Historyczny moment. Ekipa zbrojarzy ruszyła do zbrojenia podpory pod most nad Odrą w ramach Alej Wielkiej Wyspy – informują urzędnicy. Docelowo nowa droga połączy ulicę Krakowską z ulicą Mickiewicza, a zakończenie inwestycji planowane jest na 2023 rok.

Jak donosiliśmy w połowie lutego, Aleja Wielkiej Wyspy weszła w fazę realizacji. O tym, co aktualnie dzieje się na budowie poinformowali w środę przedstawiciele Wrocławskich Inwestycji.

Historyczny moment. Ekipa zbrojarzy ruszyła do zbrojenia podpory pod most nad Odrą w ramach Alej Wielkiej Wyspy. Geodeci wykonują ostatnie tyczenia i w najbliższych dniach jedna z podstaw 700-metrowego mostu zacznie rosnąć w oczach. Przy Odrze mamy już gotowe pale od strony ul. Międzyrzeckiej. Palownica działa teraz na wysokości ul. Biegasa na Dąbiu – tłumaczyli urzędnicy.

W czwartek z kolei przedstawiciele WI opublikowali post na Facebooku w którym piszą, że pierwsza podpora pod most Wschodni w ciągu 24 godzin urosła w oczach.

Nowa droga i dwa mosty

Przypomnijmy, w 2018 roku spółka Wrocławskie Inwestycje wyłoniła zwycięzcę przetargu na wykonanie projektu i budowy Alei Wielkiej Wyspy – najkorzystniejszą ofertę złożyło konsorcjum firm Banimex i AZ-BUD. W październiku 2018 roku podpisano opiewającą na ponad 234 mln złotych umowę z wykonawcą i rozpoczęły się prace projektowe.

Aleja Wielkiej Wyspy połączy ulicę Krakowską z ulicą Mickiewicza. Trasa będzie miała po jednym pasie ruchu w każdą stronę.

Najtrudniejsze prace przy AWW to budowa dwóch mostów na Odrze i Oławie. Jeden o długości 698,75 metrów – na Odrze, drugi na Oławie o długości 353,46 m. W naturalny sposób szczególnie most na Odrze będzie realizowany przez większość budowy – wyjaśniał w ubiegłym roku Krzysztof Świercz z Wrocławskich Inwestycji.

Aleja Wielkiej Wyspy to łącznie 3,4 km drogi, 9,5 km dróg rowerowych, 12,5 km ciągów pieszych. Urzędnicy podkreślają, że nie będzie to obwodnica.

Będą tam wprowadzone ograniczenia w tonażu samochodów ciężarowych. Powstaną dwa wiadukty nad ulicą Wilczą i na wysokości ulicy Wittiga – dodawał Krzysztof Świercz.