Urzędnicy obiecują pilne remonty najbardziej zdewastowanych odcinków torów tramwajowych, które wykazał audyt. W planach są także inne zmiany, które mają usprawnić kursowanie komunikacji miejskiej. To m.in. wydzielenie torowiska na Grabiszyńskiej i kilka nowych buspasów.

Wrocławski magistrat zaprezentował właśnie wyniki audytu torowisk w naszym mieście.

– Znamy dokładnie stan torów, ale także mamy zaplanowane prace remontowe do roku 2023. Liczyliśmy się z tym, że wyniki audytu nie będą huraoptymistyczne, ale od początku zapowiadałem jego upublicznienie właśnie po to, aby uczciwie wskazać kierunek koniecznych prac. Chodzi o bezpieczeństwo i jakość komunikacji miejskiej – podkreśla Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.

Z audytu wynika, że 58% wrocławskich torowisk jest w stanie bardzo dobrym i dobrym, 31% – w przeciętnym, a 11% w – złym i bardzo złym.

Potrzebne 120 mln złotych na remonty

Jak zapowiadają urzędnicy, są już wytypowane odcinki, które wymagają naprawy w pierwszej kolejności. W tym roku na ten cel miasto wyda 16,4 mln złotych.

Z tych środków zostanie sfinansowana wymiana dwóch rozjazdów i skrzyżowania torowego na pl. Legionów, zakup rozjazdów tramwajowych: Podwale-Sądowa-Orląt, Świdnicka-Piłsudskiego, Podwale-Muzealna, Świdnicka-Podwale, a także remont torowiska na ul. Ślężnej – od ul. Dębowej do Weigla, od ul. Sanockiej do Kamiennej i od ul. Kamiennej do Kuronia.

Ponadto, w ramach bieżącego utrzymania i konserwacji torowisk, w budżecie ZDiUM na 2019 rok zaplanowano 21 mln złotych. W magistracie zapowiadają, że w związku ze zdiagnozowanymi potrzebami remontowymi, na lata 2019-2023 już zaplanowano środki w łącznej wysokości ponad 53 mln złotych.

– A do czasu wykonania tych remontów ZDIUM będzie na tych odcinkach dokonywał napraw utrzymaniowych w ramach środków bieżących – zaznacza Jacek Sutryk.

Urzędnicy podkreślają, że dzięki przeprowadzonemu audytowi oszacowano wysokość środków, jakie są niezbędne do wyremontowania wszystkich torowisk w stanie złym i bardzo złym. To około 120 mln złotych. Do tego jeszcze dochodzą konieczne w tamtych miejscach remonty drogowe.

– Ta kwota nie jest jeszcze ujęta w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym, ale zgodnie z tym co zapowiadałem, remonty torowisk to dla mnie priorytet i te środki będą sukcesywnie zapisywane w budżetach na kolejne lata – zapewnia Sutryk.

Z analizy przeprowadzonej przez ZDiUM i MPK wynika, że w 2018 roku tramwaje wykoleiły się 61 razy, z czego stan torowiska odpowiadał za 33% zdarzeń. W 67% przypadków przyczyna była inna (m.in. zdarzenie drogowe, niesprawny tramwaj).

Torowisko na Grabiszyńskiej będzie wydzielone

Zgodnie z danymi magistratu, obecnie na terenie miasta mamy wydzielonych blisko 95% torowisk.

– I w najbliższych miesiącach te liczby się zwiększą, bo bezkolizyjny przejazd dla tramwajów to priorytet – zaznacza prezydent Wrocławia.

Najbardziej spektakularną zmianą ma być wydzielenie torowiska na ulicy Grabiszyńskiej.

– To właśnie tam jest obecnie najdłuższe niewydzielone torowisko we Wrocławiu. Ale z naszych analiz wynikało, że zanim je wydzielimy, najpierw musi powstać most na Ślęzie i ścieżka rowerowa wzdłuż Grabiszyńskiej. Obie te inwestycje już powstały, więc to najlepszy moment na wydzielenie torowiska tramwajowego – zaznacza Elwira Nowak, dyrektor Wydziału Inżynierii Miejskiej.

Jak wyliczają urzędnicy, po ulicy Grabiszyńskiej w godzinie szczytu w obu kierunkach przy 40% napełnieniu pojazdów komunikacji miejskiej podróżuje około 5000 osób, a samochodami – przy napełnieniu 1,5 osoby na pojazd – 3660 osób.

– W związku z tym wydzielenie torowiska na ulicy Grabiszyńskiej od placu Srebrnego do FAT-u pozwoli na eliminację opóźnień i utrudnień oraz poprawę bezpieczeństwa. Uznaliśmy, że najlepszą porą na ten ruch będą tegoroczne wakacje – zapowiada Elwira Nowak.

Magistrat obiecuje też trwałe wydzielenie torowisk w miejscach, gdzie obserwowane jest najeżdżanie samochodów na torowisko. Już wydzielono w ten sposób tory na ulicy Pułaskiego (od Małachowskiego do Kościuszki), a jeszcze w tym roku to samo rozwiązanie zostanie zastosowane na ul. Wróblewskiego – od mostu Zwierzynieckiego do ulicy Wystawowej.

Nowe buspasy i wyłączenia sygnalizacji

W ratuszu zapowiadają też powstanie kolejnych buspasów.

– Już podczas tegorocznych wakacji buspasy pojawią się na ul. Krakowskiej – w rejonie węzła z al. Armii Krajowej, na Podwalu – od ulicy Kołłątaja do Renomy i ulicy Borowskiej – od Ślicznej do Wieczystej. Rozpoczniemy także projektowanie w kilku wariantach buspasa w ciągu ul. Krzywoustego, na odcinku 1300 m od zjazdu z osiedla Psie Pole do alei Brucknera – wylicza Jacek Sutryk.

Jak tłumaczą urzędnicy, z uwagi na zmieniające się uwarunkowania ruchowe i wprowadzane rozwiązania uspokajające ruch, praca niektórych sygnalizacji zwłaszcza w centrum miasta powinna zostać zweryfikowana.

– Analizy wskazują, że nie zawsze sygnalizacja poprawia płynność. Przenalizowaliśmy wszystkie sygnalizacje w mieście i zdecydowaliśmy, że trzy kolejne światła zostaną wyłączone – zaznacza Elwira Nowak

W ostatnich dwóch latach sygnalizacja świetlna została wyłączona na placu św. Macieja, skrzyżowaniu ulic Komandorska – Nasypowa oraz skrzyżowaniu ulicy Osobowickiej z łącznicami Obwodnicy Śródmiejskiej.

Na trzech kolejnych skrzyżowaniach sygnalizacja świetlna zostanie wyłączona w wakacje 2019 roku. To skrzyżowanie ulic Bema i Poniatowskiego, skrzyżowanie ulic Nauczycielska – Curie-Skłodowskiej oraz skrzyżowanie ulic Łużycka – Osobowicka.

– Zapowiedziałem, że Wrocław będzie miastem, po którym dobrze porusza się komunikacją miejską. Obecny układ drogowy nie jest w stanie przyjąć tak dużej liczby aut, jak pokazały choćby Kompleksowe Badania Ruchu. Musimy szukać alternatywnych rozwiązań. I tym rozwiązaniem jest szybka, bezpieczna, sprawna komunikacja miejska – dodaje Jacek Sutryk.