Czy Dworzec Świebodzki będzie dworcem nie tylko z nazwy? Wiele na to wskazuje. Od dłuższego czasu we Wrocławiu toczy się debata, jaką funkcję powinien pełnić jeden z najstarszych i najbardziej okazałych budynków dworcowych w mieście.

Jedną ze śmielszych koncepcji przygotowało w roku 2009 Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia. Aktywiści rozważali nie tylko przywrócenie dawnej funkcji Dworca Świebodzkiego, ale jego daleko idącą modernizację oraz rewitalizację okolicznych terenów. Najpoważniejsza zmiana według pomysłu TUMW zakłada, aby tory zostały poprowadzone poniżej poziomu gruntu – w przekopie bądź tunelu, dzięki czemu możliwe byłoby stworzenie siatki ulic na powierzchni, a tym samym połączenie rozdzielonych terenami kolejowymi Przedmieść: Świdnickiego i Mikołajskiego. Umożliwiłoby to stworzenie m.in. łączników z ulicy Grabiszyńskiej do ulic Braniborskiej czy Robotniczej.

Wizja poprowadzenia torów pod ziemią miałaby jednak o wiele donośniejsze znaczenie. Chociaż wiąże się to ze znacznymi nakładami finansowymi, rozwiązałoby to szereg problemów, łącznie z największym – niefunkcjonalnością Dworca Świebodzkiego. Chodzi o to, że jest on dworcem czołowym, więc pociągi kończyły tu bieg. To pozostałość po pierwotnym układzie wrocławskiego węzła kolejowego w tym rejonie miasta, tutaj w drugiej połowie XIX wieku znajdowały się bowiem aż trzy dworce – wszystkie zakończone ślepo. Ten stan rzeczy usiłowano zmienić już w okresie międzywojennym, gdy wielcy architekci miejscy z Maxem Bergiem na czele zaproponowali generalną przebudowę dworca na czołowo-przelotowy.

Wizja zorganizowania peronów pod ziemią pozwoliłaby na przedłużenie trasy – wzorem nowego dworca Łódź Fabryczna – przez ścisłe centrum miasta, a tym samym stworzenie kolei miejskiej z prawdziwego zdarzenia, ze stacjami pośrednimi w okolicach Rynku czy pl. Grunwaldzkiego, bądź – co sugeruje dr inż. Maciej Kruszyna z Politechniki Wrocławskiej – połączenie dworców: Świebodzkiego z Głównym.

Budynki mieszkalne i usługowe, tereny zielone, system przestrzeni publicznych i dwie nowe ulice – mto główne założenia przygotowanej przez magistrat koncepcji Nowego Śródmieścia Świebodzkiego.

Na razie miniaturki

Z tunelem czy bez powrót pociągów na Świebodzki jest rozważany bardzo poważnie, szczególnie w kontekście uruchomienia kolei miejskiej, która mogłaby obsługiwać zachodnie dzielnice Wrocławia. Nim na Świebodzki wrócą pociągi, już teraz jest to raj dla miłośników kolei. Zachowane tory oraz zabytkowe perony przykryte zadaszeniem wspartym na zdobnych, żeliwnych kolumnach zachwycają wielbicieli dawnej architektury przemysłowej. Widzowie serialu „Bodo” mieli okazję zobaczyć Świebodzki w roli dworca w Poznaniu.

Obecnie w budynkach mieszczą się m.in. Teatr Polski (Scena na Świebodzkim), lokale usługowe, a także największa w Polsce makieta kolejowa, czyli „Kolejkowo”. Tam na dwóch kondygnacjach można podziwiać jeżdżące modele pociągów w różnym otoczeniu, m.in. wśród makiet dolnośląskich zabytków. Jest także Wrocław w miniaturze, z tramwajami oraz oczywiście z samym gmachem dworca.

W niedziele z kolei tereny kolejowe zamieniają się w olbrzymie, tłumnie odwiedzane targowisko. O przeniesieniu targu, głównie ze względów estetycznych, również mówi się we Wrocławiu od lat. Wiele razy zapowiadano jego likwidację, za każdym razem natrafiało to jednak na opór ze strony tak sprzedawców, jak i klientów. W przypadku gdy na dworzec wrócą pociągi, targowisko zniknie, podobnie jak filia Teatru Polskiego, co zapowiedziały niedawno obecne władze tej instytucji.

Nowe centrum Wrocławia?

Na samym dworcu jednak aktywiści nie poprzestali, w swojej koncepcji TUMW założyło bowiem rewitalizację dawnych terenów kolejowych wokół Dworca Świebodzkiego. A te są imponujące, ponieważ okolice szczelnie wypełniają dawne bocznice, rampy oraz magazyny. Gra jest warta świeczki, ponieważ mówimy o niezwykle atrakcyjnych pod względem inwestycyjnym terenach w ścisłym centrum nadodrzańskiej metropolii.

Koncepcja TUMW zakłada zatem stworzenie tzw. Centrum Świebodzkiego, a więc dzielnicy mieszkaniowo-usługowej skupionej wokół architektonicznej perełki, jaką jest niewątpliwie Dworzec Świebodzki. Taką strategię przyjął również magistrat Wrocławia w ogłoszonej w tym roku koncepcji urbanistycznej „Nowego Śródmieścia Świebodzkiego”, przygotowanej przez Biuro Rozwoju Wrocławia pod kierunkiem Przemysława Matyi i Anny Sroczyńskiej.

Według miejskich urzędników teren o powierzchni 70 hektarów (z czego prawie połowa należy do kolei) między pl. Orląt Lwowskich a ul. Robotniczą, ul. Tęczową i ul. Góralską miałby zostać wypełniony budynkami o różnorakiej funkcji: zarówno mieszkalnej, jak i usługowej. Wytchnienie od wielkomiejskiego zgiełku miałby zapewnić park ciągnący się od Promenady Staromiejskiej w kierunku placu Strzegomskiego.

Już dziś cieszy oczy

W ostatnim czasie reprezentacyjna fasada Dworca Świebodzkiego przeszła renowację, dzięki czemu budowla prezentuje się jak w czasach świetności. Przy tej okazji wypada wspomnieć, że historia Dworca Świebodzkiego (Freiburger Bahnhof) jest bardzo długa. Można wydzielić dwie fazy budowy kompleksu dworcowego. Pierwszy budynek powstał już w 1842 roku, dosłownie kilka miesięcy po najstarszym wrocławskim dworcu Górnośląskim (przy ul. Małachowskiego, dziś nie pełni funkcji dworca). Wówczas był to wzniesiony przy ul. Tęczowej skromny, parterowy budynek z wyższą, dwukondygnacyjną częścią środkową (mieściły się tu poczekalnie dla odjeżdżających z Wrocławia), dwa zadaszone perony oraz… obrotnica wagonowa na pl. Orląt Lwowskich. W głębi, za budynkiem poczekalni, wzniesiono budynek administracyjny dyrekcji. Po drugiej stronie torów, od dzisiejszej ul. Robotniczej, powstał jeszcze skromniejszy pawilon dla osób przybywających do śląskiej stolicy.

Dworzec Świebodzki stanowił stację początkową Kolei Wrocławsko-Świdnicko-Świebodzickiej, której zadaniem było połączenie Przedgórza Sudeckiego ze stolicą Śląska. W 1841 roku rozpoczęły się prace ziemne. W tym samym roku powołano także Towarzystwo Kolei Wrocławsko-Świdnicko-Świebodzickiej. W 1843 r. otwarto pierwszy odcinek, a w zasadzie główny pień trasy biegnącej niemal po linii prostej z Wrocławia do Świebodzic. Zarówno trasę, jak i sam dworzec zaprojektował inż. Aleks Cochius. W 1844 roku otwarto odnogę do Świdnicy (co ciekawe, przy węźle założono miasto – Jaworzynę Śląską), a w 1853 r. przedłużono trasę ze Świebodzic do Wałbrzycha Fabrycznego.

Wraz ze wzrastającym ruchem zabudowania przestawały wystarczać. Zapowiedziana w 25. rocznicę uruchomienia połączenia do Świebodzic ogromna inwestycja, jaką miało być stworzenie odgałęzienia od Legnicy do Świnoujścia (tzw. Nadodrzanka), stała się impulsem do znacznej rozbudowy Dworca Świebodzkiego, w ramach której obiekt uzyskał dzisiejszy kształt.

Na podstawie rysunków berlińskich architektów Walthera Kyllmanna oraz Adolfa Heydena projekt sporządził Emil Hasenjäger. Warto nadmienić, że autorzy modernizacji z szacunkiem podeszli do zastanych zabudowań, częściowo je zachowując i harmonijnie wpasowując nowe części do starszych. Dworzec uzyskał monumentalną formę – perony zostały obudowane z trzech stron przy zachowaniu fragmentów starszego pawilonu od strony ul. Tęczowej. Od frontu, w miejscu wcześniejszej obrotnicy, powstała zaś imponująca kolumnada z widowiskowym wejściem głównym, przywołującym skojarzenia z łukami triumfalnymi. Ze względu na planowane połączenie kolejowe Wrocławia ze Szczecinem na bogatej fasadzie, utrzymanej w duchu neorenesansu włoskiego, pojawiły się zaprojektowane przez Carla Lüdeckego płaskorzeźby z herbami obu miast, a także rzeźby wyobrażające alegorie Silesii i Pomeranii – oparte o zegar postacie kobiece trzymające herby Pomorza i Śląska. Podobną grupę rzeźbiarską, tym razem z lokomotywą i postaciami Merkurego i Industrii, umieszczono na nowym pawilonie od strony ul. Robotniczej. Budynek dyrekcji od ul. Tęczowej także zachowano i rozbudowano.

Uzupełnienie całego założenia stanowiła umiejscowiona w 1874 roku przed wejściem głównym – na placu – fontanna w formie kolumny zwieńczonej figurą Victorii, upamiętniającą zwycięstwo nad Francją w 1871 roku (była to kopia rzeźby Christiana Daniela Raucha; identyczną ustawiono także na szczycie wieży belwederu na Wzgórzu Liebicha, obecnie Wzgórza Partyzantów). Do czasów obecnych zachowała się jedynie kamienna niecka, ale wodotrysk odtworzono, co przywróciło placowi reprezentacyjny charakter.

W 1884 roku Kolej Wrocławsko-Świdnicko-Świebodzicka stała się częścią pruskich kolei państwowych. Ważnym wydarzeniem w historii tak dworca, jak i samej trasy, stała się jej elektryfikacja w 1928 roku. Była to pionierska na skalę światową inwestycja, ze względu bowiem na charakter górzyste ukształtowanie terenu trasę (od 1907 roku już całkowicie dwutorową) wskazano do pilotażowego projektu budowy trakcji elektrycznej prądu przemiennego. Inwestycję realizowano w latach 1914-1928. Niestety, rabunkowa działalność wojsk radzieckich doprowadziła zarówno do rozebrania jednego toru, jak i demontażu sieci trakcyjnej. Odbudowę drugiego toru oraz trakcji przeprowadzono w latach 1965-66. Ostatnim ważnym wydarzeniem w historii Dworca Świebodzkiego było przeniesienie ruchu na Dworzec Główny. Od 1 stycznia 1992 roku Świebodzki przestał pełnić pierwotną funkcję.

Węzeł tramwajowy

Wszystko wskazuje na to, że pl. Orląt Lwowskich w niedługim czasie ponownie będzie zdominowany przez ruch tramwajowy. Ponownie, bo na starych pocztówkach można znaleźć wagony kursujące niemal przed samym wejściem głównym Dworca Świebodzkiego. Istotnie, powstała tu jedna z najstarszych tras, pamiętająca jeszcze czasy tramwajów konnych. 1 listopada 1878 roku została otwarta tzw. linia okólna (funkcjonująca zresztą, po wielu modyfikacjach, po dziś dzień!), obiegająca Śródmieście dookoła, której trasa wiodła m.in. przez ul. Nabycińską, pl. Orląt Lwowskich (dookoła fontanny) i ul. Tęczową.

Jedną z funkcji linii okólnej była komunikacja między dworcami kolejowymi, a tych w okolicach pl. Orląt Lwowskich nie brakowało. Prócz opisywanego Dworca Świebodzkiego, znajdowały się tu jeszcze Dworzec Dolnośląsko-Marchijski oraz Dworzec Miejski Kolei Prawego Brzegu Odry. W roku 1902 roku powstała z kolei trasa tramwajowa wzdłuż Podwala, i to ona w późniejszym czasie przejęła ruch ze zlikwidowanych w latach 20. XX wieku torów na ul. Tęczowej i ul. Nabycińskiej, a także wokół fontanny.

Obecnie trwają prace nad całkiem nową trasą o długości ok. 7 km, która odgałęziać się będzie na Podwalu, a następnie biec po dawnym śladzie przez pl. Orląt Lwowskich, by dalej wieść przez ul. Robotniczą w kierunku Nowego Dworu. Początkowo miała być to trasa szybkiego autobusu, zwanego „metrobusem”, ale za namową miejskich aktywistów, m.in. z TUMW oraz Wrocławskiego Ruchu Obywatelskiego, a także samych zainteresowanych – mieszkańców Nowego Dworu – magistrat zmienił koncepcję, postanawiając stworzyć trasę tramwajową (wraz z pasem autobusowym). W ramach inwestycji modernizacji doczekają się zatem najbliższe okolice Dworca Świebodzkiego, z pl. Orląt Lwowskich na czele. Przetarg na budowę połączenia miasto ogłosiło w kwietniu tego roku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, tramwaje dojadą do Nowego Dworcu pod koniec 2020 roku.

TOMASZ SIELICKI