Usprawnienie wrocławskich osiedli” to temat czwartej debaty z cyklu “Wrocław – miasto, które się liczy”. Wzięli w niej udział przedstawiciele rad osiedli, Wrocławskiego Forum Osiedlowego, magistratu oraz organizacji pozarządowych.

Sobotnie wydarzenie, transmitowane na platformach Facebook i YouTube, zorganizowały Fundacja Wroclife i Centrum Historii Zajezdnia.

Uczestnikami spotkania były osoby, które na co dzień mają wpływ na funkcjonowanie wrocławskich osiedli. Radnych osiedlowych reprezentowali Joanna Stańczyk, była już Przewodnicząca Rady Osiedla Polanowice-Poświętne-Ligota, oraz Michał Kwiatkowski, Przewodniczący Zarządu Osiedla Powstańców Śląskich i prezes Wrocławskiego Forum Osiedlowego. Perspektywę organizacji pozarządowych przedstawił Michał Tekliński, prezes Stowarzyszenia Bezpartyjny Wrocław, Urząd Miejski reprezentował socjolog dr Jacek Pluta, Wicedyrektor Departamentu Spraw Społecznych. W debacie uczestniczył także dr Marek Mutor, Dyrektor Centrum Historii Zajezdnia.

We Wrocławiu działa 48 rad osiedli – samorządowych jednostek pomocniczych gminy. Obecna kadencja radnych wygasła, a swoich przedstawicieli na kolejne 4 lata mieszkańcy wybiorą 17 października 2021 roku. Debata była okazją, aby wspólnie zastanowić się nad funkcjonowaniem rad – czy ich liczba odpowiada potrzebom? Jak układa się współpraca z instytucjami? Jakich dodatkowych kompetencji potrzebowałyby rady, aby lepiej sprostać oczekiwaniom mieszkańców? Jak przebiega reforma ustrojowa rad osiedli? Jak wspomóc rady, zaspokajając potrzeby mniejszych i większych jednostek bez konieczności łączenia ich w większe byty?

fot. Beata Ratuszniak-Matejuk

Czy 48 osiedli to dobra liczba z perspektywy organizacji miasta?

Jeszcze przed rokiem 2017 i poprzednimi wyborami do rad osiedli, Urząd Miejski miał w planach redukcję liczby jednostek pomocniczych Wrocławia co najmniej o połowę. Dr Jacek Pluta mówił jednak, że te plany nie są obecnie kontynuowane.

W tej chwili nie planów redukcji liczby osiedli. Ale nie da się nie zauważyć, że miasto się rozrasta. Choćby Leśnica za moment stanie się zbyt dużym obszarem, by występować w roli jednego osiedla, a z drugiej strony mamy osiedla bardzo małe – tłumaczył dr Jacek Pluta.

Jak podkreślał przedstawiciel urzędu, każda tego typu dyskusja powinna mieć jednak charakter całościowy.

– Trzeba znaleźć dla niej dobry format społeczny, urzędniczy i ekspercki, a po drugie – dyskutować o całym systemie, a nie o pojedynczych osiedlach. W tej chwili takiego formatu nie ma – być może pojawi się w drugim etapie reformy. To jednak perspektywa przynajmniej paroletnia – zaznaczał dr Pluta.

Do słów dra Jacka Pluty odniosła się Joanna Stańczyk:

– Z perspektywy osiedlowej wygląda to tak, że niektóre osiedla wymagają wyodrębnienia, ponieważ spotykają się tam różne interesy. Wielkie blokowiska są połączone z domkami jednorodzinnymi, są osiedla, które wzajemnie sobie przeczą. Z drugiej strony widzimy problem rozdrobnienia, ale osiedli powinno być więcej, jeśli chcielibyśmy wyodrębnić jednostki, które mają oddzielne potrzeby.

Jak rady osiedli współpracują z instytucjami kultury?

Dr Marek Mutor mówił o tym, jak układa się współpraca Centrum Historii Zajezdnia z wrocławskim radami osiedli.

Centrum Historii Zajezdnia to miejsce, w którym rozmawiamy nie tylko o historii, ale i o współczesności. Współpraca z radami osiedli jest i – powiem więcej – jest ona intensywna. Staramy się tworzyć instytucję odpowiedzialną społecznie i zaangażowaną w lokalne sprawy. Realizujemy duże, międzynarodowe projekty badawcze, ale jednocześnie czujemy się elementem osiedla Grabiszyn-Grabiszynek i działamy na jego rzecz, organizując choćby coroczne festyny. Jesteśmy instytucją miejską o ponadlokalnym wymiarze, ale osadzoną w bardzo konkretnym sąsiedztwie.

Dr Mutor podkreślał, że zarówno rady osiedli, jak i lokalne NGO-sy mogę liczyć na wsparcie ze strony Centrum Historii Zajezdnia.

Specyfika Wrocławia, jego tożsamość, jest utkana z mikro historii, a są to także historie wrocławskich osiedli. Dlatego postanowiliśmy wspierać rady osiedli naszymi zasobami. Pomagamy radom, ale też NGO-som, w organizacji imprez lokalnych: rekreacyjnych, sportowych, edukacyjnych czy kulturalnych. Pomagamy zarówno rzeczowo, przekazując choćby nagrody, ale też udostępniamy nasz sprzęt. Zachęcam, aby z tego korzystać.

Centrum Historii Zajezdnia
fot. Maciej Lulko

Jakich działań ze strony rady osiedla oczekują mieszkańcy?

Joanna Stańczyk wyjaśniała, jakich dodatkowych kompetencji potrzebowałyby rady, żeby spełnić oczekiwania wrocławian.

Mieszkańcy oczekują przede wszystkim sprawczości. Żeby to nastąpiło, do rad osiedli muszą popłynąć pieniądze. Rady muszą mieć możliwość definiowania, opiniowania i wybierania drobnych, lokalnych inwestycji. To, co nas zniechęca – zarówno radnych, jak i mieszkańców – to fakt, że nie mamy wpływu ani na inwestycje, ani na harmonogramy, ani na kolejność realizowania poszczególnych przedsięwzięć. Naszą rekomendacją, popieraną przez wielu osiedlowych radnych, jest coroczne wydatkowanie 1% budżetu miasta – w równym podziale – na wrocławskie osiedla. Zależy nam na tym, żeby rady osiedli miały do dyspozycji fundusze inwestycyjne. To bardzo poprawiłoby kompetencje i aktywność osiedlowych rad. Przede wszystkim chodzi więc o pieniądze.

Michał Kwiatkowski zgodził się z Joanną Stańczyk:

– Zgadzam się, że mieszkańcy oczekują od nas sprawczości. Rady osiedli powinny mieć decyzyjność w zakresie tego, co się dzieje na ich terenie. Czeka nas dyskusja o tym, co jest miejskie, a co osiedlowe – to, co osiedlowe, powinno być osiedlom oddane. Uważam, że tak wielkim miastem jak Wrocław nie da się zarządzać centralnie. Tematy, które są najbliższe mieszkańcom, typowo lokalne, powinny być scedowane na niższy, społeczny poziom.

Jak działa zespół ds. reformy ustroju samorządowych jednostek pomocniczych?

Michał Kwiatkowski tłumaczył, dlaczego po dwóch latach pracy zespołu ds. reformy ustroju samorządowych jednostek pomocniczych we Wrocławiu jedyną realną ustrojową zmianą zapisaną w statutach była możliwość przesunięcia wyborów na czas pandemii.

Nie możemy patrzeć na ten proces w wąskim zakresie zmian statutowych. Na zmianę, która teraz się dzieje, trzeba patrzeć szeroko. Mamy Fundusz Osiedlowy, który wynosi 40 mln złotych w interwale dwuletnim, czyli 20 mln zł rocznie. To – wbrew pozorom – też jest kwestia ustrojowa, bo oznacza oddanie pewnego fragmentu władczości i decyzyjności nad przestrzenią osiedlową. Bardzo dużym krokiem naprzód i zmianą jakościową będzie zarządzenie pragmatyczne: to dokument, który aktualnie jest procedowany w urzędzie miejskim. On uporządkuje zasady współpracy pomiędzy jednostkami pomocniczymi a miastem, m.in. w kwestii opiniowania projektów czy odpowiedzi urzędników na nasze pisma. Najcięższa praca do wykonania już za nami, bo dotyczyła zmiany sposobu myślenia wśród decydentów. Nie da się przeprowadzać reformy szybko, to żmudna praca, wymagająca kompromisów i szukania współpracy.

Jak spowodować, aby rozdrobnienie nie rzutowało na efektywność?

Michał Tekliński proponował, w jaki sposób, bez zmiany podziału administracyjnego miasta, doprowadzić do tego, żeby rozdrobnienie i nierównomierność osiedli nie rzutowały na ich efektywność.

Rozwiązanie, które jest realne do wprowadzenia stosunkowo szybko, polega na utworzeniu funkcji sekretarza dla kilku osiedli na raz. Cała procedura mogłaby wyglądać tak, że urząd miejski dokonuje selekcji kandydatów i proponuje radom osiedli 3-4 osoby, z których to rady wybierają najbardziej odpowiadającego im kandydata. W ten sposób rady zostałyby włączane w proces rekrutacyjny i miały realny wpływ na wybór sekretarza, a sekretarz czułby się mocniej związany z radami.

Formalnie – jak podkreślał Tekliński – sekretarz byłby pracownikiem urzędu miejskiego i odpowiadał za szereg biurokratycznych kwestii, z którymi aktualnie borykają się sami radni.

Służyłby im fachowym wsparciem choćby w kwestiach budżetowych czy rozwiązań księgowych. Pozwoliłoby to na sprofesjonalizowanie funkcjonowania rad, które mogłyby skupić się na rozwiązaniach pozytywnych dla całego osiedla, a nie zajmować się biurokracją. To pomysł, który wydaje się możliwy do wprowadzenia na gruncie obowiązujących obecnie przepisów.

Dr Jacek Pluta stwierdził, że pomysł stworzenia „menedżera osiedla” był już przedstawiany i z perspektywy urzędu wydaje się dobry.

– Widzę funkcjonalną zaletę stworzenia profilowanego, urzędniczego stanowiska, „oficera operacyjnego”, który kumulowałby sprawy kilku osiedli w przestrzeni miasta i ułatwiał pewne procedury. Nigdy jednak w pełni nie pozbędziemy się biurokracji.

W drugiej części debaty uczestnicy odpowiadali na pytania widzów, dotyczące funkcjonowania wrocławskich osiedli.

Spotkanie zakończyła dr Małgorzata Burnecka.

– W marcu obchodziliśmy trzydziestolecie gminnych jednostek pomocniczych. Przez te lata na pewno zmienili się nasi mieszkańcy, którzy są dziś spragnieni oddolnych inicjatyw. Zadaniem rad jest sprostać oczekiwaniom społeczności lokalnej i potrzebie wspólnego decydowania o tym, co się dzieje w najbliższej okolicy.

Pełny zapis spotkania można znaleźć zarówno na Facebooku, jak i na YouTube’ie.

W ramach projektu odbyły się następujące debaty:

fot. Beata Ratuszniak-Matejuk

O projekcie

Organizatorzy projektu:

Centrum Historii Zajezdnia
Powołane, by ocalić ważne momenty doświadczenia historycznego. Wysłuchuje się i spisuje opowieści ludzi, którzy ponad 60 lat temu przybyli do zachodniej Polski i zapoczątkowali nową tożsamość tych ziem. Niecodzienne i niezwykle cenne relacje są podstawą do atrakcyjnego opowiadania najnowszej historii. Projekty realizowane przez Centrum Historii Zajezdnia są ważnym głosem w sprawach dotyczących historii naszego regionu, a poprzez upowszechnianie tego dorobku pobudza mieszkańców do refleksji i daje szansę poznania, zrozumienia i polubienia minionych 6 dekad.

Fundacja Wroclife
Powstała, by promować aktywną działalność społeczną i dobroczynną oraz wspierać niezależne dziennikarstwo we Wrocławiu. Misją Fundacji jest współtworzenie i promowanie niezależnych treści bogatych w sprawy ważne dla społeczności lokalnych, organizacji charytatywnych, osiedlowych aktywistów i pasjonatów. Opracowuje materiały dziennikarskie, publicystyczne i popularnonaukowe dotyczące Dolnego Śląska (artykuły, raporty, przewodniki, mapy, analizy) współpracując z lokalnymi mediami, społecznikami, NGO-sami i instytucjami.

Partnerzy społeczni projektu:

Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia
Zajmuje się estetyką Wrocławia, jego architekturą i urbanistyką, ale także głównymi problemami, z którymi boryka się stolica Śląska: niewydolną komunikacją i nieustaloną tożsamością miasta.

Wrocławskie Forum Osiedlowe
To miejsce współpracy i wymiany informacji z wrocławskich Osiedli. Tu tętni lokalne życie, promowane są wydarzenia, inicjatywy i szeroka działalność samorządów Osiedli.

Partnerzy instytucjonalni projektu:

Instytut Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego

Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego

Urząd Miejski Wrocławia