Fabryczna, Stare Miasto, a może Krzyki – która dzielnica Wrocławia jest najbardziej przyjazna dzieciom? Autorzy rankingu pod uwagę brali m.in. liczbę szkół, przedszkoli i placów zabaw. Sprawdźcie, jak wypadły poszczególne rejony naszego miasta.

fot. pixabay.com/CC0

Ankietowani, którzy wzięli udział w badaniach do Rankingu Dzielnic Otodom, oceniali prawdziwość zdania: “w mojej okolicy znajduje się wszystko, co niezbędne dla dzieci: plac zabaw, przedszkole, przychodnia, szkoła itp.”. Ocena 1 oznaczała “zupełnie się nie zgadzam”, a 7 – “zgadzam się w pełni”.

Bliskość szkół, przedszkoli, placów zabaw i innych miejsc przeznaczonych dla najmłodszych w skali całego kraju oceniona została w rankingu na 4,97. Wrocław na tle wyników ogólnopolskich wypadł lepiej od średniej – otrzymał notę 5,42.

Biorąc pod uwagę wyniki dla 10 największych miast, stolica Dolnego Śląska znalazła się na 8 miejscu. Najlepiej w tym gronie wypadły ocenione na 5,77 punktu Katowice. Z kolei wśród 100 największych miejscowości Wrocław uplasował się na 35 miejscu, razem z Rumią. Najlepiej poradziły sobie Żory, które osiągnęły wynik 5,87.

Która dzielnica najlepsza?

Jeśli chodzi o poszczególne wrocławskie dzielnice, najlepiej wypadła Fabryczna – mieszkańcy ocenili infrastrukturę dla dzieci w tej dzielnicy na 5,57 punktu.

– Nie wiem, jak jest na innych osiedlach, ale Nowy Dwór, pod względem infrastruktury dla dzieci, jest całkiem w porządku – mówi nam Łukasz Kasperski.

Kasperski podkreśla, ze placów zabaw jest sporo, a co najważniejsze – wiele z nich to nowe obiekty, wyposażone w nowe sprzęty.

– Osobiście cenię sobie te place, przy których znajdują się siłownie na powietrzu – dodaje.

Różnice między poszczególnymi dzielnicami są niewielkie. Tylko minimalnie gorzej od Fabrycznej wypadło Stare Miasto (5,52), a w środku stawki znalazło się Śródmieście, ocenione na 5,42. Najsłabiej poradziły sobie Krzyki (5,28) i Psie Pole (5,21).

Andrzej Dalak mieszka na osiedlu Krzyki-Partynice. Jak mówi, infrastruktura dla dzieci jest nie najgorsza tylko w Parku Południowym i na zamkniętych osiedlach.

– Publiczne place zabaw na podwórkach to dramat. Część z nich pamięta jeszcze lata 80. Jeśli dodamy do tego zaniedbane skwerki i chodniki, to powstaje dość smutny obraz tej, teoretycznie, prestiżowej dzielnicy – przyznaje Dalak.

Katarzyna Filipczak specjalnych powodów do narzekań na Psie Pole nie ma, choć przyznaje, że jako matka jeszcze bardzo małego dziecka, nie wie, jak wygląda sytuacja z przedszkolami czy szkołami.

– Ale przychodnia jest blisko, podejrzewam też, że jak ktoś decyduje się na prywatny żłobek lub przedszkole, to również większego problemu nie ma. Place zabaw są na każdym kroku i w dobrym stanie. Najbardziej doskwiera tylko brak większego parku w pobliżu – wyjaśnia Filipczak.

Co miasto robi dla dzieci?

Łącznie we Wrocławiu do szkół uczęszcza 80 tysięcy uczniów. W stolicy Dolnego Śląska działa ponad 600 placówek edukacyjnych, przy czym miasto prowadzi niemal połowę z nich.

Małgorzata Szafran z biura prasowego magistratu tłumaczy, że równomierne rozmieszczenie na obszarze miasta szkół, przedszkoli i placów zabaw wynika przede wszystkim z umiejętnego planowania sieci takich placówek przez Departament Edukacji. Współpracuje z nim Biuro Rozwoju Wrocławia, które pomaga przy doborze ich lokalizacji.

– Równocześnie podczas opracowywania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, opracowywana jest analiza demograficzna, będąca punktem wyjścia dla planowania usług społecznych. Za każdym razem dokonywana jest ocena dostępności placówek edukacyjnych oraz określane jest zapotrzebowanie na placówki oświatowe i opiekuńcze – podkreśla Małgorzata Szafran.

Jak dodaje, Wrocław od lat inwestuje w infrastrukturę oświatową, czyli m.in. w budowę nowych szkół.

– W ciągu 10 lat przeprowadzono wiele prac modernizacyjnych i inwestycyjnych, dzięki którym przybyło miejsc w szkołach i przedszkolach. Niemal 300 mln zł przeznaczono na budowę i rozbudowę 19 szkół, m. in. szkół podstawowych i zespołów szkolno-przedszkolnych przy ul. Suwalskiej, Wietrznej, Górnickiego, Karpnickiej, Kłodzkiej oraz V LO przy ul. Kuronia. Pozostałą sumę wydano na 29 inwestycji przedszkolnych, m. in przedszkola przy Dożynkowej, Semaforowej i Zwycięskiej. Łącznie kosztowało to 460 mln zł – wylicza Małgorzata Szafran.

W przyszłym roku zostanie otwarte kolejne przedszkole, przy ulicy Okulickiego, którego budowa kosztować będzie ponad 5 milionów złotych. Miasto planuje także wybudowanie przedszkoli przy szkole podstawowej nr 91 przy ul. Sempołowskiej oraz zlokalizowanej przy ul. Przedwiośnie szkole nr 39.

Infrastruktura dla dzieci to nie tylko szkoła lub przedszkole, ale także możliwości spędzania czasu wolnego. Jak wyliczają urzędnicy, obecnie we Wrocławiu dostępnych jest 90 publicznych placów zabaw. Kolejne mogą powstać choćby dzięki kolejnej edycji Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego.