się wiedzą z przyszłymi specjalistami z branży e-commerce – tłumaczy Łachajczyk.

Martyna Głowińska przekonuje, że Wrocław to idealne miejsce do rozwoju tego typu biznesu.

Miasto skupia fenomenalnych specjalistów z obszaru IT, e-commerce oraz marketingu, a specyfika naszej branży pozwala na zarządzanie firmą z każdego miejsca. Jeśli jednak mówimy o modzie i designie oraz budowaniu wizerunku w tych branżach to – zapewne jak każdy – wiemy, że musimy być także obecni w Warszawie, ponieważ tam dzieją się najważniejsze wydarzenia, którym partnerujemy. W związku z czym jesteśmy częstymi gośćmi w stolicy – mówi.

Martyna Głowińska – Grupa Domodi

Podbić świat

Jak mówi Marcin Łachajczyk, jednym z wyzwań, które obecnie stoją przed Ceneo, jest aktywność na zagranicznych rynkach e-commerce.

W czasie zakupów internetowych nie ma bowiem żadnych granic, a każdy kupujący chce mieć dostęp do jak najszerszej oferty, dlatego już teraz w naszym serwisie znajdziemy miliony produktów m.in. z takich platform jak Amazon czy Aliexpress. Z jednej strony chcemy więc poszerzać nasze katalogi o kolejne oferty z zagranicznych sklepów, z drugiej chcemy wspierać polskie sklepy w sprzedaży zagranicznej. Oczywiście cały czas będziemy też rozwijać nasz serwis o nowe funkcje i usługi – zapowiada Łachajczyk.

Ambitne plany stawia przed sobą także Domodi.

Zależy nam, aby stać się kompleksowym rozwiązaniem dla Polaków, zarówno w obszarze fashion, jak i home&decor. Chcemy być dla nich miejscem pierwszego wyboru, inspirującym i ułatwiającym zakupy. Każdego roku badamy zakupowe potrzeby Polaków, po to, aby sprawnie na nie odpowiadać – podkreśla Martyna Głowińska.

Z kolei Radosław Damasiewicz zaznacza, że turystyka staje się coraz bardziej dostępna. Wylicza, że w ciągu ostatniej dekady płaca przeciętna wzrosła wg GUS o 60 procent, a wg Raportów Podróżnika Travelplanet średnia cena rezerwacji – o niecałe 15 procent.

Wakacje, jak widać, relatywnie tanieją, stają się dostępne dla coraz szerszego grona. Bariery to przyzwyczajenie, obawa przed wyjazdem za granicę. Mylne przeświadczenie, że samodzielny wyjazd wyjdzie taniej itp. Chcemy uświadomić nie tylko mieszkańcom metropolii, że wyjazd na wakacje z biurem podróży to nie luksus, tylko doskonała inwestycja – kończy Damasiewicz.