O gwiazdach światowego kina pracujących we Wrocławiu. O tym, jak powstawał w naszym mieście nominowany do Oscara „Twój Vincent”. O nowym projekcie Bartka Kędzierskiego i filmie „Żużel” oraz basenie i wielu skarbach, jakie skrywa spadkobierczyni Wytwórni Filmów Fabularnych we Wrocławiu – z Robertem Banasiakiem, dyrektorem Centrum Technologii Audiowizualnych (CeTA), rozmawia Paweł Pluta.

Spora część wrocławian, gdy usłyszy „CeTA” czy „Centrum Technologii Audiowizualnych”, robi dość zdziwioną minę i pyta: „O co chodzi?”. Proszę zatem w kilku zdaniach przybliżyć, czym jest CeTA.
Mam nadzieję, że mieszkańców naszego miasta, którzy zadają takie pytanie, jest coraz mniej, bo staramy się możliwie szeroko docierać z naszymi informacjami, ale rzeczywiście dla pewnej grupy osób wciąż jest to enigmatyczna nazwa. Centrum Technologii Audiowizualnych CeTA to dawna Wytwórnia Filmów Fabularnych, która zapewne kojarzona jest przez większość wrocławian, bo funkcjonowała niemal 60 lat. Wytwórnia przekształcona została w Centrum Technologii Audiowizualnych, państwową instytucję kultury, w 2011 roku. CeTA nie funkcjonuje już oczywiście tak jak Wytwórnia – działamy na znacznie szerszym polu niż tylko produkcja filmowa, ale ta wciąż jest jednym z filarów naszej działalności. Oprócz tego dużą wagę przywiązujemy do działań edukacyjnych w zakresie filmu i technologii multimedialnych. Odbywają się u nas liczne warsztaty i kursy oraz spotkania ze specjalistami z wielu dziedzin, w dużej mierze bezpłatne. Jesteśmy też miejscem, w którym organizowane są różnego rodzaju wydarzenia kulturalne, artystyczne, również łączące technologię ze sztuką.

Skoro CeTA jest spadkobiercą Wytwórni Filmów Fabularnych, zacznijmy od kinematografii. Ile filmów nakręcono od momentu powstania CeTA?
Przez ostatnich kilka lat realizowanych było tu kilkadziesiąt większych i mniejszych produkcji, których w dużej mierze jesteśmy koproducentem w ramach naszego programu wsparcia CeTA Film Studio. Ponad dwa lata trwały u nas prace do filmu „Twój Vincent” Doroty Kobieli i Hugh Welchmana – wyjątkowego, pierwszego na świecie pełnometrażowego filmu stworzonego w technice animacji malarskiej, które obejmowały zarówno zdjęcia z aktorami, malowanie obrazów przez malarzy oraz pracę naszych specjalistów od VFX, czyli efektów specjalnych. Z niego jesteśmy teraz szczególnie dumni, gdyż został nominowany do Oscara.

Dużą produkcją była oczywiście „Dolina Bogów” Lecha Majewskiego, która jest teraz na etapie postprodukcji. W naszym studiu filmowym realizowano zdjęcia na greenscreenie z udziałem takich gwiazd światowego kina, jak John Malkovich, Josh Hartnett i Bérénice Marlohe – czyli dziewczyna Jamesa Bonda w filmie „Skyfall”, John Rhys-Davies –znany z „Władcy pierścieni” i Keir Dullea z „2001: Odysei kosmicznej”. W filmie zastosowanych zostanie wiele nowatorskich efektów specjalnych, których część przygotował również nasz dział VFX.

Jedną z większych produkcji był także film „Szczęścia świata” Michała Rosy z Karoliną Gruszką, Agatą Kuleszą i Krzysztofem Stroińskim. Na potrzeby zdjęć w Studiu im. Zbigniewa Cybulskiego zbudowana została scenografia, która wypełniła niemal całą przestrzeń hali. Powstały pomieszczenia, w których urządzono mieszkania głównych bohaterów – lokatorów kamienicy na Śląsku. Warto tu zaznaczyć, że scenografia do „Szczęścia świata” nagrodzona została potem na festiwalu w Gdyni. Dodatkowo nasz zespół VFX realizował część prac postprodukcyjnych do filmu.
Ponadto gościliśmy w naszych halach zdjęciowych ekipę „Żużla” – nowego filmu fabularnego Doroty Kędzierzawskiej i Arthura Reinharta. Kręcono u nas widowiskowe zdjęcia specjalne z udziałem kaskaderów, na wysypanym w studiu żużlu. W minionym roku odbyły się u nas również ujęcia z efektami specjalnymi, m.in. w pędzącej furgonetce, do przygodowej komedii familijnej „Rock’n’Roll Eddie” w reżyserii Tomasza Szafrańskiego.

Ostatnim realizowany w naszym Studiu im. W. Hasa projektem była „II wojna światowa w małych rękach”. To międzynarodowy serial dla dzieci, który łączy zdjęcia aktorskie z materiałami archiwalnymi oraz zdjęciami efektowymi na makietach. W studiu rozstawiono m.in. makiety fiordów norweskich, getta w Częstochowie, obozu koncentracyjnego Auschwitz oraz stepu w Kazachstanie i na nich realizowano ujęcia m.in. z wykorzystaniem efektów pirotechnicznych.

Oprócz większych produkcji realizowanych było też wiele mniejszych projektów, o niższych budżetach, tworzonych przez młodych, będących zwykle na początku kariery twórców, m.in. etiudy studenckie czy filmy dyplomowe. Takie przedsięwzięcia wspieramy nieodpłatnie, udostępniając infrastrukturę czy sprzęt filmowy w ramach programu CeTA Film Studio. Dla tych młodych filmowców to często jedyna możliwość, żeby w ogóle zrealizować swój projekt.

A jakie projekty powstają aktualnie w CeTA?
Nasz zespół VFX pracuje obecnie nad postprodukcją kilku tytułów. Prowadzimy też rozmowy o kolejnych projektach, ale za wcześnie jeszcze, by zdradzać szczegóły. Od ubiegłego roku działa w CeTA Studio Animacji, gdzie trwają m.in. prace nad „Uziemionymi”, nowym projektem Bartka Kędzierskiego, twórcy „Włatców móch”, a także przygotowania do kilku innych animowanych produkcji, w tym we współpracy międzynarodowej. Trzeba pamiętać, że branża filmowa rządzi się własnymi prawami – wymaga znacznych, często przerastających możliwości większości rodzimych producentów nakładów ludzkich i finansowych, dobrego planowania, pozyskiwania partnerów i wsparcia. Dlatego większe projekty, które realizujemy, to często efekt wielomiesięcznych rozmów i negocjacji. Staramy się jednak wspierać filmowców i udostępniać im posiadaną w CeTA infrastrukturę filmową, a tym samym przyciągać do Wrocławia kolejnych twórców.

Wróćmy do jednej z waszych produkcji. Film „Twój Vincent” to pierwsza na świecie pełnometrażowa animacja malarska. Złotego Globu nie zdobył, ale teraz jest nominowany do Oscara. Czy liczy Pan, że 4 marca otrzyma statuetkę?
Na Złotych Globach nagrody zdobyć się nie udało, ale może poszczęści nam się na gali Oscarów. Wszyscy na to liczymy, choć zdajemy sobie sprawę z bardzo silnej konkurencji. Nasz główny rywal, „Coco”, otrzymał już wiele nagród, ale „Twój Vincent” również ma duże grono wielbicieli i sporo wyróżnień na koncie, więc bardzo mocno trzymamy kciuki, że znajdzie uznanie również w oczach członków Amerykańskiej Akademii Filmowej. Przypomnijmy, że film od momentu światowej premiery we Francji (czerwiec 2017 roku) zdobył już kilkanaście nagród na festiwalach filmowych na całym świecie, w tym Europejską Nagrodę Filmową w Berlinie. Ogromnie nas cieszy, że większość z tych nagród to nagrody publiczności.

Proszę w kilku zdaniach opowiedzieć o tym, jak „Twój Vincent” powstawał we Wrocławiu.
Warto podkreślić, że realizacja produkcji we Wrocławiu to wspólny efekt działań CeTA, władz Wrocławia i wsparcia w ramach Dolnośląskiego Konkursu Filmowego. To pokazuje, że warto współpracować i razem wspierać filmowców. W naszej siedzibie realizowana była część prac z każdego etapu produkcji tej wyjątkowej animacji. Najpierw w Studiu Filmowym im. Wojciecha Hasa kręcone były ujęcia z aktorami, m.in. Robertem Gulaczykiem w roli Vincenta van Gogha, Douglasem Boothem grającym Armanda Roulina, i Johnem Sessionsem, czyli ekranowym Ojcem Tanguy. Z udziałem tych głównych aktorów, a także wielu statystów, zaaranżowano na greenboxie sceny z obrazów van Gogha, których w filmie zostało wykorzystanych niemal sto. Nagrania te trafiły następnie w ręce m.in. naszych specjalistów VFX, a oni przygotowali je tak, by malarzom ułatwić malowanie obrazów. Wykorzystując te tzw. materiały referencyjne, malarze przy stanowiskach PAWS tworzyli kolejne obrazy, czyli poszczególne klatki filmu, których łącznie powstało 65 tysięcy!

CeTA to także garderoby, charakteryzatornie, kostiumy i rekwizyty. Co jest najsłynniejszego w waszych zbiorach? I czy są one w jakiś sposób dostępne dla szerokiej publiczności?
Tych perełek w naszych zbiorach jest bardzo wiele. Najbardziej znane kostiumy to oczywiście te związane z popularnymi filmami, jak „Sami swoi” i pozostałe części trylogii Sylwestra Chęcińskiego, a także „Lalka” i „Rękopis znaleziony w Saragossie” Wojciecha Jerzego Hasa. Zupełnie niezwykła historia łączy się z kostiumami z filmu Andrzeja Żuławskiego „Na srebrnym globie”. Kiedy w 1977 roku, decyzją ówczesnych władz, przerwano prace nad filmem, zniszczono dekoracje, kostiumy i rekwizyty. Jednak niepokorni scenografowie i pracownicy Wytwórni ukryli w magazynie oraz we własnych mieszkaniach to, co udało się ocalić. Skrzynia wypełniona kostiumami projektu wybitnej polskiej kostiumolog Magdaleny Tesławskiej została znaleziona niedawno przypadkowo w CeTA. Przez ostatnie lata działalności Wytwórni o kostiumach tych zupełnie zapomniano, a dodatkowo w 1997 roku powódź zniszczyła większość rekwizytów i scenografii. Kostiumy, które możemy podziwiać, przeszły gruntowny, wielomiesięczny proces renowacji, w którym brały udział m.in. scenografki, kostiumografki i garderobiane związane z wrocławską Wytwórnią. Efekt ich pracy i całość naszej kolekcji można było do niedawna podziwiać na największej tego typu ekspozycji w Pawilonie Czterech Kopuł ,czyli oddziale Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Dziś prowadzimy rozmowy o możliwościach zorganizowania kolejnych takich wystaw w Polsce.

Zajmujecie się też edukacją. Proszę w kilku zdaniach przybliżyć tę część działalności CeTA.
Tak jak już wspomniałem, kładziemy duży nacisk na projekty edukacyjne, bo to jeden z głównych celów naszej działalności. Regularnie organizujemy kursy i warsztaty, bardzo często bezpłatne. Są to m.in. zajęcia z grafiki komputerowej wykorzystywanej w filmie, animacji i efektów specjalnych, a także dotyczące m.in. tak popularnych dziedzin, jak produkcja gier komputerowych czy dopiero zdobywających rozgłos, jak Motion Capture. Dużą część naszej oferty edukacyjnej stanowią warsztaty służące profesjonalizacji zawodowej w obszarze produkcji filmowej i telewizyjnej, czyli operatorskie, reżyserskie czy też dotyczące animacji lub realizacji oświetlenia czy dźwięku. Dbamy o to, aby warsztaty prowadzone były przez osoby doświadczone, uznane, wyróżniające się bogatym dorobkiem artystycznym, jak warsztaty scenograficzne z Allanem Starskim czy operatorskie z Arkadiuszem Tomiakiem, których odbyły się już trzy edycje, w tym jedna poświęcona zdjęciom podwodnym. Do naszych projektów edukacyjnych staramy się także zapraszać specjalistów w danych dziedzinach, z firm takich jak Techland, Dash Dot Creation czy Platige Image, by uczestnicy mogli uczyć się od najlepszych. To, co wyróżnia nasze projekty edukacyjne, to profesjonalna, kompleksowa przestrzeń, w której są realizowane, czyli w pełni wyposażone pracownie komputerowe czy studia filmowe, w tym jedno z ukrytym pod podłogą basenem do ujęć podwodnych.

Jak wrocławianie czy turyści odwiedzający nasze miasto mogą skorzystać z niezwykle bogatej oferty CeTA?
Wszystkich turystów będących w okolicy Hali Stulecia zapraszamy do wejścia do naszej siedziby i rozejrzenia się. W holu głównym zobaczymy szereg artefaktów przypominających o wytwórnianej przeszłości tego miejsca: ściany pełne plakatów, odrestaurowany sprzęt filmowy, kolekcja kostiumów i rekwizytów wyeksponowanych w oświetlonych gablotach czy popiersie Zbyszka Cybulskiego, nierozerwalnie związanego z filmową historią Wrocławia. Warto też wejść na pierwsze piętro, gdzie znajduje się galeria filmowych murali namalowanych przez studentów wrocławskiej ASP. Ze ścian korytarza spoglądają Kargul i Pawlak oraz inni znani bohaterowie. Niemałe emocje wśród naszych gości budzi też industrialna architektura hal zdjęciowych. W przerwach między produkcjami organizujemy w tych przestrzeniach przeglądy, koncerty, spektakle czy spotkania z gwiazdami polskiego kina, zwykle nieodpłatne i otwarte dla publiczności. Więc każdy, kto ma ochotę, może z nich skorzystać – wystarczy na bieżąco śledzić informacje o naszej aktywności. Budujący jest fakt, że odwiedzający naszą instytucję są pod wrażeniem nowego oblicza naszpikowanej nowoczesnymi technologiami instytucji, a jednocześnie wciąż silnie wyczuwają genius loci historycznej przestrzeni. Idąc korytarzami, które mają swoje nazwy jak tytuły filmów tu zrealizowanych, mijamy zdjęcia z planów filmów nakręconych w byłej WFF, projekty scenografii czy plakaty. Chcemy bowiem budować przyszłość tej instytucji, nie zapominając o jej wyjątkowej historii.

„W studiu filmowym CeTA realizowano zdjęcia z udziałem takich gwiazd kina, jak John Malkovich, Josh Hartnett, Bérénice Marlohe, John Rhys-Davies czy Keir Dullea”.

„W przerwach między produkcjami w halach zdjęciowych organizujemy przeglądy, koncerty, spektakle czy spotkania z gwiazdami polskiego kina, zwykle nieodpłatne i otwarte dla publiczności”.

Z historii

Przez 57 lat działalności (1954-2011) we wrocławskiej Fabryce Snów, czyli Wytwórni Filmów Fabularnych, powstało około 500 filmów, co stanowiło wówczas 25% wszystkich filmów nakręconych w Polsce po II wojnie światowej. Wytwórnia oficjalnie zakończyła działalność 9 listopada 2011 roku. Na mocy decyzji ministra kultury i dziedzictwa narodowego została przekształcona w Centrum Technologii Audiowizualnych. We Wrocławiu swoje debiutanckie filmy pełnometrażowe realizowali uznani polscy reżyserzy, m.in. Andrzej Wajda („Pokolenie”, 1955 r.), Kazimierz Kutz („Krzyż Walecznych”, 1959 r.) i Roman Polański (nominowany do Oscara „Nóż w wodzie”, 1961 r.). Wielu wybitnych twórców tworzyło w Wytwórni swoje najważniejsze filmy, w tym Wojciech Jerzy Has („Rękopis znaleziony w Saragossie”, „Jak być kochaną”, „Lalka”), Agnieszka Holland („Niedzielne dzieci”, „Zdjęcia próbne”, „Kobieta samotna”), Andrzej Wajda („Popiół i diament” z niezapomnianą kreacją Zbyszka Cybulskiego), Sylwester Chęciński (najpopularniejsze polskie komedie: „Sami swoi”, „Nie ma mocnych”, „Kochaj albo rzuć”) i Stanisław Lenartowicz („Giuseppe w Warszawie”, „Pamiętnik pani Hanki”). We Wrocławiu pracowała i tworzyła ponadto cała plejada najlepszych polskich operatorów, montażystów, scenografów, dźwiękowców i aktorów.

Robert Banasiak – doktor nauk ekonomicznych, absolwent germanistyki oraz prawa i gospodarki Unii Europejskiej (studia podyplomowe) na Uniwersytecie Wrocławskim. W dotychczasowej karierze zawodowej zdobył różnorodne doświadczenie, pracując w mediach, organizacjach biznesowych i instytucjach samorządowych. Jest aktywnie zaangażowany w sprawy społeczne, wspierając liczne organizacje pozarządowe działające w różnych obszarach. Od 2012 roku jest dyrektorem Centrum Technologii Audiowizualnych CeTA we Wrocławiu i wykładowcą akademickim w obszarze zarządzania.