Poziom zatrudnienia i zarobków we Wrocławiu idzie cały czas w górę. Możemy się pochwalić najniższą stopą bezrobocia w historii, która jest trzy razy niższa niż krajowa średnia. Minimalnie spadła liczba przestępstw, ale za to każdego dnia na wrocławskich drogach dochodziło przeciętnie do jednego wypadku i 30 kolizji, w których nie zabrakło ofiar śmiertelnych. Przez pierwszą połowę 2017 roku w stolicy Dolnego Śląska zatrzymało się ponad pół miliona turystów, z czego co trzeci przyjechał do nas z zagranicy.

Takie wnioski płyną z najnowszego zestawienia, opublikowanego ostatniego dnia sierpnia przez Urząd Statystyczny we Wrocławiu. ,,Sytuacja społeczno-gospodarcza Wrocławia” to analiza, która co kwartał podsumowuje sytuację na rynku pracy i wzrost wynagrodzeń, warunki życia mieszkańców, ruch turystyczny oraz bezpieczeństwo publiczne.

Fot. CC0 Creative Commons Pixabay

Etaty i wynagrodzenia idą w górę

Według danych z końca czerwca 2017 roku w sektorze przedsiębiorstw we Wrocławiu pracowało o 4% więcej osób niż rok wcześniej. Najliczniejszą grupę tworzyli pracownicy sklasyfikowani w sekcji administracji i działalności wspierającej. Obejmuje ona bardzo szeroki przekrój pracowników zatrudnionych w agencjach pracy, call center, obsłudze biura, ochronie, utrzymaniu porządku, biurach turystycznych czy przy organizacji różnych wydarzeń i targów. W handlu, ujmowanym razem z naprawą pojazdów samochodowych, pracowało 21,4% osób. Zakłady przemysłowe zatrudniały co piątego pracownika z Wrocławia.

Rekord ofert pracy. Dolny Śląsk na drugim miejscu

Obok wzrostu zatrudnienia rośnie także poziom płac – przeciętnie wynagrodzenie w pierwszej połowie 2017 roku było wyższe o 6,7 proc. niż rok wcześniej. Najbardziej wzrosły zarobki osób pracujących w obsłudze rynku nieruchomości, zatrudnionych w handlu oraz zajmujących się naprawą samochodów. Wzrost płac nie dotyczy wszystkich sektorów – mniej niż do tej pory zarabiali między innymi pracownicy magazynów i firm transportowych.

Najniższe przeciętne płace zanotowano w sekcji określanej jako administracja i działalność wspierająca – 3390 złotych brutto. Na najwięcej mogły z kolei liczyć osoby prowadzące działalność profesjonalną, naukową lub techniczną (prawie 6000 zł brutto) oraz pracujące w sekcji informacji i komunikacji (ponad 7600 brutto), która obejmuje m.in. działalność związaną z oprogramowaniem i doradztwem w zakresie informatyki.

Czy najniższe bezrobocie w historii będzie jeszcze niższe?

Pozytywne zmiany na rynku pracy i dobra koniunktura sprawiają, że z każdym kwartałem bezrobocie we Wrocławiu maleje. Pod koniec czerwca było zarejestrowanych 9,4 tys. osób bezrobotnych. Stopa bezrobocia spadła do pułapu 2,3% i była dużo niższa niż wskaźnik dla całego województwa (6,3%) i kraju (ok. 7%). Dla osób pozostających bez zatrudnienia urząd pracy miał 4400 propozycji, co oznacza, że na 1 ofertę przypadało tylko dwóch bezrobotnych (przed rokiem – czterech).

Tylko 6 na 100 bezrobotnych to osoby, które dopiero wchodzą na rynek pracy. Pozostali bezrobotni mają już za sobą doświadczenie zawodowe. Jakim grupom osób najtrudniej jest znaleźć zatrudnienie? Pod względem wieku około 30 proc. bezrobotnych stanowią mieszkańcy, którzy ukończyli 55. rok życia. Jeżeli weźmiemy pod uwagę poziom wykształcenia, najliczniejszą grupę stanowią osoby, które mają wykształcenie zasadnicze zawodowe lub niższe. Co czwarty bezrobotny pozostaje bez pracy dłużej niż 24 miesiące. 

Aż 82,1% ogółu bezrobotnych stanowią osoby, które znajdują się w tak zwanej szczególnej sytuacji na rynku pracy. Są to między innymi osoby długotrwale pozostające bez pracy, osoby młode do 25. roku życia oraz osoby niepełnosprawne. We wszystkich tych grupach stopa bezrobocia powoli spada. Wyjątkiem są mieszkańcy, którzy mają na utrzymaniu przynajmniej jedno dziecko w wieku do 6. roku życia.

Mniej mieszkań niż przed rokiem

W pierwszej połowie roku oddano do użytkowania we Wrocławiu ponad 3400 mieszkań, czyli o jedną czwartą mniej niż w analogicznym okresie 2016 roku. Nie oznacza to jednak zatrzymania boomu inwestycyjnego. W pierwszej połowie roku rozpoczęła się budowa następnych 5298 mieszkań. Ponad 96% z nich jest przeznaczona na sprzedaż i wynajem.

Przeciętne mieszkanie miało powierzchnię 59,9 m kwadratowych. Co drugie mieszkanie oddane do użytku na terenie Dolnego Śląska znajdowało się w stolicy województwa. Najbardziej popularnym pod względem liczby najemców miejscem zamieszkania okazało się Psie Pole.

Ile turystów przyjeżdża do Wrocławia?

Wiosną tego roku, od kwietnia do czerwca, na pobyt z noclegiem we Wrocławiu zatrzymało się ponad 319 tys. turystów. Oznacza to, że co trzecia osoba, która ruszyła na zwiedzanie Dolnego Śląska, postanowił zostać na dzień i dłużej w naszym mieście.

Czy do Wrocławia przyjeżdża więcej turystów z Polski czy zagranicy? Tendencja od kilku lat jest podobna – ponad 60 procent noclegów wykupują nasi rodacy. Statystyki pokazują, że zarówno turyści krajowi jak i zagraniczni najchętniej korzystają z noclegów w hotelach – wybiera je 82% Polaków i prawie 92% obcokrajowców.

Podsumowując, w drugim kwartale 2017 roku turyści wykorzystali 54% wszystkich dostępnych miejsc noclegowych. W porównaniu do takiego samego okresu rok temu turystów było minimalnie więcej, ale skorzystali z mniejszej liczby noclegów.

Przestępczość i bezpieczeństwo

Według danych Komendy Głównej Policji we Wrocławiu w pierwszej połowie 2017 roku odnotowano 11,5 tysiąca przestępstw. To wynik o cztery procent niższy niż rok temu, ale wciąż zatrważający. Największą grupę przestępstw, czyli około ¾ stwierdzonych czynów, stanowiły przestępstwa kryminalne. Były one jednocześnie najtrudniejsze do wykrycia – wrocławskiej Policji udało się namierzyć 41,6% sprawców.

Najłatwiej było ustalić, kto jest winny przestępstwom drogowym. Udało się to potwierdzić w 99 na 100 przypadkach. Łącznie w ciągu pierwszych sześciu miesięcy bieżącego roku doszło we Wrocławiu do około 6000 zdarzeń drogowych, w tym 250 wypadków i 5754 kolizji. Oznacza to, że na ulicach naszego miasta dochodziło średnio do przynajmniej jednego wypadku i ponad 30 kolizji dziennie! Do wyobraźni przemawia liczba poszkodowanych: 289 rannych i 10 ofiar śmiertelnych.

Oprócz policji i pogotowania ratunkowego dużo pracy miała straż pożarna, która musiała ugasić 1165 pożarów, minimalnie więcej niż przed rokiem. Co czwarty pożar dotyczył obiektów mieszkalnych. Ze statystyk płyną trzy wnioski, które powinny dawać do myślenia.

Po pierwsze, gdyby dorośli zachowali odpowiednią ostrożność, jednej czwartej pożarów można byłoby uniknąć. Po drugie, jednostki straży pożarnej musiały zareagować na 740 fałszywych alarmów. Takich interwencji było o 28,7% więcej niż w pierwszym półroczu 2016 roku. Po trzecie, ponad połowa pożarów miała miejsce na terenie takich obiektów jak garaże, śmietniki, trawy, lasy, co po części może świadczyć o niefrasobliwości czy bezmyślności przypadkowych osób. Straż Pożarna zanotowała także 55 umyślnych podpaleń.

Link do całej publikacji