To w stolicy Dolnego Śląska narodziła się idea Sądu Arbitrażowego Online OAC, który właśnie rozpoczął działalność. – Wiążący wyrok wydawany jest średnio 20 razy szybciej niż w sądzie powszechnym – podkreślają jego twórcy. Sąd jest dostępny przez 24 godziny na dobę, rozstrzyga też spory z kontrahentami z zagranicy.

Sąd Arbitrażowy Online OAC (Online Arbitration Court) z siedzibą we Wrocławiu to pierwszy tego typu sąd w Polsce. Z arbitrażu online już można korzystać.

– Postępowanie jest szybkie, a procedury proste i przejrzyste. Wystarczy się zarejestrować, a następnie opisać roszczenia i je uzasadnić oraz załączyć dowody. Sprawa w całości toczy się online, a wyrok jest prawnie wiążący. Uruchomiliśmy efektywny, bezpieczny i powszechnie dostępny model arbitrażu – tłumaczy Bartosz Ziemblicki, prezes Sądu Arbitrażowego Online OAC, doktor nauk prawnych i doświadczony prawnik.

Jak zapewniają jego twórcy, w OAC spory rozstrzygają arbitrzy specjalizujący się w prawie gospodarczym. Obie strony sporu mają wpływ na wybór arbitrów, a jeśli nie wybiorą arbitra zgodnie, zostanie on wylosowany.

– Arbitrami są głównie adwokaci oraz radcowie prawni, zarówno z Polski, jak i z zagranicy, z wieloletnim doświadczeniem zawodowym – podkreśla Bartosz Ziemblicki.

Sąd online może wydać wyrok w każdej sprawie gospodarczej i cywilnej, w której prawo zezwala na zawarcie ugody. Arbitraż daje możliwość rozstrzygania sporów bez konieczności prowadzenia sprawy przed sądem powszechnym.

– To nowy, od dawna oczekiwany standard w polskim sądownictwie. Szybkie i skuteczne rozstrzyganie sporów jest w interesie przedsiębiorców, adwokatów i radców prawnych – zaznacza Grzegorz Miś z Polskiego Towarzystwa Arbitrażu.

Jak działa arbitraż online?

W OAC drogą elektroniczną odbywa się m.in. wymiana wszystkich pism procesowych, przedstawianie wniosków stron, przekazywanie zarządzeń arbitrów, a także składanie zeznań (np. w formie wideokonferencji).

– Dzięki procedurze online oszczędzamy czas i zapobiegamy mnożeniu niepotrzebnych kosztów procesowych. Wszystkie informacje są szyfrowane zgodnie z najwyższymi standardami bezpieczeństwa – mówi Rafał Rybicki, jeden z pomysłodawców i współzałożyciel Sądu Arbitrażowego Online OAC.

Pomysł narodził się we Wrocławiu, ale serwis działa globalnie – jest dostępny z dowolnego miejsca na świecie, oczywiście pod warunkiem, że jest tam dostęp do internetu. Dzięki temu, poprzez aplikację, można w każdej chwili sprawdzić status sprawy, pobrać protokół oraz przeglądać i analizować wszystkie dokumenty dotyczące postępowania. Po zakończeniu sprawy dokumentacja jest przenoszona do archiwum cyfrowego.

Na rozstrzygnięcie sporu poprzez arbitraż muszą się zgodzić obie strony. Jeśli w umowie zawrzemy odpowiednią klauzulę arbitrażową, to sprawa automatycznie trafi do OAC zamiast do sądu powszechnego.

– Celem Polskiego Towarzystwa Arbitrażu są takie działania edukacyjne, by wprowadzanie klauzuli o arbitrażu do umów należało do dobrych praktyk biznesowych w naszym kraju – podkreśla Grzegorz Miś.

Tego rodzaju klauzulę można też zamieścić np. w regulaminie swojego serwisu internetowego. Jeśli klauzuli w umowie nie ma, to w razie sporu można podpisać porozumienie o jego rozstrzygnięciu przez arbitraż.

fot. Sąd Arbitrażowy Online OAC

Wyrok w kilka tygodni

W OAC ostateczny wyrok zapada zwykle w ciągu 3-5 tygodni, co – jak podkreślają jego twórcy – może być zaskakujące, biorąc pod uwagę fakt, że sądy powszechne przyzwyczaiły nas do postępowań trwających przez lata.

Dodają, że w odróżnieniu od tradycyjnego procesu, procedura sądu online uniemożliwia przedłużanie postępowania za pomocą różnych wybiegów i kruczków prawnych.

– Pozew zamieszczany jest w serwisie z dostępem dla stron i arbitrów, a informacja o tym przesyłana jest dodatkowo pozwanemu mailem i SMS-em, co jest uznawane za skuteczne doręczenie. Wszystkie informacje są w serwisie. Nie ma więc możliwości, by strona przeciwna przeciągała sprawę, powołując się na fakt, że nie została właściwie poinformowana o jej przebiegu. Arbitrzy mogą wydać wyrok zaoczny – mówi Rafał Rybicki.

Jak podkreślają twórcy, wyrok wydany przez OAC jest podstawą do prowadzenia egzekucji komorniczej.

– Dla przedsiębiorców ma to ogromne znaczenie, bo z biznesowego punktu widzenia dopiero odzyskanie pieniędzy faktycznie zamyka sprawę, jeżeli dotyczy ona zapłaty – dodaje Bartosz Ziemblicki.

Także spory z zagranicznymi kontrahentami

Za jego pośrednictwem można rozstrzygać również spory transgraniczne. Dotyczy to nie tylko spraw, w których stronami są np. przedsiębiorca z Polski oraz z innego kraju Unii Europejskiej, lecz właściwie wszystkich państw świata.

– Dzięki arbitrażowi online można uniknąć problemów i kosztów związanych z prowadzeniem ewentualnej sprawy za granicą. Dostępność takiej formy rozstrzygnięcia sporu na pewno ułatwia prowadzenie biznesu
z kontrahentami z innych krajów. Strony w umowie same wskazują, jakiemu prawu ma podlegać sprawa. Mają też możliwość wyboru języka postępowania – podkreśla Rafał Rybicki.

Wykonalność wyroków Sądu Arbitrażowego Online OAC za granicą gwarantuje art. III Konwencji Nowojorskiej o uznawaniu i wykonywaniu zagranicznych orzeczeń arbitrażowych, która została ratyfikowana już przez 159 krajów. Sąd ten dysponuje arbitrami przygotowanymi do orzekania zgodnie z prawem kilku krajów świata.